Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Karolina Sowała: Gra w Pucharze Świata zaprocentuje w przyszłości

Karolina Sowała: Gra w Pucharze Świata zaprocentuje w przyszłości

fot. archiwum

- Myślę, że gra w Pucharze Świata zaprocentuje w przyszłości, nawet jeśli się rozegrało tylko trzy mecze - mówi reprezentantka Polski w siatkówce plażowej Karolina Sowała, brązowa medalistka tegorocznych mistrzostw Polski w parze z Moniką Brzostek.

Karolina Sowała zdobyła w tym roku brązowy medal mistrzostw Polski. Podczas turnieju w Giżycku wraz z Moniką Brzostek broniła złotego medalu, tak sztuka się jednak nie udała. – Nie przyjechałyśmy do Giżycka po brązowy medal, chciałyśmy bronić złota i myślałyśmy, że nam się naprawdę uda. Wiedziałyśmy, że nie będzie to łatwe, ale liczyłyśmy, że jest szansa na obronę. Kasia i Asia (Katarzyna Urban i Joanna Wiatr – przyp. red.) jednak tak dobrze zagrały w półfinale, że tak naprawdę opadły nam ręce. Nie wiedziałyśmy, co mamy zrobić – opowiada Karolina Sowała.

W meczu o brązowy medal w Giżycku Sowała i Brzostek pokonały Martynę Wardak i Agnieszkę Wołoszyn.Dzień wcześniej przegrałyśmy z nimi mecz o wejście do czwórki. Miałyśmy naprawdę wysokie prowadzenie, wygrałyśmy pierwszego seta do 12, w drugim prowadziłyśmy 15:9, ale straciłyśmy go. W finałowym dniu nastawiłyśmy się na to, że nie możemy już sobie pozwolić na żadną porażkę, tym bardziej, że zdecydowanie musiałyśmy zdobyć jakikolwiek medal – wspomina Sowała. – Spięłyśmy się na 100%, wyszłyśmy naprawdę zmobilizowane, z nastawieniem, że musimy wygrać i udało się. To nas cieszy.

Grę w Grand Slam w Starych Jabłonkach Karolina Sowała wspólnie z Moniką Brzostek rozpoczęły od razu od turnieju finałowego. – To już jest możliwość grania trzech spotkań w fazie grupowej. Wiedziałyśmy, że mamy możliwość awansu dalej. Nie udało się. Jest komfort psychiczny, kiedy nie trzeba się martwić o to, że po jednym meczu się odpadnie. Myślę, że gra w Pucharze Świata zaprocentuje w przyszłości, nawet jeśli się rozegrało tylko trzy mecze – mówi reprezentantka Polski w siatkówce plażowej.



Jak większość obecnie grających w siatkówkę plażowa zawodniczek i zawodników, także Karolina Sowała swoją przygodę z siatkówką rozpoczynała w hali. – Grałam pół roku w moim rodzinnym mieście, w Łasku. Tam zauważył mnie trener z Łodzi i dostałam propozycję gry. Po dwóch latach trafiłam do łódzkiej I ligi i grałam tam jeszcze sezon, który był ostatnim moim sezonem na hali. Gra halowa pozwoliła mi płynniej wejść w siatkówkę plażową – wspomina zawodniczka i nie ukrywa, że jej największym marzeniem sportowym jest wyjazd na igrzyska olimpijskie. – Na dzień dzisiejszy jest to moje największe marzenie i być może jest duża szansa, że się zrealizuje. Wrześniowe mistrzostwa mogą pokazać, że możemy pojechać do Londynu.

Cały wywiad Joanny Piskorskiej w serwisie sport24.pl

źródło: inf. własna, Sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved