Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Aleksandra Jagieło: W trakcie MŚ będziemy weryfikować swoje cele

Aleksandra Jagieło: W trakcie MŚ będziemy weryfikować swoje cele

fot. archiwum

Polskie siatkarki niebawem rozpoczną w Szczyrku przygotowania do mistrzostw świata w Japonii. Do treningów pod okiem trenera Jerzego Matlaka, wraca Aleksandra Jagieło. - Jestem gotowa, by podjąć walkę o miejsce w składzie - zapowiada.

Marcin Foltyn: Pani trener klubowy Bogdan Serwiński, mówił nam niedawno, że od miesiąca trenuje pani wraz z trzema koleżankami klubowymi. Proszę powiedzieć jak forma i czy czuje się już pani na siłach, by podjąć walkę o miejsce w kadrze na mistrzostwa świata?

Aleksandra Jagieło: Myślę, że o formie to na razie ciężko cokolwiek mówić, bo od 1 sierpnia faktycznie przygotowujemy się głównie pod względem kondycyjnym i fizycznym. Główny nacisk kładłyśmy na bieganie i siłownię. Treningi w hali też już były, ale raczej nie były to jeszcze takie treningi jak normalnie. Na pewno jestem gotowa psychicznie żeby jechać do Szczyrku, tam trenować i podjąć walkę o miejsce w składzie a jak będzie to się okaże.

Nie obawia się pani, że może panią spotkać podobny los jak Sebastiana Świderskiego, który nie zdążył przekonać do siebie Daniela Castellaniego i na mistrzostwa świata do Włoch nie pojedzie?



Oczywiście jest też taka możliwość i ja się z tym liczę. Miałam dwa miesiące przerwy i tylko dlatego, że wracam nie mam żadnych gwarancji, że pojadę na mistrzostwa świata. Będę trenować i robić wszystko, żeby pokazać, że zasługuję na wyjazd. Jeżeli mi się uda to super, jeżeli nie to widocznie ten okres był dla mnie zbyt krótki, by przekonać do siebie selekcjonera. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.

Sam selekcjoner podkreśla, że wiąże z pani powrotem spore nadzieje. W turnieju World Grand Prix dobrze zaprezentowały się m.in. Karolina Kosek i Joanna Szczurek, ale w niektórych meczach chyba brakowało pani na boisku…

– Ciężko mi to ocenić, bo zupełnie inaczej to odbieram. Uważam, że dziewczyny naprawdę spisały się bardzo dobrze. Karolina Kosek udowodniła trenerowi, że warto było na nią postawić. Zagrała bardzo dobrze cały cykl Grand Prix. Asia Szczurek niejednokrotnie pokazała, że potrafi bardzo dobrze grać. Myślę, że na pewno będzie bardzo ciężko, żeby po dwumiesięcznej przerwie przekonać do siebie trenera.

Na co stać naszą reprezentację na mundialu i jakie cele sobie stawiacie przed tym turniejem?

– Do tej pory na mistrzostwach świata nigdy nam się nie powodziło za dobrze. Myślę, że taktyka będzie podobna jak podczas mistrzostw Europy w ubiegłym roku. Przede wszystkim trzeba zacząć od pierwszego meczu i zrobić wszystko żeby wygrać. Pierwszym małym krokiem będzie wyjście z grupy i dopiero później będziemy zastanawiać się co dalej i w trakcie imprezy weryfikować swoje cele. Wydaje mi się jednak, że jak się już jedzie na mistrzostwa świata, to po to żeby wygrać jak najwięcej i zdobyć jak najlepszą pozycję.

Sama grupa nie wygląda na szczególnie trudną, pewnie dlatego, że trafiliśmy na gospodynie turnieju, nad którymi dodatkowo mamy psychologiczną przewagę po wygranej z nimi w Ningbo.

– Na pewno są grupy mocniejsze, ale zawsze jest sporo zespołów, od których jesteśmy teoretycznie lepsze ale dopiero podczas grania wychodzi, że teoria nie zawsze sprawdza się w praktyce. Co do Japonii, to faktycznie mamy nad nimi przewagę po ostatnim zwycięstwie, ale Japonki pokazywały wiele razy, że takie psychologiczne aspekty nie mają dla nich większego znaczenia. Potrafią wygrywać z najlepszymi, co zresztą pokazały w Final Six. Poza tym gramy pierwszy mecz z Japonkami, one na pewno zdają sobie sprawę, że zawsze dobrze zaczynają turnieje a później opadają z sił. Z kolei my rozgrywamy się z każdym meczem. Trafiliśmy na nie na pierwszy ogień, ale wierzę, że będzie dobrze.

Ciężko ocenić czy Polska jest już w światowej czołówce, czy dopiero do niej dobija. Faktem jest, że podczas Grand Prix mieliśmy wiele udanych meczów, mimo że w Final Six udało się tylko jedno spotkanie wygrać, to jednak Polki pozostawiły po sobie dobre wrażenie…

– Uważam, że dziewczyny zagrały naprawdę dobrze. Gdyby ten pierwszy mecz, kiedy dziewczyny miały "na widelcu" Amerykanki, był wygrany, na pewno wszystko inaczej by się potoczyło. Trener Matlak powtarza, że trzeba znać swoje miejsce w szeregu, ale ten turniej pokazał, że jeśli wyeliminujemy podstawowe błędy i będziemy walczyć, to możemy wygrać z każdym.

Pani powrót do kadry będzie nie tylko zastrzykiem poziomu sportowego dla niej, ale przede wszystkim inne przyjmujące będą miały okazję trochę odetchnąć, bowiem podczas Grand Prix zarówno Anna Barańska, jak i Karolina Kosek, praktycznie nie schodziły z boiska.

– Turniej Grand Prix to jest praktycznie cały miesiąc gry. Mecze są rozgrywane bardzo często. O ile w grupach to są trzy mecze co tydzień, to już w turnieju finałowym jest to pięć spotkań pod rząd na najwyższym poziomie. Momentami jest ciężko i po to jest dwunastka, żeby trener mógł coś zmienić podczas meczu i jednocześnie poziom gry nie spadał. Im więcej jest zawodniczek na podobnym poziomie, tym lepiej i mam nadzieję, że dojdę do formy i będę mogła pomóc zespołowi.

Jako że wraca pani do reprezentacji, oznacza to jednocześnie, że podczas sezonu ligowego będzie pani do dyspozycji trenera Bogdana Serwińskiego w Muszyniance?

– Jak najbardziej. Wszystko tak się potoczyło, że od sierpnia rozpoczęłam przygotowania w klubie. W maju umówiłam się z trenerem Matlakiem, że na przełomie lipca i sierpnia wrócimy do rozmów o reprezentacji. Skoro jestem w kadrze, to automatycznie zostaję także w klubie na następny sezon.

A czy po zbliżającym się sezonie ligowym, ponownie będzie pani chciała zrealizować swoje plany osobiste, czy jednak rozbrat z siatkówką został póki co znacznie odłożony w czasie?

– Na razie nie chcę o tym rozmawiać. Teraz czeka mnie sezon reprezentacyjny oraz klubowy i na razie na tym będę się koncentrować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved