Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Ireneusz Mazur: To świetny prognostyk na przyszłość

Ireneusz Mazur: To świetny prognostyk na przyszłość

fot. archiwum

Polskie siatkarki po dwóch weekendach WGP mają na swoim koncie pięć zwycięstw i są niemal pewne awansu do turnieju finałowego tych rozgrywek. - Jest jeszcze sporo do zrobienia, trzeba popracować nad zgraniem, wykrystalizować żelazny skład - mówi Ireneusz Mazur.

W tegorocznej edycji World Grand Prix Polki spisują się bardzo dobrze. Po sześciu pojedynkach zanotowały na swoim koncie aż pięć wygranych. – Zdecydowanie na plus trzeba policzyć, że dziewczyny dwukrotnie pokonały Niemki, wygrały z USA, a także z Dominikaną, która przecież zwyciężyła Chiny. To powód do dumy, satysfakcji, ale i świetny prognostyk na przyszłość – mówi Metru Ireneusz Mazur.

Jedyną drużyną, która do tej pory była w stanie pokonać zawodniczki Jerzego Matlaka była Japonia. W meczu z Azjatkami nasze siatkarki nie wytrzymały szybkiego tempa gry, lecz musiały walczyć nie tylko z rywalkami, ale także z niedogodnościami zaserwowanymi przez gospodarzy. – Sam pamiętam, jak prowadziłem drużyny i graliśmy w Japonii, to przed meczem z gospodarzami bywały takie górki. Potem okazywało się, że wszystko działa. Znów się to potwierdziło – twierdzi ekspert Polsatu Sport. – Przegraliśmy, nawet dość łatwo, ale to widocznie był ten dzień słabszej dyspozycji, spowodowany zmęczeniem, zmianą strefy czasowej – dodaje były szkoleniowiec męskiej drużyny narodowej.

Jak dotychczas w tym sezonie biało-czerwone są lepsze od kolegów z reprezentacji, bowiem podopiecznym Daniela Castellaniego nie udało się wywalczyć awansu do Final Six Ligi Światowej. – Znacznie lepiej jest grać o stawkę – to są inne emocje, inne nastawienie psychiczne, inne wymagania i weryfikacja umiejętności, ale siatkarze nadal są w grze, nie wypadają z elity. Nie brakuje im konfrontacji z najlepszymi. Choć to prawda, że siatkarki o tę jedną poważną imprezę będą do przodu – komentuje Mazur.



Mimo, że Polki spisują się bardzo dobrze, to nie ma co popadać w hurraoptymizm. Wygrane cieszą, ale widać, że biało-czerwone (szczególnie atakujące) nie są jeszcze w najwyższej formie. Poza tym naszej reprezentacji przydarzają się momenty słabości, w których traci nawet po kilka punktów w jednym ustawieniu. Z pewnością trzeba zrobić wszystko, by takie przestoje nie zdarzały się podczas mistrzostw świata. – Jest jeszcze sporo do zrobienia, trzeba popracować nad zgraniem, wykrystalizować żelazny skład, ale brawa dla Jurka Matlaka, Piotra Makowskiego, całego sztabu za to, jak budują tę drużynę. Wciąż jesteśmy w drodze, ale to jest dobra droga i myślę, że niczego istotnego na niej nie pominiemy – kończy ekspert Polsatu Sport.

*Wypowiedzi: Andrzej Kulasek (eMetro.pl)

źródło: emetro.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved