Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Biało-czerwone nie dały szans siatkarkom Portoryko

WGP: Biało-czerwone nie dały szans siatkarkom Portoryko

fot. archiwum

Drugi mecz i drugie zwycięstwo. To bilans spotkań reprezentacji Polski w Taipei. Po wczorajszej wygranej nad Tajwanem, dzisiaj podopieczne Jerzego Matlaka 3:0 wygrały z Portoryko. W drugim meczu siatkarki z Tajwanu podejmować będą mistrzynie olimpijskie.

Polki wyszły na dzisiejsze spotkanie w nieco zmienionym składzie w stosunku do pojedynku z Tajwanem. Poza meczową dwunastką znalazły się dobrze grające wczoraj Joanna Staniucha-Szczurek i Mariola Zenik, którym trener Matlak pozwolił odpocząć. Na mecz z Portoryko od początku na parkiecie pojawiły się Karolina Kosek, Kasia Skorupa, Joanna Kaczor i Paulina Maj.

Mecz rozpoczął się dobrze dla reprezentacji Polski. Skuteczny atak Karoliny Kosek z prawego skrzydła i błąd Portorykanek pozwoliły nam wyjść na prowadzenie 2:0. Po chwili to jednak Portorykanki prowadziły 5:3, głównie dzięki znakomitej grze Alvarez, która punktowała zarówno w ataku jak i zagrywce. Dwupunktową przewagę nasze rywalki utrzymały do pierwszej przerwy technicznej. W tym okresie seta w polskim zespole dobrze prezentowały się Anna Barańska i Karolina Kosek. Brakowało jednak gry środkiem, co poniekąd wynikało z nienajlepszego przyjęcia zagrywki. Po ataku w antenkę Barańskiej Portoryko prowadziło już trzema oczkami (11:8). Polki szybko zdołały odrobić te straty i doprowadziły do remisu po 11. Przy stanie 14:13 dla naszych rywalek Jerzy Matlak przeprowadził klasyczną podwójną zmianę i na boisko weszły Milena Sadurek i Katarzyna Skowrońska-Dolata. Ten ruch trenera okazał się strzałem w dziesiątkę. Najpierw skutecznie atakowała i blokowała Kosek, a po chwili świetną zagrywką popisała się Barańska i biało-czerwone prowadziły 17:14. Portorykanki, znów dzięki dobrej grze Alvarez, zdołały jeszcze na moment złapać kontakt z polską drużyną (remis po 18 i po 20). Końcówka seta należała jednak do podopiecznych Matlaka. Na boisko wróciły Skorupa i Kaczor. Bardzo dobrze w zagrywce i w ataku, jak w całym secie, zagrała Kosek i Polki zgodnie z oczekiwaniami wygrały pierwszą partię 25:20. W tym secie nasze siatkarki zagrały dobrze blokiem i w ataku, w przeciągu całej odsłony brakowało jednak gry środkiem.

Drugi set biało-czerwone rozpoczęły od udanego podwójnego bloku. Podobnie jak w poprzedniej partii początek był dość wyrównany, a drużyny toczyły walkę punkt za punkt. Portorykanki po kiwce z drugiej piłki rozgrywającej wyszły na prowadzenie 5:3. Na przerwie technicznej nasze rywalki wciąż prowadziły, ale już tylko jednym punktem. W środkowej fazie seta Polki trzymały kontakt z rywalkami, a Katarzyna Skorupa wreszcie nieco częściej zaczęła uruchamiać nasze środkowe. Przy stanie 11:10 dla Portoryko za mało widoczną Gajgał na boisku pojawiła się Berenika Okuniewska. Po chwili na parkiet weszły także Sadurek i Katarzyna Zaroślińska. Przy stanie 13:13 po bardzo dobrych zagrywkach Barańskiej polskie siatkarki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej podopieczne Matlaka również wygrywały, ale tylko punktem po skutecznym ataku Zaroślińskiej. Tuż po powrocie na parkiet asem serwisowym popisała się Okuniewska. Końcówka seta podobnie jak w partii pierwszej należała do naszych siatkarek. Przy wyniku 19:17 dla Polek na boisku ponownie grały Skorupa i Kaczor. Polki wzmocniły zagrywkę, czując dobry wynik kombinacyjnie zaczęła rozgrywać Skorupa. Dobrze nasz zespół prezentował się również na kontrze co pozwoliło błyskawicznie odskoczyć od rywalek na stan 23:17. Portorykanki zdołały jeszcze nieco odrobić straty, głównie dzięki skutecznym zbiciom z lewego skrzydła, jednak seta skutecznym atakiem z przesuniętej krótkiej zakończyła Okuniewska i Polki wygrały drugą partię w identycznym stosunku jak pierwszą, czyli 25:20.



W trzecim secie na boisko od początku trener Matlak desygnował do gry Milenę Sadurek i Katarzynę Skowrońską. Dzięki skutecznym atakom tej drugiej biało-czerwone wyszły na prowadzenie 2:1. Początek seta po raz kolejny był bardzo wyrównany. W polskim zespole głównie punktowały Skowrońska i Barańska. Nadal dobry poziom gry utrzymywała Karolina Kosek. Na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły 8:6. Po powrocie drużyn na parkiet nasze zawodniczki wciąż punktowały, a wynik na tablicy wynosił odpowiednio 10:6, 11:7 i 15:8. W środkowej fazie partii Polki wręcz deklasowały rywalki, przede wszystkim bardzo dobrą zagrywką ale również skutecznym atakiem naszych skrzydłowych. Rozluźniona Milena Sadurek rozgrywała bardzo dokładnie, często wystawiając także na środek siatki, gdzie skutecznie swoje ataki wykańczały Agnieszka Bednarek-Kasza i Katarzyna Gajgał. W końcówce seta nieco spadł poziom przyjęcia zagrywki, jednak te straty Polki niwelowały innymi elementami. Dobrze w polskim zespole funkcjonowała również taktyka blok-obrona. Podopieczne Jerzego Matlaka prowadziły 19:13 i po chwili 23:14 demolując swoje rywalki. W końcówce doskonałe obrony dołożyła Paulina Maj. Polki wykorzystały już pierwszą piłkę meczową, a mecz silnym atakiem zakończyła Kosek. Biało-czerwone wygrały trzeciego jednostronnego seta 25:14 i cały mecz 3:0 przypieczętowując tym samym awans do turnieju finałowego Grand Prix.

Portoryko – Polska 0:3
(20:25, 20:25, 14:25)

Składy zespołów:
Portoryko: Mojica (3), Alvarez (9), Cruz (8), Ocasio K. (2), Oquendo (7), Ocasio S. (3), Seilhamer (libero) oraz Colon, Encarnacion, Enright (3) i Ortega
Polska: Kosek (15), Skorupa, Bednarek-Kasza (6), Barańska (10), Gajgał (3), Kaczor (8), Maj (libero) oraz Skowrońska-Dolata (6), Okuniewska (2), Zaroślińska (2), Kaczorowska i Sadurek (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved