Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka: Będę w kadrze zapchajdziurą

Małgorzata Glinka: Będę w kadrze zapchajdziurą

fot. archiwum

- Jeśli będę w formie, nie wystraszę się. Proszę tylko o jedno, nie mówcie, że jestem w kadrze w miejsce Kasi Skowrońskiej. To przypadek, że ja wracam, a jej trener podziękował - mówi Małgorzata Glinka-Mogentale, która wraca do reprezentacji Polski.

Małgorzata Glinka-Mogentale po długiej nieobecności wraca do reprezentacji Polski i wraz z nią będzie się przygotowywać do mistrzostw świata w Japonii. Kibice zadają sobie pytanie, na jakiej pozycji "Maggie" zagra u Jerzego Matlaka – jako przyjmująca czy też może atakująca? – Teraz to ja nie mam nic do gadania. Zobaczymy, gdzie mnie trener postawi. W razie czego mogę nawet grać na środku. Może tylko na libero bym się nie wyrobiła. Tak naprawdę, to będę w kadrze taką zapchajdziurą. Gdzie się przydam, tam mnie trener pośle – zapowiada zawodniczka.

Ostatni raz na parkiecie Małgorzata Glinka przebywała dwa lata temu podczas IO w Pekinie. – Mogę tylko powiedzieć, że to był najlepszy moment na zrobienie sobie przerwy na urlop macierzyński. Dziś znów chce mi się grać – mówi sama zainteresowana i zapowiada, że nie straszna jej presja. – Ja chyba nic już nikomu nie muszę udowadniać. Do presji jestem przyzwyczajona. Parę nocy oczywiście nie przespałam, zanim podjęłam decyzję o powrocie do kadry, ale są w życiu większe problemy. Dlatego nie boję się.

Kibice wiele sobie obiecują po grze Małgorzaty Glinki, prasa już okrzyknęła jej powrót wielkim wydarzeniem. – Jaki tam wielki powrót, przecież ja muszę wręcz walczyć o miejsce w składzie na mistrzostwa świata. Poprzednio miałam łatwiej: praktycznie zawsze byłam pewniakiem. Dziś po prostu chcę pomóc reprezentacji. Nigdy nie miałam przed sobą takiego wyzwania jak teraz – wyznaje siatkarka.



Są jednak rozbieżności, czy powrót Małgorzaty Glinki do reprezentacji do pomysł zawodniczki, czy trenera Matlaka. – Oj, trener Matlak popracował nade mną trochę… To była jego propozycja, a ja pomyślałam, że może to dobry pomysł i że przynajmniej spróbuję. Nie ma przecież gwarancji, że wszystko pójdzie jak z płatka i że pojadę do Japonii. Jak okaże się, że nie daję rady, to odejdę – mówi w wywiadzie dla Super Expressu. Jednak na łamach Polska the Times przyznaje: – Zadzwoniłam i zapytałam, czy nie zgodziłby się na mój udział w zgrupowaniu kadry. Powiedziałam mu, że wracam do gry, trenuję ciężko i chcę być znów w formie. A gdzie można trenować z najlepszymi siatkarkami, jeśli nie w kadrze. Trener się zgodził. Pojechałam na obóz do Szczyrku na własny koszt. Mieszkałam w innym niż kadra hotelu, przychodziłam tylko na treningi. Musiało mi chyba pójść całkiem nieźle, jeśli trener zadzwonił po raz drugi, już całkiem sam.

źródło: inf. własna, Polska The Times, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved