Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Matej Kazijski: Animal Planet? Nie, nie, nie

Matej Kazijski: Animal Planet? Nie, nie, nie

fot. archiwum

Matej Kazijski jeden z najlepszych siatkarzy na świecie, znakomicie prezentował się w meczach VII Memoriału im. Huberta Jerzego Wagnera. Jego gra robiła duże wrażenie. Na takich zawodników jak on reprezentanci Polski mówią "Animal Planet". 

– Jestem zadowolony ze swojej aktualnej formy. Nie jest ona jeszcze najwyższa, bo też nie nadszedł jeszcze czas, by taka była. Czeka nas jeszcze kilka tygodni intensywnych treningów i na pewno będziemy prezentować się lepiej – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską zawodnik Trentino Volley, drużyny, która wygrała dwie ostatnie edycje Ligi Mistrzów.

Słynny bułgarski zawodnik został wybrany najlepszym atakującym memoriału. W meczach z Polską, Brazylią i Czechami był wyróżniającym się zawodnikiem. Jego potężne ataki, wykonywane z niesamowitego zasięgu, wzbudzały podziw kibiców.

Na zawodników takich jak Kazijski siatkarze kadry Polski mówią czasem "Animal Planet", co opisuje ich zwierzęcą niemal siłę i skoczność. Czy Bułgarowi podoba się takie określenie?



– Animal Planet – śmieje się Kazijski. – Nie, nie, nie – sprzeciwia się. – Chciałbym pozostać na planecie ludzi – mówi siatkarz Trentino Volley o terminie, którym biało-czerwoni czasem określają Bartosza Kurka, przypominającego walorami reprezentanta Bułgarii i porównywanego do niego.

– Jest świetnym zawodnikiem, skacze wysoko, skutecznie atakuje, prezentuje stabilną formę. Czy może stać się liderem polskiej drużyny? Do tego potrzebuje jeszcze charakteru, a nie znam go osobiście, więc nie mogę powiedzieć, czy go ma – mówi Wirtualnej Polsce Kazijski.

Po meczach w Bydoszczy, gdzie rozgrywany był memoriał, Kazijski dużo czasu spędzał z kibicami, rozdając autografy i pozując do zdjęć. Wymagało to od niego wielkiej cierpliwości, ale jeden z najlepszych siatkarzy świata nie miał nic przeciwko.

– Nawet w Trento, po meczach mojej drużyny klubowej, nie spędzałem tyle czasu z kibicami. Może inni są tym zmęczeni, ale nie ja. Jesteśmy tu tylko raz w roku, więc mogę poświęcić fanom trochę czasu.

Od formy Kazijskiego będzie zależeć to, co osiągnie na mistrzostwach świata we Włoszech reprezentacja Bułgarii. – Postaramy się zagrać jak najlepiej. Mam nadzieję, że zdobędziemy medal. Kto będzie najtrudniejszym rywalem? Będzie ich wielu, z pewnością Brazylia pokaże swoją siłę – uważa lider drużyny prowadzonej przez Silvano Prandiego.

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved