Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Ostatnia szansa Bąkiewicza na przekonanie Castellaniego

Ostatnia szansa Bąkiewicza na przekonanie Castellaniego

fot. archiwum

Michał Bąkiewicz, specjalista od czarnej roboty i najlepszy siatkarz 2009 roku, może nie pojechać na mistrzostwa świata siatkarzy do Włoch - twierdzi Przegląd Sportowy. Ostatnią szansą na przekonanie selekcjonera będą dla niego mecze z Brazylią.

Od wielu lat balansuję na krawędzi i myślałem, że już się do tego przyzwyczaiłem. Za każdym razem z niecierpliwością czekam jednak na decyzję trenera. Trudno się przecież nie denerwować kiedy na czymś tak bardzo ci zależy – mówi Michał Bąkiewicz, jeden z tych siatkarzy reprezentacji Polski, który do ostatniej chwili nie będzie pewny wyjazdu na mistrzostwa świata do Italii.

O tym czy znajdzie się w 14-osobowym składzie, Bąkiewicz dowie się po powrocie drużyny z Brazylii, gdzie biało-czerwoni rozegrają trzy mecze sparingowe z mistrzami świata. Po nich Daniel Castellani ogłosi nazwiska wybrańców. – Mam jeszcze dwa znaki zapytania – powiedział selekcjoner po tym jak z ciężkim sercem podziękował za współpracę Sebastianowi Świderskiemu.

Jeden z nich dotyczy środkowych, wśród których pewniakami są Marcin Możdżonek i Daniel Pliński (o ile wyleczy kontuzję barku). O ostatnie miejsce na środku siatki walczą Patryk Czarnowski i Piotr Nowakowski, a Argentyńczyk twierdzi, że w tej chwili obaj mają po pięćdziesiąt procent szans. Drugi znak zapytania dotyczy skrzydłowych – Castellani musi podjąć decyzję czy do Włoch weźmie dwóch atakujących i pięciu przyjmujących, czy trzech atakujących i czterech przyjmujących. W tym pierwszym wariancie w kraju zostanie Jakub Jarosz, w drugim hiobową wieść usłyszy prawdopodobnie Michał Bąkiewicz.



Siatkarz bełchatowskiej Skry raz już musiał przeżyć gorycz odrzucenia. I to przed najważniejszą imprezą – igrzyskami olimpijskimi w Pekinie. Teraz Bąkiewicz znowu znalazł się na krawędzi, mimo że ma za sobą świetny sezon reprezentacyjny. Był jednym z filarów zespołu, który wywalczył mistrzostwo Europy. Potem, on specjalista od czarnej roboty, został nawet wybrany na najlepszego polskiego siatkarza 2009 roku w plebiscycie „Siatkarskie Plusy". Komplementował go Castellani i wszyscy eksperci. Biletu do Italii mu to jednak nie zapewniło.

Nie ma się co obrażać na trenera, bo na mistrzostwa za zasługi nikt nie pojedzie. Liczy się aktualna forma i przydatność do zespołu – mówi Bąkiewicz. Mecze z Brazylią w Kurytybie będą ostatnią szansą dla Bąkiewicza, który w Memoriale Huberta Wagnera nie błysnął. – Wiem, że stać go na dużo więcej. Chyba za bardzo chciał się pokazać z dobrej strony i za mocno się spiął – tłumaczy Michała Castellani. To on zadecyduje o tym jak skończy się kolejny spacer Bąkiewicza na krawędzi.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved