Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Polacy mogą rozbić bank

Polacy mogą rozbić bank

fot. archiwum

Około półtora miliona złotych z różnych źródeł mają obiecane za złoty medal mistrzostw świata polscy siatkarze. Jeśli jednak we Włoszech zdobędą tytuł, nagrody zapewne wzrosną - możemy przeczytać na łamach Przeglądu Sportowego.

– Po poprzednim mundialu i mistrzostwach Europy Polkomtel, sponsor reprezentacji, zwiększył premie. Do puli dorzucili się też inni. Zdziwiłbym się, gdyby po sukcesie w tegorocznym mundialu było inaczej – mówi dla Przeglądu sportowego wiceprezes PZPS Artur Popko.

Na razie Polkomtel obiecał siatkarzom 500 tys. zł za złoty medal (400 za srebrny i 300 za brązowy), 200 tys. chce dać za tytuł firma Adidas ubierająca siatkarzy, a od Ministerstwa Sportu i Turystyki mistrzowie świata mogą dostać blisko 400 tys. Do tego dochodzi – po raz pierwszy w historii MŚ – nagroda od FIVB, wynosząca około 450 tys. zł. W sumie około półtora miliona złotych. – Cztery lata temu za wicemistrzostwo świata premii uzbierało się na prawie trzy miliony, za mistrzostwo Europygrubo ponad dwa. Krzywdy siatkarze mieć nie będą. Niech tylko zdobędą medal – zapewnia Artur Popko.

Do Triestu na mecze pierwszej fazy mistrzostw świata biało-czerwoni wyruszają w czwartek. Na pokładzie samolotu lecącego przez Rzym znajdzie się aż 27 członków ekipy – 14 zawodników, pięciu trenerów, trzy osoby ze sztabu medycznego, dwaj statystycy, menedżer i kierownik reprezentacji oraz komentator Polsatu (obecność jednego dziennikarza w każdej ekipie to wymóg FIVB). Światowa Federacja Piłki Siatkowej opłaca jedynie koszty związane z pobytem 12 zawodników, pięciu osób ze sztabu i dziennikarza. Za wszystkie dodatkowe osoby płaci PZPS. Koszty? – Przekroczą 150 tysięcy złotych – wylicza jeden z pracowników związku. – Każdy będzie tam wykonywał konkretną pracę. To nie jest wycieczka działaczy, ale grupa osób, które będą potrzebne trenerowi Castellaniemu. Przy ustalaniu liczebności ekipy braliśmy pod uwagę jego sugestie – tłumaczy prezes PZPS Mirosław Przedpełski. To chyba dobrze, że związek zapewnia wysoki komfort pracy reprezentacji? Gdyby na mistrzostwa do Włoch nie mógł pojechać drugi masażysta, albo statystyk, to prasa robiłaby wielki raban, że związek szuka oszczędności kosztem kadry.



W porównaniu z Ligą Światową najbardziej powiększy się sztab szkoleniowy kadry. – Radosław Panas, który współpracuje z reprezentacją, obejrzy tylko pierwszą fazę turnieju. Andrzej Kowal, który jest trenerem kadry B i w przyszłym roku poprowadzi zespół podczas Uniwersjady, leci do Włoch po naukę. Będzie także pomagał przy rozpracowywaniu rywali – mówi Popko.

* Czytaj więcej na sports.pl
** Autor tekstu: Kamil Drąg (sports.pl)

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved