Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Piotr Makowski o Grand Prix i nowych zawodniczkach Centrostalu

Piotr Makowski o Grand Prix i nowych zawodniczkach Centrostalu

fot. Maciej Dąbrowski

- Po ostatnich zwycięstwach w sparingach z Rosją wiedzieliśmy, że nasz zespół stać na wiele i wszystko może się zdarzyć. Z drugiej jednak strony, turniej mógł się zupełnie inaczej potoczyć. Myślę tu o ciężkich meczach z Niemkami i USA - mówi Piotr Makowski.

Spodziewał się pan takiego wyniku?

Piotr Makowski:Po ostatnich zwycięstwach w sparingach z Rosją wiedzieliśmy, że nasz zespół stać na wiele i wszystko może się zdarzyć. Tak więc do końca zaskoczony nie jestem. Z drugiej jednak strony, turniej mógł się zupełnie inaczej potoczyć. Myślę tu o ciężkich meczach z Niemkami i USA. W drugim secie spotkania z Amerykankami przegrywaliśmy już 19:24, a jednak pozbieraliśmy się i wygraliśmy 26:24.

Co było najsilniejszą bronią polskiej reprezentacji?



Zagrywka i przyjęcie. Niestety, nie we wszystkich setach elementy te funkcjonowały jak należy. Dlatego trzeba dążyć do tego, aby zawsze były na równym, wysokim poziomie.

W składzie amerykańskiej drużyny była Mary Spicer, która od nowego będzie główną rozgrywającą Centrostalu. W gdyńskim turnieju rzadko pojawiała się jednak na parkiecie…

Zgadza się, ale wynikało to z faktu, że dużo grała podczas wcześniejszego turnieju w Montreux. W Gdyni selekcjoner Hugh McCutcheon sprawdzał inne siatkarski. Jednak ja doskonale znam umiejętności Spicer. Wiem, że gra regularnie, bez wzlotów i upadków.

Jeśli Spicer poleci na mistrzostwa świata do Japonii, to do Centrostalu dołączy na dwa tygodnie przed inauguracją ligi. To trochę mało czasu, aby wystawiająca zgrała się z resztą drużyny…

Na razie Spicer jest w szerokiej kadrze USA i nie wiadomo czy w ogóle poleci na mundial. Wszystko wyjaśni się dopiero na tydzień przed mistrzostwami, gdy McCutcheon ogłosi ostateczny skład. Może się więc zdarzyć, że zawodniczka szybciej pojawi się w Bydgoszczy. Jeśli natomiast znajdzie się w reprezentacji, to będziemy musieli sobie jakoś z tym poradzić. Zresztą nie tylko my będziemy mieli taki problem. Podobne kłopoty mają trenerzy w Muszynie i Bielsku.

Pomówmy o Charlotte Leys, innej zagranicznej zawodniczce, która zasiliła bydgoski klub. Skąd pomysł na zakontraktowanie belgijskiej przyjmującej?

Rok temu graliśmy kilka razy z Belgią i Leys wpadła mi w oko. To zawodniczka, która musi wprawdzie popracować nad atakiem, ale świetnie przyjmuje, dobrze gra też w obronie. Zwłaszcza ten pierwszy element jest dla mnie bardzo ważny, bo chcę, aby Centrostal zaczął szybciej grać na siatce.

Wspomniał pan o ataku. Po tym, jak klub nie przedłużył umowy z Izabelą Kasprzyk, a przerwę w karierze ogłosiła Ewa Kowalkowska, nie ma w składzie klasycznej atakującej. Wprawdzie na tej pozycji może grać Patrycja Polak, ale to i tak mało…

Liga rusza w grudniu i mamy jeszcze trochę czasu. Jest na rynku kilka zawodniczek do wzięcia. Jednak, aby pozyskać klasową atakującą potrzebne są dodatkowe pieniądze, a na razie takich w klubie nie ma.

Rozmawiał Krzysztof Wypijewski – Express Bydgoski

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved