Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. F: Japonki przerwały dobrą passę Polek

WGP, gr. F: Japonki przerwały dobrą passę Polek

fot. archiwum

Do dzisiejszego spotkania biało-czerwone były niepokonane w tej edycji WGP. Dzisiaj dobrą passę przerwały gospodynie turnieju - Japonki, które wygrały z Polkami 3:1. W czwartym secie nasze reprezentantki przegrywały już 0:9.

Pierwszą partię udanie rozpoczęły Polki. Po asie serwisowym Katarzyny Gajgał i skutecznym bloku Karoliny Kosek było 2:0 dla biało-czerwonych. Japonki szybko jednak doprowadziły do wyrównania 2:2. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej minimalną jednak, dwupunktową przewagę miały reprezentantki Japonii (8:6). Po czasie na 9:6 podwyższyła Yamaguchi, ale Polki nie zamierzały składać broni. Od stanu 10:7 dwa punkty z rzędu zdobyła Gajgał i rywalki prowadziły tym samym już tylko jednym punktem (10:9). Niestety w następnej akcji Gajgał posłała piłkę w aut, dając Japonkom znów dwupunktowe prowadzenie, które utrzymało się do drugiej przerwy technicznej (16:14). W ostatniej części seta gra stopniowo zaczynała przebiegać pod dyktando gospodyń. Problemy naszych reprezentantek ze skończeniem ataku zaowocowały wyraźnie rosnącą przewagą rywalek, które zdecydowanie wygrały inauguracyjną odsłonę 25:19.

Drugi set to od początku dominacja podopiecznych trenera Manabe. Już po kilku pierwszych akcjach prowadziły one 5:1. Wówczas trener Jerzy Matlak zdecydował się na zmianę. Na rozegraniu Katarzynę Skorupę zastąpiła Milena Sadurek. Na pierwszej przerwie technicznej Japonki jednak wysoko prowadziły 8:2. Po czasie udany blok Agnieszki Bednarek dał Polkom trzeci punkt, ale po kolejnej długiej akcji rywalki zapisały na swoim koncie dziewiąte „oczko". Mając sześciopunktową przewagę reprezentantki Kraju Kwitnącej Wiśni kontrolowały sytuację na boisku. Na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:11. Po czasie w miejsce Gajgał na boisku pojawiła się Berenika Okuniewska, zaś przy stanie 20:15 trener Matlak poprosił o czas. Polkom udało się zniwelować przewagę rywalek i doprowadzić do stanu 21:20, ale w końcówce seta znów po ich stronie zaczęły szerzyć się błędy. Przy stanie 23:21 za Katarzynę Skowrońską do ataku weszła jeszcze Joanna Kaczor, ale nieporozumienie naszych reprezentantek w kolejnej akcji dało Japonkom piłkę setową. Tę wykorzystała Kimura, która asem serwisowym zakończyła partię 25:21.

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej walki z obu stron. Po chwili jednak Polki wyszły na prowadzenie 5:2, a trener Japonii poprosił o czas. Nie wybiła ona jednak z rytmu biało-czerwonych, które po przerwie kontynuowały dobrą passę i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. Po powrocie zespołów na parkiet Anna Barańska zaserwowała jednak w siatkę. Następnie punkt zdobyła Gajgał, ale w kolejnych dwóch akcjach Polki straciły punkty po autowym ataku Barańskiej oraz bloku na Kosek. Było już 7:9, a na 8:9 dla Japonii podwyższyła Kimura. Po ataku Bednarek Polki znów wyszły na dwupunktowe prowadzenie (8:10) i utrzymały je do drugiej przerwy technicznej (14:16). W ostatniej części seta podopieczne trenera Matlaka konsekwentnie powiększały swoja przewagę nad rywalkami. Ostatecznie w dobrym stylu zwyciężyły 25:19, dając sobie i kibicom nadzieję na doprowadzenie do tie-breaka.



Czwarta i ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się dla biało-czerwonych fatalnie. Japonki szybko wyszły na prowadzenie 3:0, a trener Matlak długo nie czekał z wzięciem pierwszego czasu. Przerwa jednak wcale jego siatkarkom nie pomogła. Takeshita dwukrotnie zaserwowała po czasie asa, a Barańska posłała piłkę w aut. Przy stanie 6:0 selekcjoner reprezentacji Polski poprosił o drugi czas dla swojego zespołu. Ponownie jednak nie udało mu się przerwać dobrej passy Japonek. Najpierw zablokowana została Kaczor, a następnie Kosek. Na pierwszej przerwie technicznej rywalki prowadziły… 8:0! Po przerwie w miejsce Sadurek powróciła na rozegranie Skorupa, a blok Japonek dał im dziewiąty punkt. Wówczas pierwsze „oczko" dla biało-czerwonych zdobyła Karolina Kosek. Polki w końcu zaczęły pogoń za rywalkami. Do gry wróciła Katarzyna Skowrońska. Dzięki dobrej postawie Gajgał i Kosek polskim siatkarkom udało się nawet zniwelować przewagę Japonek do trzech punktów (12:9). W ich grze nadal sporo było jednak chaosu i na drugiej przerwie technicznej rywalki znów wysoko prowadziły – 16:10. W końcowej części partii Japonki kontrolowały sytuację na boisku konsekwentnie powiększając swoją przewagę. Polki nie potrafiły przeciwstawić się ich mocnym atakom, a same popełniły zbyt wiele błędów, by myśleć o odwróceniu losów meczu. Siatkarki gospodarzy pewnie wygrały seta 25:16, a całe spotkanie 3:1.

Japonia – Polska 3:1
(25:19, 25:21, 19:25, 25:16)

Składy zespołów:
Japonia: Takeshita (2), Inoue (11), Yamamoto (3), Yamaguchi (10), Kimura (22), Sakoda (9), Sano (libero) oraz Ishida (1), Araki (4), Ebata (3) i Ino (1)

Polska: Skowrońska-Dolata (5), Kosek (13), Skorupa, Bednarek-Kasza (11), Barańska (10), Gajgał (19), Zenik (libero) oraz Okuniewska (1), Szczurek (2), Sadurek i Kaczor (6)

Zobacz również:
Wszystkie wyniki 5. kolejki i tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved