Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Polki musiały uznać wyższość „Canarinhes”

WGP: Polki musiały uznać wyższość „Canarinhes”

fot. archiwum

Turniej Final Six World Grand Prix 2010 nie układa się najlepiej dla polskich siatkarek. Biało-czerwone w pojedynku z reprezentacją Brazylii ambitnie usiłowały dotrzymać rywalkom kroku, jednak ostatecznie zdołały zwyciężyć tylko w drugiej partii.

Pierwszy set w wykonaniu polskich zawodniczek nie zachwycił. Spotkanie rozpoczęło się od bloku w kontrataku na Karolinie Kosek. Brazylijki szybko zdołały uzyskać czteropunktową przewagę głównie dzięki błędom naszych siatkarek. Najpierw Joanna Kaczor zaatakowała w taśmę, po chwili Anna Barańska zepsuła zagrywkę, a chwilową bezradność Polek przypieczętowała Karolina Kosek, która przebijając piłkę, nie zmieściła się między antenkami [4:8]. Po przerwie technicznej trzy wykorzystane akcje pozwoliły nam zbliżyć się do przeciwniczek na jeden punkt. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, gdyż po bloku na Joannie Kaczor przewaga mistrzyń olimpijskich wynosiła już trzy oczka. Polki w tej partii doganiały podopieczne Ze Roberto, by po chwili pozwolić im na ponowną ucieczkę. Dużą skutecznością wykazywała się Sheilla, która kończyła niemal wszystkie piłki. Dodatkowo dołożyła do tego dobrą zagrywkę, zdobywając w ten sposób dwa punkty. Po ataku z obiegnięcia Thaisy na tablicy widniał już wynik 11:18. Wtedy zawodniczki Jerzego Matlaka postanowiły zawalczyć. Kilka błędów rywalek, dobra zagrywka Katarzyny Gajgał oraz skuteczne ataki doprowadziły do remisu po 20. Było to jednak wszystko, co w tym secie miały do powiedzenia Polski. Ich trzy pomyłki i atak Mari dały siatkarkom z Ameryki Południowej piłkę setową, którą wykorzystała Sheilla, obijając nasz blok.

Druga odsłona była ambitną walką z obydwóch stron. Na boisku mogliśmy zobaczyć Katarzynę Zaroślińską, która zastąpiła Joannę Kaczor. Dwa błędy niezawodnej w pierwszej partii Anny Barańskiej sprawiły, że Brazylijki prowadziły 3:1. Po ataku Kosek z drugiej piłki i dotknięciu siatki przez Jacqueline Carvalho Polki wyszły pierwszy raz w tym meczu na prowadzenie – 6:5. Po przerwie technicznej Karolina Kosek popisała się asem serwisowym i mieliśmy już dwupunktową przewagę, którą jeszcze udało się powiększyć. Agnieszka Bednarek-Kasza zdobyła punkt blokiem, dobrze wyczuwając intencje Fabioli, która próbowała kiwnąć piłkę. Po znakomitej obronie biało-czerwonych świetnie zaatakowała Kosek i było już 15:11. Wtedy dobrą grą na środku do boju włączyła się Thaisa Menezes. Po ataku Mari Polki prowadziły już tylko jednym punktem – 16:15. Wtedy brazylijska siatkarka została zablokowana na kontrze, a na boisku pojawiła się Milena Sadurek, która zmieniła na pozycji rozgrywającej Katarzynę Skorupę. Zepsuta zagrywka i błąd Barańskiej w ataku doprowadziły do remisu po 17. Atak dobrze spisującej się w tym meczu Agnieszki Bednarek-Kaszy oraz dwa bloki pary Zaroślińska/Gajgał dały nam ponowne prowadzenie [20:17]. Przy stanie 21:20 na parkiet weszła Katarzyna Skowrońska-Dolata. Gdy podopieczne Ze Roberto zdołały wyrównać, o czas poprosił trener Matlak. Polskie siatkarki nie odpuściły i atakiem z obejścia Agnieszki Bednarek-Kaszy oraz blokiem Skowrońskiej na Mari zakończyły seta wynikiem 25:23.

Znaczna część kolejnej partii to walka punkt za punkt. Pierwsze oczko zdobyła Thaisa atakiem ze środka. Atak Sheilli z przechodzącej dał "Canarinhes" prowadzenie 4:2. Zarówno z jednej jaki i drugiej strony skuteczne akcje przeplatały się z prostymi błędami. Bardzo często mylono się w polu serwisowym. Zawodniczki nie sprawiały sobie problemu zagrywkami. Większą, bo trzypunktową, przewagę udało się osiągnąć Brazylijkom dopiero przy stanie 10:7, kiedy to Milenie Sadurek odgwizdano nieczyste rozegranie. Polki zabrały się za odrabianie strat i po dobrym ataku Kosek oraz bloku Agnieszki Bednarek-Kaszy było już 9:10. Od tego momentu miało miejsce mnóstwo błędów i aż do przerwy technicznej żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na większą ilość oczek. Dopiero po czasie ta sztuka powiodła się zawodniczkom Ze Roberto. Podopieczne Jerzego Matlaka jakby stanęły, zdobywając do końca seta tylko cztery punkty. Przeciwniczki dwa razy zapunktowały blokiem. Przy stanie 19:17 dla Brazylijek kontuzji doznała Mari, która nieszczęśliwie wylądowała po bloku. Za nią na boisko weszła Paula. Gdy na tablicy widniał wynik 18:22 trener Matlak poprosił o czas, mając nadzieję, że zmieni on obraz gry polskich zawodniczek. Przerwa jednak nie pomogła, a seta skutecznym atakiem zakończyła Jacqueline Carvalho.



Ostatni set otworzyła długa akcja zakończona na korzyść biało-czerwonych. Jednak chwilę później dwie pomyłki po polskiej stronie i atak Thaisy ze środka doprowadziły do wyniku 2:5. Trener Matlak był zmuszony do poproszenia o przerwę. Nic jednak nie wskórał, ponieważ przewaga rywalek systematycznie rosła. Efektu również nie przyniosło wejście Klaudii Kaczorowskiej. Polki nie wykorzystywały swoich szans i przy stanie 6:11 Jerzy Matlak wziął drugi czas. W kolejnych dwóch akcjach Anna Barańska i Katarzyna Skowrońska-Dolata skończyły piłki w kontratakach. Po chwili prowadzenie Brazylijek wynosiło tylko dwa punkty – 11:13. To jednak wszystko na co było stać polskie siatkarki w tym meczu. Do końca spotkania punktowały głównie przeciwniczki. Skuteczne w ataku były Thaisa, Jacqueline, Fabiana oraz Sheilla. Polki przegrały tego seta wysoko, bo do 17.

Siatkarki w tym meczu nie rozpieszczały kibiców efektowną grą, popełniając sporo błędów. Na przekroju całego spotkania można było dostrzec pewną analogię. Niejednokrotnie dochodziło do sytuacji, że zawodniczka, która zdobyła punkt atakiem, od razu myliła się na zagrywce. Zarówno jednym jak i drugim ciężko było utrzymać dobry, równy poziom. To już niestety druga porażka Polek w turnieju finałowym World Grand Prix.

Brazylia – Polska 3:1
(25:21, 23:25, 25:20, 25:17)

Składy zespołów:
Polska: Kosek (11), Skorupa (1), Bednarek-Kasza (8), Barańska (19), Gajgał (10), Kaczor (2), Maj (libero) oraz Skowrońska-Dolata (11), Kaczorowska, Zaroślińska i Sadurek (1)
Brazylia: Claudino (15), Menezes (9), Steinbrecher (9), Carvalho (16), Castro (20), de Souza (2), de Oliveira (libero) oraz Lins, Pequeno (1), Gonzaga i Pereira (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki Final Six World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved