Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Daniel Castellani: Po meczach z Kubą będę mądrzejszy

Daniel Castellani: Po meczach z Kubą będę mądrzejszy

fot. archiwum

W sobotę i niedzielę reprezentacja Polski siatkarzy rozegra ostatnie już spotkania kontrolne. Rywalem będzie Kuba. Nie pokaże ich żadna telewizja, gdyż zostaną one rozegrane przy zamkniętych drzwiach, bez udziału mediów i publiczności.

Dla trenera Daniela Castellaniego będzie to ostatnia okazja, aby znaleźć odpowiedzi na ostatnie pytania. – Wszyscy są zdrowi i mocni jak nigdy. Fizycznie jesteśmy lepiej przygotowani do mistrzostw świata niż do ubiegłorocznych mistrzostw Europy, które wygraliśmy. Mieliśmy cztery tygodnie więcej na przygotowania i to widać – mówi Castellani.

Trener przyznaje, że ma już wizję wyjściowego składu na inaugurujący mundial mecz z Kanadą – Wątpliwości dotyczą jedynie dwóch pozycji, atakującego i libero – mówi. – Myślę, że po meczach z Kubą będę mądrzejszy – dodaje po chwili. Zaznacza jednocześnie, że bardzo się cieszy zwłaszcza z dobrego stanu zdrowia zawodników –  Jestem z tego powodu szczęśliwy, bo najgorsze, co mogłoby nam się przydarzyć, to kontuzje.

Nie ma znaczenia, kto zaczyna mecz, ja czy Piotr Gruszka. Najważniejszy jest wynik. Jeśli wygrywamy, jestem równie szczęśliwy – mówi Mariusz Wlazły, którego wcale nie dziwią wątpliwości szkoleniowca odnośnie atakującego. Podobnego zdania są zresztą wszyscy siatkarze. – Najważniejsza jest drużyna, indywidualiści nie mają tu racji bytu – podkreśla Michał Winiarski.



Wszystkich nieco denerwuje formuła turnieju, która umożliwia nawet niejedną porażkę we wcześniejszej fazie, a potem i tak można walczyć o medale. W zespole nikt jednak nie myśli o tym, by przegrać mecz, aby walczyć potem z wygodniejszym rywalem. – To się kłóci z duchem sportu. Jedziemy do Włoch wygrywać, nikt nie pomyśli, że korzystniejsza może być porażka – irytuje się Wlazły. Daniel Castellani podkreśla: – Nigdy nie nakazałbym zawodnikom, że mają przegrać, to jest chore. Zresztą takie postępowanie prawie zawsze się mści.

Wielu też zastanawia się, czy polska reprezentacja jest silniejsza od tej srebrnej, sprzed czterech lat. – Jest inny, równie mocny, ale inny – odpowiada kapitan reprezentacji Paweł Zagumny. – Chcemy dojechać do Rzymu. Tam zapadną ostateczne decyzje, kto stanie na podium – dodaje Piotr Gruszka mówiąc o celach zespołu na rozpoczynający się już niedługo mundial.

Mimo, iż najważniejsza impreza tego roku jest już coraz bliżej Daniel Castellan i przyznaje, że wcale się tym nie denerwuje – Widzę, że z każdym dniem zawodnicy wyglądają coraz lepiej. Wiem, że do mistrzostw świata będą przygotowani w stu procentach, że są pewni siebie. Stres jest wtedy, gdy nie jesteś przygotowany tak, jak powinieneś. A my będziemy! Do Włoch pojedziemy, by zagrać dobrą siatkówkę, bawić się grą i wygrywać – mówi. I zaraz dodaje, że chciałby spotkać się w finale z Brazylią – Po ostatnim kontrolnym meczu z Brazylią trener Bernardo Rezende powiedział do mnie: „Do zobaczenia w finale". Mam nadzieję, że zagramy w nim razem. Trzeba jednak pamiętać, że szanse na podium ma osiem-dziewięć zespołów. Zapowiada się wiele zaciętych meczów. Cieszę się, że w siatkówce coraz więcej reprezentacji zaczyna się liczyć. A my jesteśmy jednym z kandydatów do medali. Faworytem do złota są Brazylijczycy, za nimi plasują się Rosja i Kuba, a potem my, USA, Bułgaria, Serbia, Italia, Niemcy – ocenia szkoleniowiec.

źródło: Fakt, inf. własna, Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved