Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Amerykanki zwyciężczyniami WGP 2010, drugie miejsce Brazylii

Amerykanki zwyciężczyniami WGP 2010, drugie miejsce Brazylii

fot. archiwum

Siatkarki reprezentacji USA pokonując bez straty seta Japonki zapewniły sobie zwycięstwo w tegorocznym cyklu WGP. W ostatnim spotkaniu turnieju Brazylia pewnie pokonała Chinki 3:0 umacniając się na drugim miejscu klasyfikacji.

Mimo iż wynik tego nie odzwierciedla, bo podopieczne Hugh McCutcheona potrzebowały zaledwie trzech partii, aby świętować sukces, mecz z Japonkami był dość zacięty i wyrównany. W pierwszym secie, po dwóch błędach Amerykanek zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni prowadziły 4:1. Kiedy zwiększyły dystans do pięciu oczek (11:6), trener ich rywalek poprosił o czas, po przerwie Amerykanki otrząsnęły się. Logan Tom zapoczątkowała świetną serię, która pozwoliła zdobyć jej drużynie 9 punktów i objąć prowadzenie 15:13. Chociaż Japonkom udało się odzyskać przewagę, w decydującym momencie gry Ai Yamamoto popełniła błąd, dający przeciwniczkom piłkę setową. Partię tę, ustalając wynik na 26:24, skutecznym blokiem zakończyła Heather Bown.

Drugiego seta ponownie lepiej rozpoczęły Japonki uzyskując prowadzenie 3:1, a potem 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Jednak z każdą akcją Amerykanki stopniowo przejmowały kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Nie do przejścia okazała się zapora postawiona przez Foluke Akinradewo, Jordan Larson oraz Bown. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy stanie 16:11 dla ekipy Stanów Zjednoczonych. Po powrocie na parkiet Amerykanki nadal pewnie grały swoje, ostatecznie zwyciężając w tej odsłonie do 20.

Trzecia partia była najbardziej zacięta i wyrównana. Oba zespoły grały „na styku", a prowadzenie co chwila przechodziło z rak do rąk. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej, bezpiecznej przewagi. Przełom nadszedł w momencie remisu po 17. Wtedy to, dzięki decyzji sędziów, Amerykanki zdobyły 18 punkt. Sytuacja ta podłamała morale japońskich zawodniczek, co skutecznie wykorzystały ich przeciwniczki doprowadzając do piłki meczowej (24:19). Japonki nie załamały się jednak całkowicie, ambitnie walcząc do końca. Zdołały obronić cztery meczbole i dopiero skuteczny atak Larson dał Amerykankom upragnione zwycięstwo.



Kluczem do sukcesu Amerykanek była zdecydowana przewaga w bloku. Na pomeczowej konferencji prasowej trener japońskiej drużyny stwierdził, że Stany Zjednoczone miały wyraźną przewagę, jeżeli chodzi o warunki fizyczne, co pozwoliło im przejąć kontrolę nad siatką. Kapitan drużyny z USA, Jennifer Tomas podkreślała zaś dobra grę Japonek w obronie.

Po meczu powiedzieli:
Erica Araki (kapitan reprezentacji Japonii): Walczyłyśmy do końca, ale Amerykanki grały dzisiaj bardzo dobrze. Miały nad nami wyraźną przewagę we wzroście, a co za tym idzie i w ataku.

Masayoshi Manabe (trener reprezentacji Japonii): Siatkarki ze Stanów Zjednoczonych miały znaczną przewagę we wzroście przez co mogły kontrolować sytuację na siatce. Dodatkowo Amerykanki są bardzo mocne w ataku i bloku.

Jennifer Tamas (kapitan reprezentacji USA): Ciężko gra się przeciwko reprezentacji Japonii. Ten zespół gra bardzo dobrze w obronie. Myślę, że tego wieczoru możemy znaleźć miejsce do świętowania. Gdyż po powrocie do domu będziemy pracować jeszcze ciężej i przygotowywać się jeszcze lepiej do następnego turnieju.

Hugh McCutcheon (trener reprezentacji USA): Jestem naprawdę dumny z mojego zespołu, nie tylko za wygranie tego turnieju, ale za sposób, w jaki dziewczyny tego dokonały. Mecz przeciwko Japonii był ciężki. Cieszymy się, że go wygraliśmy. Jestem zadowolony z naszego występu na zawodach. To świetny początek dla nas, ale wiemy, że i tak potrzebujemy jeszcze pewnych ulepszeń.

Japonia – USA 0:3
(24:26, 20:25, 23:25)

Składy zespołów:

Japonia: Takeshita, Inoue (8), Yamamoto (3), Yamaguchi (2), Kimura (15), Ebata (6), Sano (libero) oraz Matsuura, Ishida (3), Araki (2), Ino, Sakoda (4)

USA: Glass (4), Bown (10), Akinradewo (10), Larson (15), Tom (10), Hooker (12), Sykora (libero) oraz Barboza


W ostatnim meczu tegorocznej edycji World Grand Prix naprzeciw siebie stanęły zespoły Brazylii i Chin. Brazylijkom, mimo efektownego zwycięstwa odniesionego nad gospodyniami, nie udało się zdobyć kolejnego tytułu.

Drużyna z Ameryki Południowej rozpoczęła agresywnie, w przeciwieństwie do Chinek, które grając słabo w przyjęciu nie były w stanie wyprowadzić skutecznego ataku. Azjatki nie radziły sobie też najlepiej w bloku. Przy stanie 10:4 dla Brazylii, chiński trener zdecydował się na zmianę, wprowadzając na boisko Fan Linlin. Po tym manewrze gospodyniom udało się zdobyć kilka punktów, jednak była to tylko chwilowa popraw gry. Chinki, pod naporem Brazylijek, popełniały coraz więcej błędów, zwłaszcza w obronie. Podopieczne Jose Roberto Guimarãesa skrzętnie wykorzystywały każde potknięcie Azjatek, pewnie wygrywając tego seta do 12.

Druga partia rozpoczęła się od skutecznych bloków chińskiej drużyny, co pozwoliło uzyskać jej kilkupunktowe prowadzenie (5:1). Gospodynie nie były jednak w stanie utrzymać go dłużej, bowiem rozpędzona brazylijska maszyna szybko odrobiła straty. Przy stanie 23:16 dwoma skutecznymi atakami popisała się Joyce Silva, kończąc tym samy seta.

W trzeciej odsłonie Brazylijki nadal nie zwalniały tempa. Na siatce niepodzielnie rządziły Pereira oraz Jaqueline Carvalho. Przegrywając 18:9 trener Chinek zmuszony był wziąć drugi czas, jednak przerwa ta nie wpłynęła na zmianę gry jego podopiecznych. „Canarinhes" błyskawicznie odskoczyły gospodyniom, wygrywając seta do 15 i cały mecz 3:0.

Po meczu powiedzieli:
Wang Baoquan (trener reprezentacji Chin): – Mistrzynie świata, Brazylijki, są lepsze od nas w prawie każdym elemencie. Musimy jeszcze wiele rzeczy poprawić, udoskonalić. Rozgrywająca Wei Qiuyue nie grała z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego, jej nieobecność miała ogromny wpływ na całą naszą drużynę.

Fabiana Claudino (kapitan reprezentacji Brazylii): – Zagrałyśmy dziś bardzo dobrze, zwłaszcza, jeśli chodzi o zagrywkę.

Jose Roberto Guimaraes (trener reprezentacji Brazylii): – Dziękuję dziennikarzom i fanom za ciepłe przyjęcie naszej drużyny w trakcie całego turnieju. Dzisiaj świetnie radziliśmy sobie w bloku, ataku, obronie i na zagrywce, co w efekcie dało pozytywny obraz całej gry.

Chiny- Brazylia 0:3
(12:25, 16:25, 15:25)

Składy zespołów:

Chiny: Wang Y. (7), Li (7), Xue (2), Chen, Ma (7), Bian, Zhang X. (libero) oraz Wang Q.Xu (1) i FAN (7).

Brazylia: Claudino (6), Menezes (11), Carvalho (11), Pereira (11), Castro (11), de Souza (2), de Oliveira (libero) oraz Lins, Gonzaga i Silva (5)

Zobacz również:
Tabela i wyniki turnieju finałowego WGP

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved