Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Władimir Nikołow: Wlazły nie jest najważniejszy

Władimir Nikołow: Wlazły nie jest najważniejszy

fot. archiwum

Władimir Nikołow, najbardziej doświadczony zawodnik reprezentacji Bułgarii, był filarem ekipy Martina Stoewa, która na mistrzostwach świata w Japonii zdobyła brązowy medal. Teraz na łamach serwisu PlusLiga.pl wypowiada się o zbliżających się mundialu.

PlusLiga: Zajęliście II miejsce w Memoriale Wagnera, pokonaliście Polskę – to chyba dobry prognostyk przed zbliżającymi się mistrzostwami świata?

Wladimir Nikołow: – Mecze na turnieju w Polsce były naszymi pierwszymi z dłuższego cyklu spotkań towarzyskich i tak naprawdę nie dały nam prawdziwego obrazu bułgarskiej kadry. Ten myślę, zobaczymy dopiero na turnieju w Serbii (10-12 września, z Kubą, Rosją i Serbią – przyp. Red.). Te pierwsze spotkania i konfrontacja z silnymi rywalami – Polską i Brazylią pokazały natomiast jak wiele jeszcze pracy przed nami. Potyczka z Czechami z kolei miała dla nas znaczenie mentalne, bo będą oni naszymi grupowymi rywalami na mistrzostwach świata.

Bułgaria che walczyć w Italii o medale, Czesi więc nie powinni być dla was rywalem, którego należy się obawiać – choć w Bydgoszczy pokazali się z dobrej strony.



– Oczywiście wypadki przy pracy się zdarzają, ale trzeba jasno powiedzieć, że jesteśmy zespołem lepszym niż Czesi. Podczas memoriału zagrali dokładnie tak, jak się spodziewaliśmy i myślę, że w Turynie niczym więcej nas nie zaskoczą. Z wyjątkiem pierwszej partii, w której zagrywali bardzo mocno, potem to my kontrolowaliśmy przebieg gry.

W Bydgoszczy gościliśmy trójkę medalistów poprzednich mistrzostw – Brazylię, Polskę i Bułgarię. Jak zmieniły się te drużyny na przestrzeni czterech lat? Zacznijmy może od obrońców tytułu.

– Brazylia wciąż jest mocna, ale już nie tak mocna, jak cztery lata temu. Po pierwsze, dlatego że zawodnicy, którzy tworzą jej człon – Giba, Murilo, Rodrigao czy Dante są o cztery lata starsi. Po drugie i najważniejsze, ponieważ nie ma wśród nich Ricardo – siatkarza, który moim zdaniem jest absolutnie najlepszym rozgrywającym na świecie. Za jego absencję zapłacili na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, być może zapłacą też we Włoszech.

A Polska? Jak pan ocenia biało-czerwoną drużynę?

– Jesteście mistrzami Europy, co mogę więcej powiedzieć? Dodatkowo, zdobyliście tytuł bez Winiarskiego i Świderskiego.

I bez Mariusza Wlazłego.

– To nie jest kluczowy gracz polskiej kadry. Takimi są bez wątpienia Kurek, Winiarski i Gruszka. Polska jest w tej chwili drużyną, która dzięki młodym graczom, takim jak właśnie Kurek czy Nowakowski zyskała na wartości. Dodatkowo, Piotr Gruszka w końcu znalazł swoją pozycję i na nieszczęście dla nas, jako atakujący gra rewelacyjnie. To, co pokazał na mistrzostwach Europy w Izmirze, to wielka klasa. Jeśli do wysokiej formy dojdzie Michał Winiarski, na pewno będziecie drużyną silniejszą, niż cztery lata temu.

W Polsce sporo słów krytyki padło pod adresem formuły mistrzostw świata we Włoszech. W Bułgarii również wzbudza ona kontrowersje?

– Jedynym zespołem, który będzie miał łatwą drogę do półfinału są Włosi. Ale zawsze tak jest, że gospodarze mają swoje przywileje. Pozostałe drużyny, żeby dostać się do półfinału będą musiały sporo się napracować, udowodnić swoją wartość. My jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo zawsze musieliśmy pokonywać silnych rywali, żeby zdobyć medal. Dla mnie natomiast skandalem było samo losowanie grup na Mundial, w którym brałem udział osobiście. Osoba losująca wybrała z puli Egipt, odłożyła piłeczkę i w kolejnym ciągnięciu znów wylosowano Egipt…co tu więcej komentować?

* Autor tekstu: Ilona Kobus (PlusLiga.pl)
** Czytaj więcej na plusliga.pl

 

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved