Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr.F: Polki ponownie lepsze od Niemek

WGP, gr.F: Polki ponownie lepsze od Niemek

fot. archiwum

Po wczorajszej porażce z Japonkami Polki dzisiaj zrehabilitowały się i pokonały reprezentację Niemiec 3:1 po bardzo zaciętym meczu. Dzięki tej wygranej awans Biało-czerwonych do turnieju finałowego w  chińskim Ningbo jest na wyciągnięcie ręki.

Pierwsze dwie piłki spotkania należały do Niemek. Polki jednak bardzo szybko obudziły się z letargu, błyskawicznie przechodząc do stanu 6:2. Wyróżniała się zwłaszcza Milena Sadurek, dobrze zagrywając i wystawiając piłkę koleżankom. Po zepsutej zagrywce Nadji Schaus nasze reprezentantki schodziły na przerwę techniczną z wynikiem 8:6. Odpoczynek dobrze zrobił naszym zachodnim sąsiadkom, zaczęły rzadziej się mylić a Polki miały nieco problemów ze skończeniem ataku. Na szczęście Sadurek i Anna Barańska dotrzymywały kroku rywalkom. Świetny fragment gry zaliczyła także Karolina Kosek, kończąc kilka piłek oraz blokując Małgorzatę Kożuch. Do drugiej przerwy technicznej przy stanie 16:13 doprowadziła Joanna Kaczor, przełamując swoją niemoc w ataku z początku seta. Po chwili oddechu Niemki ponownie wróciły do gry, ataki kończyły Anne Matthes i Maren Brinker. W naszych szeregach pomyliła się Kaczor i podopieczne trenera Guidettiego traciły już tylko jeden punkt. Wówczas jednak z dobrej strony pokazała się Agnieszka Bednarek-Kasza wspierana przez Barańską. Polki wyszły na czteropunktowe prowadzenie 20:16 i kiedy wydawało się, że spokojnie dowiozą wynik do końca partii, nastąpił moment dekoncentracji i to Niemki prowadziły 22:21. Sprawy w swoje ręce wzięły Barańska i wprowadzona wcześniej Katarzyna Skowrońska-Dolata, natomiast ostatnią akcją seta był świetny blok Kosek i Bednarek-Kaszy, dający biało-czerwonym zwycięstwo w pierwszej odsłonie 25:23.

Drugą partię ponownie dobrze rozpoczęły Niemki, tym razem jednak nie dały Polkom szybko odrobić strat. Grały świetnie a biało-czerwone popełniły kilka błędów, fatalnie rozpoczynając seta i przegrywając aż 1:8. Słabo funkcjonowała obrona, nasze reprezentantki nie potrafiły także skończyć ataku. Trener Jerzy Matlak próbował ratować sytuację przerwami na żądanie oraz desygnując do gry rezerwowe Berenikę Okuniewską i Katarzynę Zaroślińską. Zwłaszcza ta druga pokazała się z dobrej strony, zwłaszcza w ataku oraz w bloku. Nasze kadrowiczki zaczęły w końcu punktować, jednak wciąż utrzymywała się bezpieczna przewaga naszych zachodnich sąsiadek. Przy stanie 22:14 dla Niemek, kiedy wydawało się, że podopieczne trenera Matlaka nie mają już większych szans w tym secie, rozpoczęła się szaleńcza pogoń. W naszej ekipie punktowały Katarzyna Gajgał, Barańska, Zaroślińska oraz kolejna rezerwowa Joanna Staniucha-Szczurek. Polskie zawodniczki grały koncertowo, kończyły prawie każdy atak, wymuszały błędy rywalek, m.in. Saski Hippe. Kibice zebrani w hali przecierali oczy ze zdumienia, kiedy Polki od ośmiopunktowej straty przeszły do wygranej w drugim secie 25:23.

Trzecia odsłona rozpoczęła się nieco spokojniej, niż poprzednie starcia. Drużyny grały punkt za punkt, w naszej reprezentacji skuteczna była Barańska, Polki potrafiły też zatrzymywać w ataku Małgorzatę Kożuch. Podopieczne trenera Matlaka wyszły na prowadzenie 7:4, jednak wówczas nastąpiło rozluźnienie w naszej ekipie i rywalki wyrównały stan seta, ale kolejny błąd Kożuch dał Polkom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Dalszy fragment gry to nadal wynik oscylujący w okolicach remisu. Dobrze zaatakowała m.in. Staniucha-Szczurek a w ekipie niemieckiej w końcu przełamała się Kożuch. Przy stanie 14:13 nieskutecznie blokowała Barańska, jednak kolejne dwie piłki padły łupem naszych zawodniczek i tablica wyników podczas drugiej przerwy technicznej wskazywała wynik 16:14. Po chwili oddechu z dobrej strony pokazała się Gajgał, a po błędzie Niemek trener poprosił o czas. Skutecznie wybiło to z rytmu biało-czerwone, pomyliły się w dwóch akcjach z rzędu dając rywalkom remis 19:19. Wówczas z kolei to trener Matlak zdecydował się na przerwę na żądanie. Obie drużyny dalej solidarnie punktowały, naszą liderką pozostała Barańska, w ekipie naszych zachodnich sąsiadek atakowały Kożuch i Corina Ssuschke. Jako pierwsze piłkę setową miały Niemki ale skutecznością popisała się Gajgał. Niestety, w kolejnej akcji piłka wylądowała poza boiskiem. Na szczególną uwagę zasługuje gra w obronie naszych zawodniczek przy stanie 26:25 dla rywalek. Niezwykle dramatyczną akcję zakończyła atakiem Staniucha-Szczurek. W dalszych fragmentach liderką była Zaroślińska. Polscy kibice mieli nadzieję, że nasza kadra zakończy spotkanie bez straty seta, jednak błąd w przyjęciu dał Niemkom wygraną w tym starciu 31:29.



Czwarty set zaczął się od asa serwisowego Sadurek, rywalki zrewanżowały się blokiem na skutecznej Zaroślińskiej. Kolejne dwa punkty również padły łupem Niemek, ładnie zaatakowała Heike Beier . Wydawało się, że zawodniczki trenera Guidettiego mogą odskoczyć Polkom, jednak nie mogły sobie poradzić z Gajgał i Zaroślińską. Same popełniły po chwili kilka błędów w ataku, m.in. dając się zablokować w dwóch akcjach z rzędu. Przy wyniku 14:10 dla biało-czerwonych dwukrotnie udało im się zdobyć punkty zagrywką. Wówczas duża część piłek w naszym zespole kierowana była do Barańskiej, która myliła się bardzo rzadko. Polki spokojnie kontrolowały przebieg gry, utrzymując bezpieczną przewagę. Punktowa zagrywka Sadurek na 23:18 ostatecznie podłamała Niemki. Mecz zakończył się kolejnym atakiem Anny Barańskiej.

Kibice obejrzeli bardzo emocjonujące widowisko. Na pewno może ich cieszyć skuteczna pogoń biało-czerwonych w drugim secie, kiedy wydawało się, że sytuacja w tej partii jest beznadziejna. Bardzo dużym plusem jest też postawa zawodniczek rezerwowych, które potrafiły polepszyć grę zespołu w trudnych momentach. Wyrównany skład rozpala nadzieje co do wyniku w turnieju finałowym, do którego awans wydaje się już niemal pewny. Na wyróżnienie w ekipie niemieckiej zasługują pochodząca z naszego kraju Małgorzata Kożuch oraz dobrze punktujące Anne Matthes i Corina Ssuschke.

Niemcy – Polska 1:3
(23:25, 23:25, 31:29, 20:25)

Składy zespołów:

Niemcy: Weiss (3), Ssuschke (14), Matthes (15), Kożuch (16), Brinker (4), Schaus (8), Tzscherlich (libero) oraz Hanke (1), Hippe, Beier (8) i Brandt

Polska: Kosek (8), Bednarek-Kasza(8), Barańska (17), Sadurek (5),Gajgał (12), Kaczor (2), Zenik (libero) oraz Skowrońska-Dolata (1), Skorupa (1), Okuniewska (3), Zaroślińska (12), Staniucha-Szczurek (9)

Zobacz również:

Wyniki 6.kolejki i tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved