Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Vladimir Čedić: Każdy może wygrać z każdym

Vladimir Čedić: Każdy może wygrać z każdym

fot. archiwum

Vladimir Čedić już pod koniec lipca pojawił się w stolicy Warmii i Mazur. - Przyjechałem do Polski miesiąc przed rozpoczęciem treningów, żeby ćwiczyć indywidualnie - tłumaczy serbski środkowy Indykpolu AZS UWM Olsztyn.

Od czasu podpisania przez Ciebie kontraktu z Indykpolem AZS minęło już trochę czasu. Powiedz, czemu zdecydowałeś się grać w Polsce?

Vladimir Čedić: Wybrałem PlusLigę, ponieważ jest to bardzo mocna liga, w której grają bardzo dobre drużyny i bardzo dobrzy zawodnicy. To jest zdecydowanie mocniejsza liga niż w Serbii. Zdecydowałem się przenieść do Olsztyna, bo uznałem, że nadszedł czas, żeby spróbować swoich sił na wyższym szczeblu. Wciąż się cieszę, że tu jestem, że będę grał w Olsztynie.

W Polsce mamy w tej chwili cztery, pięć mocnych drużyn. Sądzisz, że AZS włączy się do rywalizacji w czołówce ligi?



– Ciężko mi powiedzieć. Polska liga jest dla mnie drugą najmocniejszą ligą świata – tuż za włoską. Nie ma w niej słabych zespołów. Każdy może wygrać z każdym. Więc my też możemy.

Wspomniałeś o lidze włoskiej. Podobno mogłeś grać także we Włoszech? A także w innych krajach?

– Z Polski miałem ofertę tylko z Olsztyna. Były też propozycje z klubów z Belgii, z Niemiec, Hiszpanii i rzeczywiście także z Włoch. Jednak ona nie dotyczyła gry w Serie A, tylko na jej zapleczu. Uznałem, że odpowiednim dla mnie kierunkiem jest Polska. I z tego wyboru jestem bardzo zadowolony.

Jak byś porównał poziom PlusLigi i ligi w Serbii.?

O rety! No dobrze: jeśli założymy sobie skalę od jednego do dziesięciu, to polska liga ma ósemkę, a serbska czwórkę.

Czemu różnica jest tak duża?

– Ponieważ każdy zawodnik w Serbii, który ma już jakieś doświadczenie i wyrobioną markę, ucieka z kraju. Bo u nas nie da się żyć z siatkówki. Sytuacja finansowa Serbii nie jest za ciekawa. Każdy zawodnik, który ma taką szansę, stara się ją wykorzystać i grać gdzieś poza krajem.

Byłeś czołowym zawodnikiem w swojej lidze, ocierasz się cały czas o reprezentację Serbii. Chyba możesz się czuć pewniakiem do pierwszej szóstki w nowym klubie?

Na pewno nie obawiam się rywalizacji. Jestem przygotowany do sezonu. Specjalnie przyjechałem do Polski miesiąc przed rozpoczęciem treningów, żeby ćwiczyć indywidualnie i myślę, że będzie dobrze.

Inni środkowi Indykpolu AZS też solidnie przepracowali całe wakacje. Dawid Gunia nie miał zbyt długiego odpoczynku, Piotr Hain cały czas trenuje z reprezentacją juniorów, przygotowując się do mistrzostw Europy. Myślisz, że środkowi będą stanowili o sile AZS-u w nadchodzącym sezonie?

– Ciężko powiedzieć. Nie widziałem chłopaków w akcji. Mogę powiedzieć, że każda nasza formacja będzie silna. Młodzi polscy zawodnicy, a do tego doświadczeni obcokrajowcy – to może być wybuchowa mieszanka. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa (śmiech).

*Rozmawiała Marta Panasiuk
*Więcej na azsuwmolsztyn.com.pl

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved