Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka-Mogentale: Miałam ogromną chęć grania

Małgorzata Glinka-Mogentale: Miałam ogromną chęć grania

fot. archiwum

To bez wątpienia największy powrót do reprezentacji Polski w ciągu ostatnich lat. Ostatni mecz w kadrze Małgorzata Glinka-Mogentale rozegrała podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Po urlopie macierzyńskim wraca do reprezentacji, by walczy o medal mistrzostw świata.

W ostatnich tygodniach bardzo wiele mówiło się o powrocie popularnej „Maggie" do reprezentacji. Tuż przed rozgrywkami World Grand Prix, siatkarka odrzucała taką możliwość, mówiąc, że by może wróci w przyszłym sezonie reprezentacyjnym. Trenerowi Jerzemu Matlakowi udało się jednak przekonać zawodniczkę do powrotu. – Najbardziej do powrotu skłoniła mnie możliwość trenowania, grania z najlepszymi i przeciwko najlepszym. Po urodzeniu dziecka jak najszybciej chcę wrócić do wysokiego poziomu. Liczę, że kadra mi w tym pomoże. To naprawdę fajna grupa, która może sporo ugrać. Nikt mnie nie musiał namawiać, sama tego chciałam – zapewnia na łamach Gazety Wyborczej jedna z najlepszych polskich siatkarek w historii. – Przyznam jednak, że długo myślałam, czy wracać, bo nie wiem, czego się po sobie spodziewać. Podjęłam ryzyko i jestem przygotowana na wszystko. Najważniejsze, że trener uwierzył w moje możliwości. Dziękuję mu, że mi zaufał – dodaje.

Małgorzata Glinka-Mogentale sama zaznacza, że bilet do Japonii musi sobie dopiero wywalczyć. – O powrocie do sportu myślę bardzo trzeźwo – najpierw muszę załapać się do składu na mundial. Nie chcę jechać w roli turystki, ale zawodniczki zdolnej pomóc drużynie. Może nie jako liderka, ale chciałabym wchodzić w trudnych chwilach, ciągnąć zespół do walki. Glinka będzie jedną z najstarszych i najbardziej doświadczonych siatkarek, które trenują z kadrą. Z niektórymi siatkarkami będzie trenowała dopiero pierwszy raz. – Kadra jest podobna do wielu innych z czołówki, bo większość drużyn zmieniła kadry. Dziewczyny, z którymi grałam na igrzyskach w Pekinie, dojrzały, zmieniły się na lepsze. Jadę na zgrupowanie w przekonaniu, że stworzymy zespół zdolny wygrywać z każdym – zaznacza pani Małgorzata.

Wczoraj późnym wieczorem rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji w Szczyrku. Wszystkie siatkarki czeka teraz ogrom pracy a zwłaszcza Małgorzatę Glinkę, która szyskuje się do powrotu po urodzeniu dziecka już od stycznia. – Zaczęłam trenować w styczniu, bardzo spokojnie. Krok po kroku, wszystko pod okiem fachowców od dr. Krzysztofa Ficka z Bierunia, którzy pomagają wielu zawodnikom wrócić do formy po kontuzji. Bo dla sportsmenki ciąża jest trochę jak mała kontuzja (śmiech). Co miesiąc robiłam szereg testów, po których dostawałam program pracy na kolejne tygodnie. W maju po raz pierwszy dotknęłam piłki, trenowałam w kilku miejscach, bo trudno w Warszawie znaleźć klub, do którego można dołączyć na stałe. Przez dwa tygodnie przyglądałam się także reprezentacji, bo chciałam wiedzieć, na jakim etapie jestem – zakończyła polska atakująca.



źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved