Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Anna Barańska: Musimy wyciągnąć wnioski

Anna Barańska: Musimy wyciągnąć wnioski

fot. archiwum

- Musimy wyciągnąć wnioski z tego turnieju. Wydaje mi się, że potrzebna jest mniejsza rotacja jeśli chodzi o prawy atak. Trzeba dać pograć jednej zawodniczce, jeśli jej nie idzie, to wówczas ewentualnie druga - mówiła po meczu z Włoszkami Anna Barańska.

Porażka w ostatnim meczu finału World Grand Prix z Włoszkami zabrała polskiej reprezentacji nadzieje na lepszą niż szósta lokata w końcowej tabeli. – Przede wszystkim Włoszki zagrały swoją siatkówkę, my takiej siatkówki nie grałyśmy, nie ma się co usprawiedliwiać. Z Włoszkami nie wygra się tylko lewym skrzydłem, trzeba grać kombinacyjnie, z środków i prawego skrzydła. Kiedy w pierwszym secie miałyśmy przyjęcie, było dobrze. Kiedy to przyjęcie procentowo zaczęło nam spadać, grałyśmy praktycznie tylko lewym skrzydłem. Tak się nie da grać, musimy tę grę polepszyć – uważa Anna Barańska.Nawet jeśli mamy zagrywki na trzeci metr, to takie piłki też się gra kombinacyjnie, a nie tylko wysokie lewe skrzydło.

Barańska jest kolejną zawodniczką, która za pośrednictwem mediów apeluje o stabilizację w składzie. – Musimy wyciągnąć wnioski z tego turnieju. Wydaje mi się, że potrzebna jest mniejsza rotacja jeśli chodzi o prawy atak. Trzeba dać pograć jednej zawodniczce, jeśli jej nie idzie, to wówczas ewentualnie druga. Na razie jest kombinowanie z trzema zawodniczkami, co wybija je wszystkie z rytmu. Nam wtedy też się gra troszeczkę gorzej – zauważa reprezentantka Polski.

Anna Barańską była jedną z najlepszych polskich zawodniczek na turnieju w Ningbo. Jest w czołówce najskuteczniejszych atakujących. – Dla chcącego nic trudnego. Jeżeli chce się grać i wierzy się w to, że potrafi się grać i daje z siebie wszystko, to naprawdę wszystko wychodzi. Cieszę się, że zaprezentowałam taką siebie, jaką zaprezentowałam. Mam nadzieję, że mogę dać z siebie jeszcze więcej. Mam też nadzieję, że ten turniej da nam wiele do myślenia jeśli chodzi o naszą grę, o nasze pozycje i wyciągnąć wnioski na przyszłość – dodaje zawodniczka.



Teraz reprezentantki Polski udadzą się na krótkie urlopy. Niektóre z nich będą musiały się jednak stawić w swoich klubach. – To prawdopodobnie będzie prezentacja zespołu, jeden czy dwa treningi, tak słyszałam od dziewczyn z Muszyny. Mamy dwa tygodnie wolnego, to dużo czasu, możemy poukładać sobie to wszystko w głowie. Później rozpoczniemy konkretne przygotowania do mistrzostw świata.

Co trzeba zrobić, by na mistrzostwach świata zagrać lepiej niż dotychczas? Recepta jak się okazuje jest prosta. – Mam nadzieję, że zagramy tam lepiej niż tutaj. Ten pierwszy mecz był do wygrania i kto wie, jakby się to potoczyło dalej. Mam nadzieję, że przede wszystkim wyjdziemy uśmiechnięte na boisko i uwierzymy w to, że możemy wygrać z każdym – twierdzi Anna Barańska. – Uwierzmy we własne możliwości i nie róbmy stypy na boisku. Musimy rozmawiać ze sobą i grać radosną siatkówkę – a takiej siatkówki na razie nie ma.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved