Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Michał Winiarski: Wierzymy, że czwórka jest w naszym zasięgu

Michał Winiarski: Wierzymy, że czwórka jest w naszym zasięgu

fot. archiwum

Reprezentacja Polski od poniedziałku, w Trójmieście przygotowuje się do meczu z Brazylijczykami oraz Memoriału Wagnera. Głównym celem kadry są jednak mistrzostwa świata - Będzie znacznie trudniej powtórzyć sukces z Japonii - twierdzi Michał Winiarski.

W pierwszej fazie turnieju polscy siatkarze zmierzą się w Trieście z Serbią, Niemcami i Kanadą, ale już w drugiej rundzie mogą natknąć się na Kubańczyków, mistrzów świata Brazylijczyków i Rosjan. – Zostaliśmy podzieleni na wiele grup i w drugiej fazie turnieju możemy trafić na bardzo silne ekipy, a z tej rundy wychodzą już jedynie dwie drużyny. Teoretycznie czasami lepiej awansować z trzeciego miejsca, by uniknąć konfrontacji z najsilniejszymi. Wiele będzie zależało od szczęścia – uważa przyjmujący polskiej reprezentacji i zaznacza, że o żadnej kalkulacji nie ma mowy. – Na pewno nie będziemy niczego w ten sposób analizować. To tylko jedna z możliwych sytuacji. Do każdego meczu podchodzimy poważnie i będziemy chcieli wygrać każde spotkanie – podkreślił.

Główną bazą przygotowań polskich siatkarzy do mistrzostw świata jest Spała. Winiarski ostatni okres przed zgrupowaniem spędził na rehabilitacji kontuzjowanego kolana. – Czuję się już znacznie lepiej. Nie odczuwam żadnego bólu i mam nadzieję, że kolano się już nie odezwie. Badania wykazały, że był to ostry i przewlekły stan zapalny. Myśleliśmy, że szybciej się to zacznie goić, ale za każdym razem za wcześnie wracałem na parkiet. W końcu trzeba było się zdecydować na trzytygodniową przerwę, a najlepszym momentem była właśnie Liga Światowa. Teraz musi być już dobrze – mówi Winiarski.

Przed podopiecznymi Daniela Castellaniego oprócz treningów także mecze sparingowe z mocnymi rywalami. – To dobrze, że mamy tak silnych sparingpartnerów. Jak się ma słabych przeciwników i trafia się na jakąś przeszkodę w dużym turnieju, jakim są mistrzostwa świata, to trzeba umieć się w niej odnaleźć. Jeżeli w starciu z silnymi zespołami nauczymy się wyciągać mecz z trudnych momentów, to łatwiej będzie nam to powtórzyć w spotkaniach o stawkę. W ten sposób buduje się formę i silną psychikę – zaznaczył Winiarski.



Niespełna 27-letni siatkarz nie czuje się pewniakiem w kadrze Daniela Castellaniego, ale jednocześnie uważa, że bliżej niż dalej mu do wyjazdu na siatkarski mundial.

Pewniakiem nigdy się nie czułem, bo myślę, że nie ma takich osób w kadrze. Wszystko się co chwilę zmienia, każdy z nas musi ciężko pracować. To trener wybiera czternastkę i każdy będzie musiał sobie to miejsce wywalczyć. Czuję się jednak bliżej tej ekipy, która pojedzie do Włoch. W innym przypadku do Spały w ogóle bym nie przyjechał, siedział w domu z rodziną i odpoczywał przed kolejnym sezonem – kończy Winiarski.

Kadrowicze od poniedziałku są w Sopocie, gdzie w środę zagrają w nowej Ergo Arenie (hala na granicy Gdańska i Sopotu), zmierzą się z Brazylią. W czwartek ekipa trenera Daniela Castellaniego przeniesie się do Bydgoszczy, gdzie od piątku rywalizować będzie w silnie obsadzonym Memoriale Wagnera (Polska, Brazylia, Bułgaria, Czechy). Po trzech dniach wolnego siatkarze zbiorą się znowu w Spale. 30 sierpnia udadzą się do Brazylii, gdzie w Kurytybie rozegrają sparingi z gospodarzami.

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved