Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Memoriał Huberta Wagnera: Druga wygrana Brazylijczyków

Memoriał Huberta Wagnera: Druga wygrana Brazylijczyków

fot. archiwum

Siatkarze Brazylii odnieśli swoje drugie zwycięstwo w tegorocznym Memoriale Huberta Wagnera. "Canarinhos" pokonali 3:0 Bułgarów i z kompletem zwycięstw prowadza w turnieju. W niedzielę czeka ich jeszcze spotkanie z reprezentacją Polski.

Prowadzeni przez trenera Silvano Prandiego Bułgarzy minimalnie lepiej rozpoczęli pierwszego seta. Skutecznie wykorzystywali nadarzające się okazje do ataku. Prowadzili 8:7 na pierwszej przerwie technicznej, po której role się odwróciły. Do głosu doszli Brazylijczycy, którzy od stanu 9:9 uzyskali cztery kolejne "oczka", głównie dobrze stawianym blokiem. Bułgarzy jednak wkrótce zbliżyli się do ekipy Canarinhos na jeden punkt (15:16). Brazylia dobrze stawiała blok, a dwa razy skutecznie w tym elemencie zatrzymał siatkarzy Bułgarii Leandro Vissotto. Siatkarze znad Morza Czarnego doprowadzili do wyrównania po 22. Było to zasługą głównie Mateja Kazijskiego, który zarówno w obronie, jak i w ataku radził sobie bardzo dobrze. II trener Canarinhos, który zastępował Bernardo Rezende, wziął czas, po którym jego zawodnicy zdobyli trzy punkty dające zwycięstwo w tej odsłonie. Dwa z nich dzięki błędom w obronie rywali.

Druga partia rozpoczęła się od efektownych zagrań z obu stron. W gorącej (dosłownie – szwankowała klimatyzacja) hali Łuczniczka w Bydgoszczy Brazylia grała szybką siatkówkę, mocno atakowali Lucas Saatkamp i Dante Amaral. Z drugiej strony odpowiadał Kazijski. Brazylijczycy odjechali na kilka punktów Bułgarom (10:7), ale potem rywale doszli ich na remis (12:12). Przed drugą przerwą techniczną dwoma asami serwisowymi popisał się Dante i Brazylia w dobrych nastrojach schodziła do ławki rezerwowych (16:13 dla siatkarzy z Ameryki Południowej). Ciężar gry w ataku Bułgarii opierał się na niesamowitych zagraniach Kazijskiego. Brazylia w ofensywie miała więcej atutów w tym momencie partii. Ten fragment gry był szczególnie interesujący za sprawą pięknych zagrań z obu stron, zwłaszcza w obronie. Końcówka należała jednak do Brazylii (22:16, 24:18). Drugiego seta atakiem po prostej zakończył z lewego skrzydła Dante Amaral.

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli Bułgarzy (3:0), którzy jednak przez własne błędy stracili prowadzenie (7:8). Pięknym atakiem ze środka popisał się w tej części młodziutki Lucas Saatkamp, który znakomicie zaatakował z krótkiej. Oglądaliśmy fragment pięknych wymian cios za ciosem z obu stron. Brazylia zwiększyła przewagę do trzech "oczek" (13:10) i trener Prandi brał czas na żądanie. Bardzo dobrze rozgrywał Marlon Yared, na którego postawili tym razem szkoleniowcy Canarinhos. Po zagraniach Rodrigo Santany ze środka i Dantego było 16:12 dla tej ekipy. Bardzo dobrze grająca drużyna mistrzów świata zwiększyła swoje prowadzenie do ośmiu punktów (21:13). Mnożyły się z kolei błędy po stronie Bułgarów. Końcówka zdecydowanie należała więc do Brazylijczyków, którzy w tej partii wygrali bardzo wyraźnie do 16.



Autorem relacji jest Paweł Sala – SportoweFakty.pl

Brazylia – Bułgaria 3:0
(25:22, 25:19, 25:16)

Po meczu powiedzieli:

Mecz Brazylii z Bułgarią dostarczył znacznie mniej emocji niż się spodziewano. Bułgarzy dość łatwo oddali pole rywalom, których dominację podkreślali po meczu tak kapitan, jak i trener pokonanej drużyny.

Władimir Nikołow (kapitan reprezentacji Bułgarii): – Graliśmy dziś przeciwko lepszej od nas drużynie. To oczywiste, że o zwycięstwo w takim meczu jest bardzo ciężko.

Murilo Endres (przyjmujący reprezentacji Brazylii): – Zagraliśmy znacznie lepiej niż wczoraj. Nasza zagrywka była bardzo silna, precyzyjna i skuteczna. Dobrze wychodził nam także blok. Moim zdaniem, to były główne powody zwycięstwa w dzisiejszym meczu.

Silvano Prandi (trener reprezentacji Bułgarii): – To był mecz błędów z naszej strony. Jesteśmy jednak wdzięczni Brazylijczykom, że mogliśmy się od nich wiele nauczyć. Z tego powodu, lubimy z nimi grać. Teraz zagraliśmy gorzej niż oni, ale na mistrzostwach świata reprezentacji Canarinhos nie będzie już tak łatwo.

Leonaldo Roberley (trener reprezentacji Brazylii): – Potwierdzam słowa Murilo – dziś zagraliśmy lepiej niż wczoraj. Do dobrej zagrywki i bloku dołączyłbym jeszcze bardzo solidną grę obronną. Dzięki temu udało nam się pokonać Bułgarię bez straty seta. Trener Bernardo Rezende przejdzie dziś w nocy operację zerwanego ścięgna Achillesa. Mamy nadzieję, że w następnym tygodniu dołączy do naszej drużyny i będzie mógł dalej przygotowywać ją do mistrzostw świata.

Tabela Memoriału Huberta Wagnera

1. Brazylia   2 4 pkt. 6:1
2. Polska 2 3 pkt. 4:4
3. Bułgaria 2 3 pkt. 3:4
4. Czechy 2 2 pkt. 2:6

źródło: inf. własna, SportoweFakty.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved