Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Leandro Vissotto: Nie ułatwimy Polakom zadania

Leandro Vissotto: Nie ułatwimy Polakom zadania

fot. archiwum

- Mecze z Polską na pewno pomogą nam odpowiednio przygotować się do mistrzostw świata - mówi brazylijski atakujący Leandro Vissotto, który grał w Trento razem z Michałem Winiarskim i Łukaszem Żygadło. Obu uważa za wspaniałych ludzi.

Gracie ostatnio sporo przed polską publicznością. Jak panu podoba się atmosfera w halach?

Leandro Vissotto:Z Czechami zagraliśmy lepsze spotkanie niż w środowym meczu przeciwko Polakom. Myślę, że w nowej hali popełniliśmy zbyt wiele błędów. Jesteśmy w fazie przygotowawczej przed mistrzostwami świata. Ćwiczymy wiele wariantów gry i ustawień naszej drużyny, stąd wynikają słabsze momenty, ale to jest w tej sytuacji normalną rzeczą.

Zagraliście już jeden mecz towarzyski z reprezentacją Polski. Kolejny w niedzielę, a niebawem także mecze sparingowe w Brazylii. Co wam dają mecze z Polakami?



Z pewnością pomogą nam należycie przygotować się do mistrzostw świata. Nie tylko nam, ale także trenerowi, który z naszej grupy będzie mógł wybrać najbardziej optymalną szóstkę na najważniejsze mecze sezonu reprezentacyjnego.

W Trento miałeś możliwość gry z naszymi dwoma siatkarzami: Michałem Winiarskim i Łukaszem Żygadło. Co o nich sądzisz i współpracy w Trento?

To są fajni ludzie. Michał jest moim przyjacielem. Po meczu w Sopocie poszliśmy wieczorem na kolację, pogadać… Z Łukaszem także mi się dobrze współpracowało. Jeśli wszyscy Polacy są tak sympatyczni, to jestem jak najlepszego zdania o waszym narodzie.

Po dwóch latach gry we Włoszech zdecydowałeś się na powrót do rodzinnego kraju. Co wpłynęło na tę decyzję?

Wiele rzeczy na to złożyło się. W Brazylii jest teraz bardzo dobry moment dla siatkówki. Większość z siatkarzy drużyny narodowej powróciła do kraju. Moja żona jest w ciąży. Za kilka tygodni powitamy dziecko na świecie, chcieliśmy wrócić do domu. Grałem dwa lata we Włoszech. Poszukuję teraz nowej motywacji i inspiracji do gry w następnych sezonach. Powiewu świeżego powietrza. Dlatego podjąłem decyzję o zmianie klubu. Moje chwile w Trento były bardzo dobre, będę je miło wspominał, ale rodzina już chciała wrócić do kraju i nadarzyła się ku temu dobra okazja, więc z niej skorzystałem.

Cały Memoriał Huberta Jerzego Wagnera gracie bez swojego trenera Bernardo Rezende [nabawił się kontuzji zerwania ścięgna Achillesa podczas jednego z treningów-red.]. Czy było trudno?

Wygraliśmy więc nie było tak źle (śmiech). Wszystkie zmiany są trudne. Ale też jest kilka rzeczy niezmienianych. Zmieniamy siatkarzy, styl gry, następuje zmiana pokoleń w naszej reprezentacji, a my nadal wygrywamy kolejne mecze i zdobywamy kolejne tytuły. Tak właśnie gramy i to się nie zmienia.

W niedzielę zagracie ostatni mecz. Tym razem z reprezentacją Polski. Czy będziecie chcieli się zrewanżować za ostatnią porażkę?

Nie. Nie będziemy chcieli zemsty. Chcemy po prostu wygrać kolejny mecz. Wygra ten, kto będzie tego dnia lepszy, kto zasłuży na zwycięstwo. Na pewno nie ułatwimy Polakom zadania.

Cały wywiad Doroty Szturm de Hirszfeld na stronie pzps.pl

 

źródło: PZPS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved