Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Polki zdeklasowały Tajwan

WGP: Polki zdeklasowały Tajwan

fot. archiwum

Podopieczne Jerzego Matlaka nie miały kłopotów z pokonaniem siatkarek z Tajwanu. Polki do zwycięstwa potrzebowały trzech szybkich setów, w których nie pozwalały rywalkom na przejęcie kontroli nad przebiegiem rywalizacji.

Nasze siatkarki przystępowały do spotkania z Tajwanem w roli zdecydowanych faworytek. Gospodynie turnieju Grand Prix okupowały dolny rejon tabeli, nasze zawodniczki natomiast znajdowały się na jej czele, świetnie prezentując się w poprzednich spotkaniach. Trener Jerzy Matlak zdecydował się pozostawić na trybunach Paulinę Maj oraz bardzo dobrze spisującą się w ostatnim meczu z Niemkami Katarzynę Zaroślińską. W wyjściowej szóstce pojawiła się między innymi Joanna Staniucha-Szczurek, która starcie z naszymi zachodnimi sąsiadkami rozpoczęła na ławce rezerwowych. Polki nie rozczarowały, pewnie pokonując gospodynie 3:0.

Pierwsza odsłona rozpoczęła się zgodnie z oczekiwaniami. Pierwszy punkt zdobyła Anna Barańska, a chwilę później świetnie pokazała się w polu zagrywki Staniucha-Szczurek, dzięki której zdobyliśmy dwa oczka. Mimo przerwy na żądanie trenera reprezentacji Tajwanu, Barańska po raz kolejny świetnie zaatakowała, a jej postawa w obronie w następnej akcji pozwoliła wyjść naszym zawodniczkom na prowadzenie 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Po przerwie, skutecznym zagraniem popisała się Katarzyna Gajgał, w ekipie z Azji dwa punkty z rzędu zdobyła Chen, a po długiej wymianie Wu doprowadziła do już tylko dwupunktowej przewagi Polek. Biało-czerwone nie dały jednak wybić się z rytmu, a za sprawą Barańskiej i Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty wygrywały już 17:11. Rywalki nie poddawały się, udało im się zdobyć trzy punkty z rzędu i trener Matlak poprosił o czas. Po chwili oddechu Polki szybko wróciły na właściwy tor, dobrze atakowała Skowrońska-Dolata. Nasze zawodniczki kontrolowały sytuację i wygrały pierwszą partię 25:19.

Drugie starcie zawodniczki Tajwanu rozpoczęły dobrym serwisem, zdobywając pierwsze dwa punkty w secie. Biało-czerwone nie pozostały  jednak dłużne,  bowiem trzykrotnie z linii zagrywki punktowała wprowadzona Karolina Kosek. Wyrównana gra nie trwała krótko, po remisie  7:7 podopieczne trenera Matlaka włączyły wyższy bieg i szybko odskoczyły rywalkom. Świetnie spisywały się nasze obie rozgrywające, grą w obronie kierowała zaś Mariola Zenik. Szkoleniowiec polskiej kadry żonglował składem, zgodnie z przewidywaniami dawał pograć większej ilości zawodniczek. Mocne wejście zaliczyła Klaudia Kaczorowska, a środkowe stanowiły trudną zaporę dla rywalek. Na 24:16 zablokowała Agnieszka Bednarek-Kasza. Choć Tajwanki obroniły dwie piłki setowe, nie znalazły już odpowiedzi na atak Kaczorowskiej i druga odsłona zakończyła się wynikiem 25:18.



O ostatnim secie nie można napisać inaczej jak o pogromie zawodniczek Tajwanu przez biało-czerwone. Świetnie zaczęły Kaczor i Barańska, wciąż poprawnie funkcjonował blok. Po przerwie technicznej Polki prowadziły już 8:3. Przy stanie 11:4 w polu zagrywki stanęła Gajgał i zawodniczki trenera Matlaka zdobyły 6 punktów z rzędu. W kolejnych akcjach liderką była Kaczor. W secie bez historii gospodynie zostały rozgromione 25:9.

Mecz należał do tych z gatunku, które trzeba wygrać i tak też się stało. Zgodnie z oczekiwaniami reprezentantki Tajwanu nie miały absolutnie nic do powiedzenia w tym spotkaniu. Trudno wyróżnić najlepsze aktorki dzisiejszego spektaklu, cała drużyna zagrała na bardzo dobrym poziomie. Jako podstawową korzyść, poza kolejnymi punktami w tabeli, należy podkreślić fakt, że trener Jerzy Matlak dał okazję do gry wszystkim naszym zawodniczkom.

Polska – Tajwan 3:0
(25:19, 25:18, 25:9)

Składy zespołów:

Polska: Skowrońska-Dolata (6 pkt.), Bednarek-Kasza (8), Staniucha-Szczurek (3), Barańska (14), Sadurek (2), Gajgał (7), Zenik (libero) oraz Kosek (4), Skorupa (1), Okuniewska (1), Kaczorowska (5), Kaczor (8)

Tajwan: Teng (2 pkt.), Tsai (3), Chen (8), Wu Ko (4), Yen, Wen (4), Yang (libero) oraz Liao (6), Hsieh , Wu Shu

Po meczu powiedzieli:

Jerzy Matlak, trener reprezentacji Polski: Jestem usatysfakcjonowany naszym dzisiejszym występem. To było zwycięstwo decydujące o naszym udziale w turnieju finałowym w Chinach.

Norimasa Sakakuchi, trener reprezentacji Tajwanu: Polki są silnym przeciwnikiem, lecz my dzisiaj nie graliśmy naszej najlepszej siatkówki. Popełnialiśmy zbyt dużo błędów, przez co przegraliśmy mecz.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela World Grand Prix.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved