Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. F: Zwycięstwo z Kanadą na początek

MŚ, gr. F: Zwycięstwo z Kanadą na początek

fot. archiwum

Reprezentacja Polski udanie zainaugurowała swój udział w mistrzostwach świata. Podopieczni Daniela Castellaniego nie oddali Kanadyjczykom nawet seta, a w trzeciej partii wręcz  zdeklasowali rywali. W drugim meczu tej grupy zmierzą się Niemcy i Serbowie.

Inauguracyjny set zaczął się dobrze dla polskiej drużyny. Skuteczny atak Piotra Gruszki dał naszemu zespołowi pierwszy punkt. Pomimo dobrego rozpoczęcia widać było u zawodników polskiej drużyny pewną nerwowość, która przekładała się na obraz gry. Nie najlepsze przyjęcie naszej reprezentacji  skutkowało nieskutecznymi atakami. Kanadyjczycy również nie błyszczeli na boisku, jednak to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Po powrocie na parkiet gra biało-czerwonych zaczęła wyglądać nieco lepiej. Przy stanie 7:9 dla Kanady Bartosz Kurek szczęśliwie wrzucił piłkę na opadający blok przeciwników, zapisując na koncie naszej reprezentacji kolejny punkt.  Następnie oczko z zagrywki dorzucił Marcin Możdżonek, co pozwoliło na wyrównanie stanu punktowego. Kolejna akcja przyniosła potrójny blok Polaków. Po stronie przeciwników pojawiło się kilka niewymuszonych błędów, a Kurek popisał się świetnym atakiem po skosie. Pomimo tego wciąż utrzymywało się jednopunktowe prowadzenie drużyny z Ameryki Północnej. Po serii kolejnych błędów Kanadyjczyków i dobrym bloku Michała WiniarskiegoPiotra Nowakowskiego na Schmicie, udało się doprowadzić do wyrównania, a następnie po dobrym przyjęciu i zagraniu z krótkiej Możdżonka to Polacy schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc. Kilka minut później po skutecznych akcjach Kurka i Nowakowskiego biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 21:20 i trener Glen Hoag poprosił o czas. Seta zakończył atak Bartosza Kurka.

Druga odsłona meczu zaczęła się źle dla naszego zespołu. Polacy popełniali błędy i to Kanadyjczycy prowadzili 3:0. Pierwszy punkt na koncie polskiej reprezentacji zapisał się po błędzie serwisowym Simaca. Przy stanie 7:3 dla Kanady, Daniel Castellani poprosił o czas, a po chwili obie ekipy zeszły na przerwę techniczną. Po powrocie na parkiet nasi zawodnicy zaczęli grać efektywniej. Skutecznie atakowali Gruszka i Kurek, zaś Kanadyjczycy popełniali błędy w przyjęciu i ataku. W skutek tego Polakom udało się doprowadzić do remisu (8:8). Mimo dobrej gry w obronie zawodników z Ameryki Północnej gra układała się po myśli Polaków. Świetna krótka Możdżonka, pojedynczy blok Winiarskiego i dobry atak Gruszki dały biało-czerwonym prowadzenie 13:10. Na drugą przerwę techniczną Polacy schodzili już z czteropunktową przewagą. Nawet kontrowersyjna decyzja sędziego (pokazał aut, podczas gdy piłka trafiła w boisko) nie wpłynął, ani na grę biało-czerwonych, ani na ostateczny wynik. Przy wciąż utrzymującym się czteropunktowym prowadzeniu naszej reprezentacji trener Glen Hoag po raz kolejny poprosił o przerwę. Dzięki skutecznym atakom Gruszki w końcówce polska reprezentacja prowadziła 23:19. Jednak gdy dwa kolejne punkty padły łupem przeciwników, trener Castellani poprosił o czas  by uspokoić swoich podopiecznych. Ci po powrocie na boisko szybko zdobyli dwa brakujące oczka.

W trzecim secie w drużynie Kanadyjczyków na parkiecie pozostał Schneider, który wszedł w trakcie drugiej odsłony. Partia rozpoczęła się od efektownej obrony nogą ataku z krótkiej Marcina Możdżonka. Chwilę później polski środkowy powtórzył akcję, tym razem już skutecznie. Bardzo dobrze prezentował się również Piotr Nowakowski, który nie tylko skutecznie atakował, ale również bardzo dobrze pracował w bloku. Zdecydowanie lepiej niż w poprzednich setach wyglądała też polska obrona, dzięki czemu można było wyprowadzać kontry. Skuteczny w ataku był Michał Winiarski, co poskutkowało prowadzeniem 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. W drużynie Kanady na parkiecie pojawił się Soonias. Niewiele to jednak pomogło przeciwnikowi, ponieważ dobra postawa naszych zawodników, a w szczególności Winiarskiego, przekładała się na coraz wyższe prowadzenie. Na niewiele zdały się kolejne zmiany przeprowadzone przez Glena Hoaga, gdyż jego podopieczni popełniali coraz więcej błędów. Gdy w polu zagrywki pojawił się Bartosz Kurek, szybko pogrążył rywali serią dobrych serwisów. Na drugą przerwę techniczną Polacy schodzili z ośmioma oczkami przewagi. Kolejne akcje przyniosły następne punkty polskiemu zespołowi, zaś po stronie Kanady pojawiało się coraz więcej błędów. Najjaśniejszym punktem w tym zespole był Schmitt. Jednak nie wystarczyło to na zagrożenie Polakom. W końcówce seta na boisku pojawił się Patryk Czarnowski, który zmienił Marcina Możdżonka. Po jego wejściu sędziowie odgwizdali błąd ustawienia polskiej ekipy. Pomimo zdobycia kolejnego punktu przez Kanadyjczyków, chwilę później mecz zakończył się dzięki skutecznemu atakowi Kurka.



Polska – Kanada 3:0
(25:22, 25:21, 25:13)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Możdżonek, Zagumny, Winiarski, Kurek, Gruszka, Ignaczak (libero) oraz Wlazły, Łomacz i Czarnowski
Kanada: Mainville, Howatson, Simac, Winters, van Lankvelt, Schmitt, Lewis (libero) oraz Schneider, Soonas i Kamiński

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy F mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved