Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Memoriał Huberta Wagnera: Bułgarzy pokonali Czechów

Memoriał Huberta Wagnera: Bułgarzy pokonali Czechów

fot. archiwum

W swoim trzecim spotkaniu Memoriału Huberta Wagnera Bułgarzy, nie bez problemów, wygrali z reprezentacją Czech. Po przegranej pierwszej partii w kolejnych setach lepsi byli już Bułgarzy kończąc turniej z wynikiem dwóch zwycięstw i jednej porażki.

Oba zespoły ostatni występ podczas ósmego Memoriału Huberta Wagnera rozpoczęły w zupełnie innych ustawieniach niż poprzednie spotkania. towarzyskiego turnieju. Początek meczu zapowiadał równą i widowiskową walkę (4:4). Po raz pierwszy dwupunktową przewagę trzecia drużyna poprzednich mistrzostw świata zdołała wypracować sobie dopiero przy stanie 6:4. Chwilę później z taka właśnie niewielką zaliczką punktową ekipy Bułgarii obie drużyny zeszły na pierwszą w tym spotkaniu przerwę techniczną. Kolejne dwa oczka bezpośrednio z pola zagrywki zdobył na konto czeskiej ekipy, obijając ręce Mateja Kazijskiego, Jakub Vesely. Na tę niepokojącą sytuację szybko zareagował trener Bułgarów (10:11). Po przerwie czeski siatkarz z numerem 12 na koszulce po raz kolejny „pocelował" przyjmującego po drugiej stronie siatki. Na boisko Silwano Prandi wprowadził więc zmiennika Kazijskiego – Metodiego Ananiewa. W czeskim polu serwisowym pojawił się natomiast Jakub Nowotny, który ponowił wyśmienitą serię swojego kolegi z zespołu, tym razem sprawdzając umiejętności przyjmowania piłki przez libero ekipy Bułgarii – Teodora Salparowa (14:12). Bułgarzy zdołali jednak doprowadzić do wyrównania stanu pierwszego seta jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (15:15), a po kolejnej akcji to oni ponownie mogli cieszyć się z prowadzenia w czasie regulaminowej przerwy. Trener Bułgarów nie mógł być jednak zadowolony z gry swoich podopiecznych. Przy stanie 17:17 na boisko wprowadził kolejnych zmienników – Konstantina Mitewa i Cwetana Sokołowa. Jan Swoboda pierwszych rotacji w składzie dokonał dopiero w końcówce partii. Za Marka Nowotnego na boisku pojawił się Ondrej Hudecek. Bułgarzy nie potrafili znaleźć sposobu na grających bez kompleksów naszych południowych sąsiadów, którzy cały czas nękali ich odrzucającą od siatki zagrywką (23:19). Piłkę setową dla swojego zespołu, obijając blok rywali na lewym skrzydle, zdobył Jiri Popelka (24:21). Niewymuszone błędy czeskich reprezentantów w kolejnych akcjach zbliżyły brązowych medalistów naszego globu na zaledwie dwa punktu. Ostatnią szansę na zakończenie pierwszej partii wykorzystał atakiem ze środka siatki Ales Holubec. Kluczem do sukcesu okazały się punkty zdobywane bezpośrednio z pola serwisowego. Czesi tym elementem na swoim koncie zapisali aż 7 punktów, co mimo ogromnej ilości błędów własnych, pozwoliło im na wygranie z aktualnie trzecią drużyną na świecie.

W drugiej odsłonie rozpędzona czeska maszyna nie miała ochoty się zatrzymać. Już na samym wstępie podopieczni trenera Jana Swobody wypracowali sobie trzypunktową przewagę (3:0). Jak się później okazało na krótko, gdyż pierwsza przerwa techniczna została odgwizdana przy dwupunktowym prowadzeniu Bułgarów (8:6). Po powrocie na boisko dominacja podopiecznych Silvano Prandiego rosła z każda akcją. O czas poprosił więc trener naszych południowych sąsiadów (6:10). Do drugiej przerwy technicznej Czesi zdołali tylko nieznacznie odrobić straty z pierwszej połowy seta (13:16). Przy stanie 18:15 trenerzy obu zespołów dokonali roszad w składach, mających na celu poprawienie gry w końcówce drugiej partii. Po stronie czeskiej na boisko wprowadzony został kapitan zespołu – Ondrej Hudecek. Trener Prandi dokonał natomiast podwójnej zmiany, delegując do pokierowania gry Andreja Żekowa. Do końca tego seta podopieczni trenera Svobody nie zdołali już zbliżyć się do swoich rywali na mniej niż dwa punkty. Ostatnie akcje należały już tylko i wyłącznie do ekipy z Bułgarii. Drugą odsłonę atakiem z przechodzącej piłki zakończył Matej Kazijski (25:21).

Trzeci set ekipa Bułgarii rozpoczęła w nieco odmienionym składzie. Na rozegraniu od początku pojawił się Konstantin Mitew, a w polu ataku Cwetan Sokołow. W takim ustawieniu siatkarze w czerwono-zielonych strojach już na samym początku wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Czesi w tym fragmencie gry byli im w stanie zaszkodzić Bułgarom jedynie z pola zagrywki. Nadal skutecznie odrzucali rywali od siatki, ale niestety nie potrafili przełożyć tego na zdobycze punktowe poprzez inne elementy siatkarskiego rzemiosła (6:8). Oba zespoły zaczęły popełniać duża liczbę błędów własnych. Na polu gry Bułgarów pojawił się wysoki, mierzący ponad dwa metry wzrostu, przyjmujący – Metodi Ananiew. Na drugiej przerwie technicznej faworyci tego spotkania nadal utrzymywali swoją trzypunktową przewagę. Czesi zdołali zbliżyć się do swoich rywali (19:20), ale jak się okazało, jedynie na chwilę. Przy stanie 18:21 wykorzystano kolejny czas dla ekipy zza naszej południowej granicy. Po przerwie mocnym punktowym serwisem, za nękanie w pierwszej odsłonie meczu, odwdzięczył się Matej Kazijski. Do końca trzeciej partii siatkarze z Czech zdołali ugrać już tylko zaledwie jeden punkt. Drugi set na koncie Bułgarów został zapisany po ataku z prawego skrzydła Cwetana Sokołowa (25:19).



Czwartą partię Czesi rozpoczęli bez Marka Nowotnego w wyjściowej szóstce. W zamian za grającego na co dzień w polskiej lidze siatkarza, na boisku pojawił się Hudecek. Zwycięzcom pierwszej partii gra nie układała się jednak po kolejnej zmianie stron boiska. Przy stanie 1:4 trener Swoboda musiał wykorzystać pierwszą przerwę dla swoich podopiecznych. Nieoczekiwanie po krótkim odpoczynku ekipa występująca dziś nietypowo, bo w niebiesko-białych strojach, zdołała odrobić zaległości z pierwszych minut czwartego seta, doprowadzając, kolejnym już w tym meczu asem serwisowym, do wyrównania 4:4. Podczas pierwszej przerwy technicznej przewaga Bułgarów nie pozwalała im na spokojne kontrolowanie gry przeciwko zdecydowanie niżej notowanym Czechom (8:7). Ich wyraźne rozluźnienie widać było dopiero po kilku wykorzystanych kontrach i wypracowaniu kilkupunktowego prowadzenia nad rywalem. W regulaminowej przerwie po zdobytym przez Bułgarów szesnastym punkcie w czwartym secie, na twarzach podopiecznych trenera Swobody wyczytać można było zrezygnowanie, bowiem wyświetlany na tablicy wynik 10:16, zapowiadał niezwykle trudną drogę do zwycięstwa w ostatnim memoriałowym meczu. Losy tego spotkania poprzez przerwę i ustawienie gry swoich podopiecznych próbował jeszcze odwrócić szkoleniowiec czeskiej drużyny (17:20). Bułgarzy nie pozwolili już sobie jednak wyrwać zwycięstwa w czwartym secie (25:21), a tym samym drugiego wygranego meczu podczas tegorocznego Memoriału Huberta Wagnera.

Bułgaria – Czechy 3:1
(23:25, 25:21, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
Bułgaria: Żekow, Kazijski, Nikołow W., Yosifow, Aleksiew, Nikołow N., Salparow (L) oraz Ananiew, Sokołow i Mitew
Czechy: Popelka, Novotny J., Novotny M., Vesely, Holubec, Tichacek, Bence (L) oraz Stokr i Hudecek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved