Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME juniorów: Męczarnia Polaków z Turkami

ME juniorów: Męczarnia Polaków z Turkami

fot. archiwum

Polscy juniorzy od zwycięstwa rozpoczęli udział w mistrzostwach Europy juniorów. Podopieczni Grzegorza Rysia prowadzili już 2:0 z Turcją. Jednak kolejne dwa sety padły łupem rywali, ale tie-break należał już do biało-czerwonych, którzy ostatecznie wygrali 3:2.

Pierwszy punkt w meczu zdobył Adrian Buchowski, jednak ofensywa biało-czerwonych nie trwała zbyt długo, bowiem szybko do akcji wkroczyli Turcy, którzy po dwóch udanych blokach wyszli na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Chwilę później podopieczni Grzegorza Rysia mieli okazję zniwelować straty do jednego oczka, ale w ataku pomylił się Mateusz Mika, a to sprawiło, że Turcy utrzymywali wypracowaną wcześniej przewagę (8:5). Nieudana akcja wyraźnie podziałała mobilizująco na polskiego przyjmującego. To właśnie między innymi dzięki jego skutecznym kontrom podopieczni Grzegorza Rysia doprowadzili do wyrównania, a szczelny blok pary Piotr Hain/Miłosz Hebda wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 10:8. Przez następne kilka akcji obie drużyny grały cios za cios (13:11). W dalszej fazie premierowej odsłony Polacy dobrze prezentowali się w bloku. Punkty zdobywane tym elementem siatkarskiego rzemiosła sprowadziły oba zespoły na drugą przerwę techniczną (16:12). Po niej nieco posypała się gra Turków (18:13), a to zmusiło szkoleniowca ekipy znad Cieśniny Bosfor do wzięcia czasu. Jednak na niewiele się to zdało, ponieważ po chwili podopieczni Grzegorza Rysia odskoczyli przeciwnikom już na sześć oczek (20:14). Ambitnie grający Turcy zdołali odrobić część strat (21:17), ale to było za mało na dobrze dysponowanych Polaków. Zbicia Miki, Hebdy oraz Tomasza Kalembki dały naszym juniorom piłkę setową, a kropkę nad „i" postawił skuteczny blok biało-czerwonych (25:20).

Druga partia rozpoczęła się udanie dla Turków, którzy po bloku na Buchowskim i błędach Polaków wyszli na prowadzenie (3:1, 5:3). Na szczęście ich przewaga szybko została zniwelowana (5:5). Lepsza gra podopiecznych Grzegorza Rysia pozwoliła im odskoczyć od Turków (8:6). Po przerwie technicznej Polacy wcale nie zamierzali zwalniać tempa. W krótkim czasie udało im się uzyskać bezpieczną przewagę (10:6). Jednak punktowa ofensywa biało-czerwonych trwała nadal. Turcy nie mogli sobie poradzić z przyjęciem serwisów Adriana Buchowskiego. Mocne zbicie Haina sprowadziło oba zespoły na drugą przerwę techniczną (16:10). W kolejnych akcjach obraz gry nie ulegał zmianie. Nasi juniorzy w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia (18:10). Turcy zaczęli mylić się w ataku oraz w polu serwisowym, a dzięki temu przewaga Polaków urosła do dziesięciu oczek (22:12). Ostatecznie biało-czerwoni rozgromili swoich rywali w drugim secie, a zakończyła go punktowa zagrywka Patryka Szczurka (25:12).

Początek trzeciego seta nie różnił się znacząco od pierwszych piłek z poprzednich odsłon. Turcy uzyskali minimalną przewagę (3:2, 5:4). Jednak tym razem biało-czerwonym nie udało jej się zniwelować przed pierwszą przerwą techniczną, na której siatkarze znad Cieśniny Bosfor prowadzili 8:6. Po czasie podopieczni Grzegorza Rysia nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na zbliżenie się do przeciwników, a co gorsza – ich strata zaczęła się niebezpiecznie zwiększać (10:14). Taka sytuacja podziałała mobilizująco na naszych juniorów, którzy dzięki atakom Miki i Hebdy szybko odrobili straty (14:14). Jednak nadal na minimalne prowadzenie wychodzili Turcy (16:15), a błędy Polaków ponownie pozwoliły Turkom uzyskać większą przewagę (18:16). W kolejnych akcjach trwała zażarta walka, lecz ciągle „ z przodu" byli rywale (21:19). W końcówce podopieczni Grzegorza Rysia nieco się pogubili i nie byli już w stanie zbliżyć się do Turków, którzy trzecią odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść (25:20).

Początek czwartego seta był wyrównany, ale tylko do stanu 2:2. Potem niewielką przewagę wypracowali sobie Turcy (4:2). Wygrana przepychanka na siatce przez Szczurka pozwoliła Polakom odrobić straty (5:5). Niestety błąd Hebdy sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną (6:8). Pomyłka w przyjęciu Miki pozwoliła siatkarzom znad Cieśniny Bosfor odskoczyć na trzy oczka (10:7). W następnych kilku akcjach obie drużyny walczyły cios za cios (12:9). Jednak wówczas podopiecznym Grzegorza Rysia przydarzył się przestój, przez który przegrywali już 10:16. Bezradność biało-czerwonych trwała nadal (10:19). W końcówce nasi juniorzy nie zdołali już chociażby zmniejszyć strat. Ta partia zakończyła się zwycięstwem Turków 25:16.

Tie-break rozpoczął się od udanego ataku Hebdy. Następnie przez chwilę trwała walka punkt za punkt. Jednak „czapy" biało-czerwonych oraz skuteczne kontry pozwoliły im wyjść na prowadzenie 8:4. Po zmianie stron podopieczni Grzegorza Rysia kontrolowali to, co dzieje się na boisku. Zbicie Miki dało Polakom aż pięć oczek przewagi (10:5). W dalszej fazie decydującej odsłony obie drużyny zdobywały punkty na przemian, a to przybliżało naszych siatkarzy do zwycięstwa. W końcówce Turcy nie znaleźli skutecznej recepty na biało-czerwonych, którzy ostatecznie wygrali 15:9 i całe spotkanie 3:2.



W całym meczu podopieczni Grzegorza Rysia zdobyli 55 punktów z ataku, zaś ich przeciwnicy zaledwie 46. Najlepszą skutecznością w polskim zespole popisał się Piotr Hain, który z ośmiu ataków skończył siedem (78%). Najwięcej razy piłkę zbijał Miłosz Hebda. Polski atakujący zdobył 16 punktów w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła, 3 razy został zablokowany i 3 razy popełnił błąd, a to dało mu 50% skuteczność. Niewiele gorzej spisali się Mateusz Mika oraz Adrian Buchowski. Obaj zawodnicy osiągnęli 48% skuteczność.

W polu serwisowym lepiej spisywali się Turcy, którzy zdobyli pięć bezpośrednich asów, przy tylko dwóch biało-czerwonych. W bloku minimalnie lepsi byli nasi juniorzy (13-12).Warto zaznaczyć, iż aż pięć czap „sprzedał" przeciwnikom Tomasz Kalembka. Obie drużyny popełniły sporo błędów. Polacy mylili się aż 31 razy, zaś siatkarze znad Cieśniny Bosfor oddali biało-czerwonym 29 oczek po błędach.

Turcy najczęściej serwowali na Mikę, który musiał przyjmować ich zagrywki 32 razy. Jego skuteczność w tym elemencie wyniosła 88% (przyjęcie pozytywne) oraz 56% (przyjęcie perfekcyjne). Dużo pracy miał także Bartosz Kaczmarek. Polski libero odbierał zagrywki Turków ze skutecznością 62% (perfekcyjne).

Turcja – Polska 2:3
(20:25, 12:25, 25:20, 25:16, 10:15)

Składy zespołów:
Turcja: Bozan (6), Gungur (13), Cihan (6), Gukguz (8), Koc (10), Minici (18), Karatas (libero) oraz Guler, Suylemez i Gunes (2)
Polska: Buchowski (14), Mika (13), Kalembka (10), Hebda (16), Szczurek (6), Hain (9), Kaczmarek (libero) oraz Modzelewski, Piotrowski (1), Ferens (1), Gonciarz i Dryja

Zobacz również:
Wyniki fazy grupowej Mistrzostw Europy Juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved