Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Łatwa wygrana Brazylijek

WGP: Łatwa wygrana Brazylijek

fot. archiwum

Brazylijki nie miały najmniejszych problemów, by pokonać Włoszki bez straty seta. Mistrzynie Europy, dla których jest to już trzecia porażka z rzędu w turnieju rozgrywanym w chińskim Ningbo, w żadnej z partii nie zdobyły więcej, niż 18 punktów.

Zgodnie z zasadą, ze na wstępie najlepiej jest ogłuszyć przeciwnika, Brazylijki rozpoczęły spotkanie od mocnej zagrywki, która rozbiła zupełnie szeregi Włoszek. Trzy asy serwisowe oraz skuteczna gra na kontrze przyniosły „Canarinhes" prowadzenie 7:2. Dzięki niezmiennie silnej zagrywce oraz błędom włoskich siatkarek podopieczne Ze Roberto systematycznie zwiększały przewagę, która na drugiej przerwie technicznej sięgnęła ośmiu oczek (16:8). Pauza w grze przydała się mistrzyniom Europy, które po powrocie na parkiet rozpoczęły pogoń. Skuteczne ataki oraz punktowa zagrywka zmniejszyły straty włoskiej drużyny do pięciu oczek (11:16). Ekipa brazylijska za sprawą udanej akcji Natalii Pereiry zastopowała chwilowo dążenia rywalek (18:12). Przy prowadzeniu Brazylii 21:16 drużyna włoska ponownie podjęła walkę i w efekcie zbliżyła się do rywalek na cztery oczka (17:21). Taki rozwój wypadków zaniepokoił brazylijskiego szkoleniowca, który na wszelki wypadek poprosił o czas. Posunięcie to dało pożądany rezultat. Końcówka była popisem brazylijskich siatkarek. Zwycięstwo 25:18 przypieczętowała kapitan drużyny Fabiana Claudino, udanie atakując z krótkiej.

W drugiej partii zmotywowane Włoszki stawiły twardy opór i zawrzała walka punkt za punkt. Ekipa Barboliniego przede wszystkim wzmocniła zagrywkę, co okazało się skuteczna bronią na dominację rywalek. Na pierwszej przerwie technicznej, dzięki skutecznej akcji Natalii w ataku, minimalnie lepsza była reprezentacja Brazylii (8:7). Po powrocie na parkiet silna zagrywka mistrzyń olimpijskich zapewniła im trzypunktowe prowadzenie (10:7). Trener Massimo Barbolini poprosił o czas. Na nic się to jednak zdało. Dał o sobie znać brazylijski blok i dystans między zespołami wzrósł do sześciu oczek (14:8). Brazylijki zdecydowanie dominowały, a „Azzurre" mogły tylko biernie obserwować jak przeciwniczki zmierzają do kolejnego zwycięstwa. Świeżo wpuszczona do gry Lucia Bosetti zaatakowała w aut i prowadzenie Brazylii sięgnęło dziesięciu punktów (19:9). 18 minut gry i wygrana 25:13 po ataku Natalii.

W trzecim akcie trener Barbolini poczynił zmiany w składzie, które początkowo zdawały się przynosić efekty – jego zawodniczki prowadziły 5:3. Brazylijki zagrały skutecznie w bloku, dzięki czemu doprowadziły do remisu 5:5. Dalsza skuteczna postawa w bloku zapewniła „Canarinhes" dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Gdy po kolejnej „czapie" przewaga ekipy brazylijskiej wzrosła do czterech oczek (12:8), włoski szkoleniowiec zmuszony był przywołać swe zawodniczki do siebie. Reprymenda trenera przyniosła skutek – skuteczny atak wykonała Simona Gioli i Włoszki zmniejszyły straty do trzech oczek (12:15, 13:16). Po powrocie na parkiet mocny cios Brazylijek – as serwisowy Natalii oraz blok na Gioli dały brazylijskiemu zespołowi prowadzenie 18:13. Rozpoczęła się, znana już, dominacja Brazylii. Zwycięski punkt zdobyła Natalia (25:16).



Powiedzieli po meczu:
Fabiana Claudino, kapitan reprezentacji Brazylii: – Jestem zadowolona z naszej dzisiejszej postawy. Chciałabym pogratulować drużynie koncentracji, którą zdołał utrzymać przez cały pojedynek. Musimy się solidnie przygotować do kolejnego spotkania.

Jose Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii: – Przede wszystkim chciałbym pogratulować mojemu zespołowi sposobu, w jaki odniósł zwycięstwo. Wynik meczu bardzo mnie cieszy, szczególnie, że we wczorajszym meczu z Japonią ponieśliśmy porażkę i straciliśmy dwie kluczowe zawodniczki. Dziś moje zawodniczki świetnie prezentowały się w zagrywce, a także w bloku. Graliśmy bardzo pewnie i konsekwentnie. Mam nadzieję, ze utrzymamy ten poziom.

Eleonora Lo Bianco, kapitan reprezentacji Włoch: – Obecnie przeżywamy kryzys. Musimy znaleźć przyczynę naszej słabej gry. Nie jestem w stanie wytłumaczyć załamania formy naszego zespołu.

Massimo Barbolini, trener reprezentacji Włoch: – Reprezentacja Brazylii dała nam dziś ciężką lekcję. Tak łatwa porażka zawstydza zarówno mnie jak i mój zespół. Nasza reprezentacja w ogóle nie walczyła w dzisiejszym meczu. Przykro mi, że kibice włoscy musieli obejrzeć tak słaby mecz w naszym wykonaniu. Moja drużyna przeżywa poważny kryzys. Porażka 0:3 z tak znakomitym zespołem jak Brazylia jest czymś normalnym. Jednak moje zawodniczki powinny dać z siebie wszystko. Tak się nie stało i przykro mi z tego powodu.

Brazylia – Włochy 3:0
(25:18, 25:13, 25:16)

Składy zespołów:
Brazylia:
Claudino (13), Menezes (9), Carvalho (13), Pereira (15), Castro (10), de Souza (3), de Oliveira (libero) oraz Brait (libero)
Włochy:
Barazza (2), Ortolani (10), Piccinini (2), Lo Bianco (1), Del Core (7), Gioli (8), Merlo (libero) oraz Barcellini, Rondon (1) i Bosetti (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved