Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Udany rewanż Polek

WGP: Udany rewanż Polek

fot. archiwum

Polskie siatkarki zrewanżowały się Japonkom za porażkę w fazie grupowej rozgrywek World Grand Prix pokonując je dzisiaj 3:1. Tym samym biało-czerwone odniosły pierwsze zwycięstwo w turnieju finałowym rozgrywanym w chińskim Ningbo.

Mecz w polu zagrywki rozpoczynała Taksehita. Jej serwis nie sprawił problemu Polkom, które skutecznie zakończyły pierwszą akcję. Błąd Inoue w ataku pozwolił naszym siatkarkom objąć prowadzenie 3:0, a po kolejnej autowym zbiciu o czas poprosił szkoleniowiec Japonek. Kłopoty z przyjęciem zagrywki po stronie naszych rywalek, wymuszały na nich grę z sytuacyjnych piłek, co skrupulatnie wykorzystywały Polki, kończąc wszelkie nadarzające się kontrataki. To właśnie po jednej z takich akcji w wykonaniu Kaczor, obie drużyny zeszły na przerwę techniczną przy stanie 8:2. Po powrocie na parkiet asem serwisowym grę wznowiła Kosek, której również kolejna zagrywka przyniosła naszej drużynie punkt. Krótką serię Polek przerwał szkoleniowiec Japonii prosząc o czas, a chwilę później Ebata, zbijając skutecznie. Nasze siatkarki świetnie prezentowały się jednak w polu serwisowym, zdobywając w tym elemencie bardzo dużo punktów (13:5). Dodatkowo błędy własne popełnianie przez zawodniczki z Japonii tylko potęgowały przewagę podopiecznych Jerzego Matlaka (15:5). Punkt na wagę drugiej przerwy technicznej dała Polkom Anna Barańska, świetnie atakując z szóstej strefy. Dobra gra polskiego zespołu utrzymywała się również po powrocie na boisko. Świetnie spisywała się Joanna Kaczor, która nie wstrzymywała ręki w ataku (20:10). Po stronie Japonii dobrze funkcjonowała natomiast obrona, jednak siatkarki tego zespołu nie potrafiły wykorzystać nadarzających się dzięki temu kontr. W końcówce seta również i zawodniczki polskiej drużyny złapały lekką zadyszkę, gubiąc tempo i poziom gry z wcześniejszej fazy seta. Trener Jerzy Matlak przerwał jednak niemoc swoich podopiecznych, prosząc o czas. Krótko po nim Polki doprowadziły do piłki setowej, a autowy atak Japonki dał nam zwycięski punkt w tym secie – 25:15.

Drugą partię lepiej rozpoczęły nasze rywalki, które po bloku na Kosek objęły prowadzenie 2:0. Pierwszy punkt w tym secie dla Polek zdobyła Kaczor, jednak już od początku seta Japonki napierały, chcąc za wszelką cenę zamazać obraz gry, który pozostał po pierwszej partii (4:2). Blok pary Kaczor-Gajgał, a chwilę później as serwisowy Bednarek-Kaszy pozwolił naszej drużynie objąć pierwsze prowadzenie w tym secie (6:5). Na przerwie technicznej w lepszych humorach były jednak siatkarki z Japonii, które zeszły na nią z dwupunktową przewagą. Po powrocie na parkiet poziom gry Polek nadal pozostawiał wiele do życzenia. Kłopoty z przyjęciem zagrywki i błędy własne pozwalały naszym dzisiejszym rywalkom budować przewagę, której na tym etapie seta bardzo potrzebowały (12:8). Przede wszystkim zawodniczki polskiego zespołu oddawały zbyt wiele punktów w wyniku błędów w polu serwisowym, same natomiast nie najlepiej potrafiły wykorzystać "prezenty" ze strony swoich rywalek. Atak z sytuacyjnej piłki Kaczor przełamał niemoc i rozpoczął punktową serię naszej drużyny. Po świetnej zagrywce Kosek o czas zmuszony był prosić trener reprezentacji Japonii, Masayoshi Manabe (15:13). Po drugiej przerwie technicznej siatkarki polskiego zespołu starały się odrabiać straty. Świetną akcją popisała się Milena Sadurek, czyszcząc siatkę dla swojej atakującej, co Joanna Szczurek skrupulatnie wykorzystała, zmniejszając stratę Polek do dwóch oczek. Kontaktowy punkt dała naszej drużynie Karolina Kosek, zbijając z sytuacyjnej piłki. Chwilę później w bloku nie sprostała Kimura, a szansę na doprowadzenie do remisu zniweczyła młoda przyjmująca ekipy z Polski, uderzając w aut. Po kolejnej nieudanej akcji Kosek, która tym razem odbiła się od bloku rywalek o czas poprosił trener Jerzy Matlak (23:20). Po nim punkt zdobyła Kaczor. Set padł jednak łupem Japonek, które po ataku Ebaty doprowadziły do wyrównania stanu meczu (25:21).

Trzeci set dobrze rozpoczął się dla Polek. Po bardzo długiej i wyczerpującej akcji zakończonej blokiem przez Bednarek-Kaszę, objęły one prowadzenie 2:1. Szybko jednak nasze rywalki zdołały zmienić wynik w tej partii, zyskując dwupunktową przewagę (5:3). Chwilę później asem serwisowym popisała się Ebata zwiększając przewagę swojej drużyny. W polskim zespole natomiast coraz lepiej radziła sobie Anna Barańska, zmieniona w poprzedniej partii przez Joannę Szczurek. To właśnie atak tej siatkarki z sytuacyjnej piłki i as serwisowy Kaczor pozwoliły nam wyrównać stan seta, a po kolejnym udanym zbiciu Barańskiej obie drużyny zeszły na przerwę techniczną (8:7). Po wznowieniu gry po stronie Japonek powróciły problemy z przyjęciem zagrywki. Kapitalnie natomiast w tym fragmencie seta grała nasza przyjmująca, kończąc każdą piłkę, którą w jej kierunku posłała Sadurek (10:7). Dobra passa Polek nie trwała jednak zbyt długo. Bardzo szybko reprezentantki Japonii doprowadziły do remisu i o czas zmuszony był prosić trener Jerzy Matlak. Krótka rozmowa ze swoimi podopiecznymi poskutkowała, gdyż po zbiciu Kosek i błędzie rywalek przewaga naszego zespołu wynosiła już dwa "oczka", akcję później zwiększona do trzech. Jeszcze przed przerwą techniczną Japonki zdołały odrobić straty, jednak autowy serwis Kimury sprowadził na nią obie drużyny przy prowadzeniu Polek 16:15. Tuż po powrocie na boisko nasze siatkarki zdołały zwiększyć swoją przewagę do trzech oczek, w czym wymierny udział miała Kosek, posyłając świetne zagrywki na stronę rywalek (20:17). Problemy Polek rozpoczęły się po niewykorzystanej przechodzącej piłce przez Okuniewską. Kolejne dwie przegrane akcje sprawiły, że w końcówce seta padł remis 20:20. Nic nie zdziałał czas wzięty przez Jerzego Matlaka. Japonki dzięki świetnej obronie zdołały objąć prowadzenie 21:20. Nie cieszyły się nim jednak zbyt długo. Po wygranej przez Sadurek walce na siatce, to Polki uzyskały jedno oczko przewagi (22:21). Walka toczyła się jednak punkt za punkt, zapowiadając emocjonującą końcówkę. Podopiecznym Jerzego Matlaka udało się jednak opanować nerwy, dzięki czemu dwa punktowe bloki pozwoliły im odnieść zwycięstwo w tym secie (25:23) i objąć prowadzenie w całym meczu 2:1.



Od prowadzenia 2:0 rozpoczęły Polki czwarty set tego spotkania. Japonki nie zamierzały jednak się poddawać. Prezentowały równy, wysoki poziom przede wszystkim w obronie. Nie każda kontra była jednak przez nie wykorzystana, co pozwalało zawodniczkom naszej drużyny budować swoją przewagę (6:3). Jeszcze przed przerwą techniczną podopiecznym Masayoshi Manabe udało się doprowadzić do remisu, za sprawą bloku na Kaczor. Mimo tego, to właśnie Polki zeszły na nią z prowadzeniem, tracąc je dopiero po wznowieniu gry. Nie pomogła dobra gra Sadurek w obronie. Po ataku z sytuacyjnej piłki Kimury, Japonki prowadziły 10:8. Czas wzięty przez Jerzego Matlaka przyniósł zamierzony rezultat. Bardzo szybko, za sprawą świetnych ataków Barańskiej, polski zespół objął prowadzenie 11:10. To również dzięki zagrywkom naszej przyjmującej udało się zwiększyć przewagę do dwóch oczek (13:11). Nie był to jednak najlepszy fragment gry polskiej drużyny. Japonkom po raz kolejny udało się wyrównać, a po autowym ataku Bednarek-Kaszy objęły jednopunktowe prowadzenie, z którym zeszły na drugą przerwę techniczną. Po niej pierwszym udanym atakiem popisała się wprowadzona na boisko kilka akcji wcześniej Skowrońska-Dolata. Wprawdzie Japonkom udało się jeszcze odskoczyć dwa "oczka", to jednak nasze siatkarki bardzo szybko zniwelowały tę stratę (18:18) i o czas poprosił trener Japonek. Po powrocie na parkiet dłuższą wymianę skutecznym plasem zakończyła Yamaguchi, jednak Polki nie odpuszczały. As serwisowy Skowrońskiej-Dolaty i wykorzystana kontra Barańskiej dały nam dwupunktową przewagę 21:19. W końcówce seta utrzymywało się prowadzenie naszej drużyny, a każda kolejna akcja zbliżała ją do zwycięstwa. Piłkę setową dała Polkom Kosek, atakując ze skrzydła i to właśnie ona zakończyła czwartą odsłonę 25:22 i całe spotkanie 3:1.

Polska – Japonia 3:1
(25:15, 21:25, 25:23,25:22)

Składy zespołów:
Polska: Kosek (18), Bednarek-Kasza (5), Barańska (17), Sadurek (5), Gajgał (6), Kaczor (19), Zenik (libero) oraz Skowrońska-Dolata (3), Okuniewska (1) i Staniucha-Szczurek (2)
Japonia: Takeshita, Inoue (3), Yamamoto (12), Yamaguchi (10), Kimura (19), Ebata (14), Sano (libero) oraz Ishida, Araki (3), Sakoda (1) i Ino

Zobacz również:
Wyniki i tabela turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved