Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Polki w tie-breaku uległy Urałoczce

Polki w tie-breaku uległy Urałoczce

fot. archiwum

Mecz reprezentacji Polski z Urałoczką Jekaterinburg miał uświetnić otwarcie nowej hali w Legionowie. Polki stoczyły zaciętą walkę i dopiero po tie-breaku uległy rywalkom. Jutro nasze siatkarki będą miały okazję do rewanżu - drugi mecz z Urałoczką o godz. 11.

Zawodniczki Urałoczki rozpoczęły spotkanie z "wysokiego C" i bardzo szybko wypracowały kilkupunktową przewagę, która utrzymywała się do stanu 15:9. Wtedy za Aleksandrę Jagieło na parkiecie pojawiła się Karolina Kosek, a Polki zaczęły odrabiać straty. Gdy przewaga Rosjanek zmalała do jednego oczka (15:14), ich trener poprosił o czas. Bardzo dobrze w obronie spisywały się Paulina Maj i Anna Werblińska, a blok Rosjanek skutecznie obijały Małgorzata Glinka i Kosek. As na Werblińskiej na 16:19 sprowokował trenera Jerzego Matlaka do wzięcia czasu. Po przerwie punktową zagrywką popisała się Glinka (18:19), a skuteczny atak Joanny Kaczor doprowadził do wyrównania (21:21). W końcówce górą były jednak siatkarki Urałoczki, które wygrały 25:22.

Druga partia to ponownie mocne otwarcie rywalek (3:0), ale Polki szybko wyrównały na 3:3. As Kosek wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, a po bloku Bereniki Okuniewskiej biało-czerwone zwiększyły przewagę do trzech oczek (7:4). Kilkupunktowe prowadzenie polskich zawodniczek utrzymywało się do przerwy technicznej, a po błędzie Rosjanek wzrosło do pięciu punktów (17:12). Po chwili jednak w ataku pomyliła się Okuniewska, Urałoczka zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki i przy stanie 17:15 o czas poprosił trener Matlak. Jagieło zaatakowała skutecznie na 18:15, a w polskim zespole nastąpiła podwójna zmiana. Rosjanki uparcie kierowały swoją zagrywkę na Kosek, która miała problemy z dokładnym przyjęciem. As Saliny wyprowadził jej drużynę na prowadzenie 22:21, ale dwie udane akcje Kosek dały nam kolejny remis (23:23). Jednak czujny blok Urałoczki rozstrzygnął losy tej partii – zatrzymał kiwającą Joannę Wołosz, a po chwili wykorzystał przechodzącą piłkę (25:23).

Trzeci set rozpoczął się fatalnie dla polskiej drużyny – seria błędów w ataku i przyjęciu doprowadziła do wyniku 0:5. Po czasie dla trenera Matlaka pierwszy punkt dla Polek zdobyła Glinka. Gdy Kosek popsuła zagrywkę na 1:6, jej miejsce zajęła Joanna Szczurek, która zdecydowanie poprawiła przyjęcie polskiego zespołu i popisywała się znakomitymi obronami. As Agnieszki Bednarek-Kaszy zmniejszył nasze straty do trzech oczek (3:6). Do stanu 10:14 utrzymywała się kilkupunktowa przewaga Urałoczki. Wtedy jednak w polu zagrywki pojawiła się Szczurek, która utrudniła zadanie rosyjskim przyjmującym, co na siatce wykorzystywały Werblińska i Bednarek-Kasza, dzięki czemu Polkom udało się wyrównać (14:14). Na przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu naszego zespołu 16:14 po tym, jak Wołosz zaatakowała z przechodzącej piłki. Po przerwie Rosjanki szybko wyrównały, ale to Polki były lepsze w końcówce. Dobrze zagrywały (asy Bednarek-Kaszy i Wołosz) i skutecznie grały w kontrze, co dało im zwycięstwo 25:20.



Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia naszej drużyny 5:3 po ataku Werblińskiej, ale Rosjanki szybko wyrównały, a po asie Estes wyszły na prowadzenie 7:6. Polkom udało się doprowadzić do remisu 8:8 po kolejnym w tym meczu asie Wołosz. Rywalki nie pozostawały dłużne, po punktowej zagrywce Filipovej Urałoczka miała już trzy punkty przewagi (12:9). Nie potrafiły jednak utrzymać równego poziomu gry i swoimi błędami dały biało-czerwonym okazję do wyrównania (12:12). Grę w polskim ataku ciągnęła Werblińska, a przy stanie 17:15 Szczurek złapała blokiem Filipovą, która do tej pory robiła na siatce, co chciała. Atak Okuniewskiej z obejścia zwiększył przewagę polskiego zespołu do czterech punktów (19:15). Końcówkę ponownie lepiej rozegrały nasze zawodniczki, które przy ogłuszającym dopingu wypełnionej po brzegi hali znakomicie atakowały (Kaczor i Werblińska) oraz zagrywały. Właśnie punktową zagrywką zakończyła tę partię Kaczor, doprowadzając do tie-breaka (25:20).

Decydujący set rozpoczęła najdłuższa akcja tego meczu, w której po ponad minucie walki, Filipova wyrzuciła piłkę w aut. Środkowa Urałoczki szybko się jednak zrehabilitowała i po jej dwóch kolejnych akcjach Rosjanki prowadziły 3:1. Gdy Salina i Kowalchuk zablokowały Werblińską, a po chwili Kaczor zaatakowała w aut, przewaga naszych rywalek wzrosła do czterech oczek (1:5). Polki rzuciły się jednak do walki i po udanym ataku Okuniewskiej zmniejszyły straty do jednego punktu (4:5). Rosjanki ponownie odskoczyły na 9:5, ale dzięki dobrej grze w ataku Werblińskiej i Glinki biało-czerwone znowu znalazły się tuż za plecami rywalek (8:9). Polki zacięcie walczyły, przy stanie 9:11 niemożliwą wręcz piłkę na dziewiątym metrze wybroniła Werblińska, a na punkt zamieniła ją Szczurek (10:11). To był jednak ostatni punkt zdobyty przez nasz zespół. W końcówce Rosjanki znakomicie zagrywały i blokowały, i to one rozstrzygnęły piątą partię na swoją korzyść.

Reprezentacja Polski – Urałoczka Jekaterinburg 2:3
(22:25, 23:25, 25:20, 25:20, 10:15)

Skład Polek:
Bednarek-Kasza, Werblińska, Sadurek, Gajgał, Jagieło, Glinka, Maj (libero) oraz Kosek, Okuniewska, Wołosz, Kaczor i Szczurek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved