Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Podsumowanie drugiego dnia Tournoi de France

Podsumowanie drugiego dnia Tournoi de France

fot. archiwum

W drugim dniu turnieju rozgrywanego we Francji po bardzo zaciętym meczu gospodarze przegrali 2:3 z Hiszpanią, zaś kolejne zwycięstwo zanotowali Bułgarzy, którzy pokonali 3:1 Argentynę i są na najlepszej drodze do wygrania całych zawodów.

Bułgarzy rozpoczęli spotkanie z Argentyną w nieco zmienionym składzie w porównaniu do wczorajszego meczu z Hiszpanią, co nie przeszkodziło im jednak wyjść na prowadzenie 4:1. Rywale jednak szybko odrobili straty i wkrótce mieli punkt przewagi (5:4). Teraz to podopieczni Silvano Prandi gonili rywala, który prowadził już 13:11. W drugiej części seta siatkarze z Bałkanów odzyskali jednak inicjatywę w zdobywaniu punktów i na drugą przerwę techniczną schodzili prowadząc 16:14. W dalszej części seta utrzymywali trzypunktową przewagę (19:16, 21:18) i wygrali tę partię 25:20.

Drugą odsłonę meczu Argentyńczycy zaczęli od mocnego uderzenia, zdobywając kilkupunktową przewagę nad rywalem (6:1, 8:2). Prowadzeni przez swojego kapitana Rodrigo Quiroga, siatkarze z Ameryki Południowej nie dość, że zdołali utrzymać przewagę, to jeszcze ją powiększyli i na drugą przerwę techniczną schodzili mając już osiem punktów więcej od przeciwnika. Parę minut później było już 20:10, a Bułgarzy kompletnie nie potrafili znaleźć sposobu na dobrą grę Argentyńczyków, którzy pewnie wygrali drugiego seta 25:16.

Podopieczni Javiera Webera kontynuowali dobrą passę także na początku trzeciego seta, wyprzedzając rywala o dwa punkty (4:2, 6:4) a na pierwszej przerwie technicznej o trzy. Od stanu 10:7 Bułgarzy zdobyli jednak trzy kolejne "oczka" i doprowadzili do wyrównania. Walka punkt za punkt skończyła się przy rezultacie 13:13, kiedy to siatkarze z Półwyspu Bałkańskiego odskoczyli na dwa punkty i potem już tylko powiększali swoją przewagę. Gdy Matej Kaziyski i spółka prowadzili 20:15, stało się jasne, że zwycięstwa w tej partii już nie oddadzą. Set zakończył się wygraną reprezentacji Bułgarii 25:19.



Niesieni sukcesem w poprzedniej partii, czwartą bułgarscy siatkarze zaczęli od prowadzenia 4:0, co zmusiło Javiera Webera do wzięcia czasu. Czteropunktowa przewaga Bułgarów utrzymywała się do stanu 10:6, potem Argentyńczykom udało się zmniejszyć straty do dwóch punktów (11:9). Ponownie jednak podopieczni trenera Prandi odskoczyli rywalom (19:15) i wprawdzie rywale znów zbliżyli się na jeden punkt (20:19), to jednak po czasie wziętym przez włoskiego szkoleniowca, jego drużyna zdobyła dwa kolejne punkty. O czas tym razem poprosił Javier Weber, ale bez rezultatu. Bułgarzy pewnie wygrali czwartego seta 25:21 i cale spotkanie 3:1.

Bułgaria – Argentyna 3:1
(25:20, 16:25, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Bułgaria: Żekow, Nikołow W., Kaziyski, Penczew, Goczew, Josifow, Salparow (libero)

Argentyna: Quiroga, Pereyra, De Cecco, Blanco, Conte, Solé, Gonzáles (libero)

 


Mecz rozpoczął się po myśli Hiszpanów, którzy po dobrych serwisach Sevillano wyszli na prowadzenie 7:2. Mimo pełnej poświęcenia gry w obronie Francuzów, to siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego byli cały czas na prowadzeniu, w czym wybitnie pomagali im gospodarze, popełniając proste błędy. Seria kilku udanych ataków w wykonaniu Antonin Rouzier dawała nadzieję na zmianę wyniku, ale wkrótce goście prowadzili już 15:8 i Philippe Blain zdecydował się wziąć czas. Seria dobrych zagrywek Olivera Kieffer ponownie wlała nadzieję w serca francuskich kibiców, jednak Hiszpanie nie pozwolili na odrobienie strat i wygrali pierwszą partię 25:19.

W drugim secie Pierre Pujola zastąpił na rozegraniu Benjamin Toniutti. Hiszpanie ponownie nękali rywala, jednak dzięki dwom skutecznym kontrom Kieffer, Francuzi na pierwszej przerwie technicznej tracili do rywala tylko punkt. W dalszej części seta, jego losy odmieniła dobra gra Rouzier i N’Gapetha, dzięki którym na drugiej przerwie technicznej to gospodarze mieli cztery punkty przewagi. Skuteczne zagrywki Trójkolorowych dały się we znaki hiszpańskiej obronie, podwyższając prowadzenie na 20:14. „Les Bleus" wygrali drugą partię 25:20.

Początek trzeciej partii to walka punkt za punkt, na pierwszej przerwie technicznej to Francuzom udało się uzyskać jednopunktowe prowadzenie. W ataku i na zagrywce szalał Nicolas Maréchal, Gérald Hardy Dessources kończył kolejne kontry i w rezultacie gospodarze prowadzili już 16:12. Hiszpanie odrobili jednak straty i doprowadzili do remisu 22:22. Z nerwowej końcówki obronną ręką wyszli podopieczni Julio Velasco, którzy wygrali tę partię 32:30.

W czwartej odsłonie meczu na parkiecie pojawił się Guillaume Samica, który skończył kolejne cztery ataki. Francuzi powiększali stopniowo dystans punktowy (16:11, 20:14) i zasłużenie wygrali czwartą partię 25:19.

Tie-break był bardzo zacięty, obydwie drużyny maksymalnie ryzykowały na zagrywce, ale ta taktyka bardziej opłaciła się Hiszpanom, którzy zepsuli mniej piłek. W rezultacie goście wygrali piąty set 15:10 i cały mecz 3:2.

Francja – Hiszpania 2:3
(19:25, 25:20, 30:32, 25:19, 10:15)

Składy zespołów:
Francja: Maréchal, Kieffer, Rouzier, Hardy-Dessources, N’Gapeth, Pujol, Exiga (libero) oraz Toniutti, Rowlandson, Vadeleux i Samica

Hiszpania: Noda, Garcia Torres, Sevillano, Hernan, Perez, Fernandez, Llanes (libero) oraz Gens, Rodriguez i Salas

źródło: inf. własna, sportal.bg, volley.asso.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved