Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Jerzy Matlak szykuje niespodziankę na mecz z Japonią

Jerzy Matlak szykuje niespodziankę na mecz z Japonią

fot. archiwum

Jerzy Matlak nigdy nie był w Japonii, ale siatkarki z tego kraju chyba nie lubią naszego selekcjonera. Pod jego wodzą biało-czerwone zmierzyły się z Japonkami pięciokrotnie i za każdym razem wygrywały. Szansę na podtrzymanie tej passy Polki będą miały w sobotę.

Nasze rywalki zdołały w tych konfrontacjach wygrać zaledwie dwa sety. Nic więc dziwnego, że to Polki są faworytkami turnieju Grand Prix w Okayamie. Japońscy dziennikarze nie odstępują Polek nawet na krok. Zadają setki pytań, na które cierpliwie odpowiada trener Jerzy Matlak. Na konferencji jeden z nich stwierdził, że Japonki grając przeciwko naszej reprezentacji obawiały się zawsze wysokiej Małgorzaty Glinki. Mam tutaj Asię Kaczor, a ona jest od Gośki wyższa – powiedział trener z uśmiechem i dodał: – Niech się nas boją jeszcze bardziej.

Japonia bardzo dobrze rozpoczęła tegoroczne World Grand Prix, pokonując w Sao Carlos mistrzynie Europy Włoszki i Tajwan. – Ich największą siłą jest gra w obronie – mówi nasza rozgrywająca Milena Sadurek.Jedynym sposobem, aby je złamać, jest silny atak.

Z gospodyniami biało-czerwone zmierzą się w sobotę (o godzinie 10 polskiego czasu). W niedzielę kolejny mecz z Niemkami (godz. 7.00), które Polki pokonały w Gdyni. Na spotkanie z Tajwanem w meczowej dwunastce naszej reprezentacji zabrakło libero Pauliny Maj i Joanny Szczurek. Ta pierwsza miała ostatnio kłopoty z kolanem i trener Jerzy Matlak postanowił dać jej odpocząć. Tym bardziej, że do gry musi wracać nasza podstawowa libero Mariola Zenik. Szczurek z kolei została „schowana" przed meczem z Japonią. – Mam przygotowaną niespodziankę – mówi tajemniczo selekcjoner. – Aśka dostanie zadanie specjalne. Jakie? Dowiecie się w dniu meczu.



Polki są w dobrej formie, którą zawdzięczają między innymi regularnym wizytom w siłowni. Siłownia stała się swego rodzaju rytuałem, tak jak wizyty sztabu szkoleniowego w pobliskiej kafejce. Przy małej czarnej jest okazja, aby porozmawiać nie tylko o siatkówce. – Zwiedziłem kawał świata, ale w Japonii jestem pierwszy raz i przyznam szczerze, że jestem zafascynowany zachowaniami miejscowych – opowiada Matlak. – Te wszystkie ukłony i uprzejmość potrafią zadziwiać – mówi Matlak. Oby po sobotnim meczu Japończycy kłaniali się polskiej ekipie z jeszcze większym szacunkiem.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved