Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr.B: Biało-czerwone zdecydowanie lepsze od Dominikany

WGP, gr.B: Biało-czerwone zdecydowanie lepsze od Dominikany

fot. archiwum

W drugim pojedynku turnieju World Grand Prix w Gdyni reprezentacja Polski siatkarek w trzech setach pokonała ekipę Dominikany. Wyrównany przebieg miała tylko pierwsza partia spotkania, w kolejnych odsłonach wyraźną przewagę miały biało-czerwone.

Mecz rozpoczął się od autowej zagrywki Sadurek i pojedynczego bloku na Kosek. Po kolejnej udanej akcji Dominikanek o czas poprosił trener naszej drużyny – Jerzy Matlak (0:3). Tuż po niej pierwszy punkt zdobyła Skowrońska-Dolata świetnie zbijając po skosie. Niestety gra Polek wciąż nie wyglądała najlepiej (1:5). Dopiero błędy własne rywalek i as serwisowy Bednarek-Kaszy pozwoliły zniwelować część strat (4:5). Na przerwie technicznej pewnie prowadziły jednak przyjezdne – 4:8, po kolejnym udanym zbiciu Mambru. Po powrocie do gry świetnie uderzała Skowrońska-Dolata. W ślad za nią poszła Gajgał, a dwa asy serwisowe Barańskiej umożliwiły polskiej drużynie odrobienie dystansu (8:9). Po czasie, wziętym przez trenera reprezentacji Dominikany, polska przyjmująca popełniła błąd, jednak gra powoli zaczynała się zazębiać. Blok Bednarek-Kaszy na Eve dał Polsce remis (11:11), a kolejny punkt zdobyty tym elementem wyprowadził Polki na prowadzenie (13:12). I to właśnie gospodynie zeszły na drugą przerwę techniczną z przewaga dwóch punktów, po świetnej zagrywce Bednarek-Kaszy. Po wznowieniu gry nadal trwała dobra passa polskich siatkarek (18:14). Skutecznie grała Skowrońska, która do tego momentu była liderką naszego zespołu (21:18). Krótka rozmowa Marcosa Kwieka ze swoimi podopiecznymi zmobilizowała je do walki. Dominikanki szybko odrobiły część strat (21:20), grając niezłą siatkówkę. Przede wszystkim udało im się zneutralizować naszą atakującą, w miejsce której pojawiła się Kaczor. Spokój i konsekwencja z jaką grały Polki pozwoliły im jednak doprowadzić do piłki setowej 24:21. Nerwowo zrobiło się przy stanie 24:23 i o czas zmuszony był prosić Jerzy Matlak. Partię zakończyła jednak Kaczor, obijając blok rywalek 25:23.

Dobrze rozpoczął się dla Polek drugi set, które po ataku Kaczor prowadziły 2:1. To właśnie ta siatkarka w początkowej fazie seta przejęła pałeczkę liderki zespołu. Szybkie akcje „serwowane" przez Katarzynę Skorupę rozregulowywały blok rywalek, ułatwiając tym samym grę naszym atakującym (7:3). Świetnie spisywała się Gajgał, której kolejny skuteczny atak sprowadził polski zespół na przerwę techniczną (8:5). Po wznowieniu gry podopieczne Jerzego Matlaka podkręciły tempo. Bloku pary Kosek-Bednarek nie zdołała przebić Rivera, która również w kolejnej akcji popełniła błąd. Dzięki temu Polki objęły wysokie prowadzenie 11:6. Czas wzięty przez trenera Marcosa Kwieka nie przyniósł większego rezultatu. Wciąż nieprzerwanie dominowały nasze siatkarki. Jeszcze przed przerwą prowadziły siedmioma oczkami, zwiększając je do ośmiu po błędzie Burgos (16:8). Po powrocie na boisko Dominikanki zaczęły grać lepiej, nie ustrzegły się jednak błędów własnych, co skutecznie wybijało je z dobrego rytmu. Pomyłki zdarzały się również Polkom. Zbudowana we wcześniejszej fazie seta przewaga, pozwoliła im zachować bezpieczne prowadzenie (19:14). Po czasie wziętym przez Matlaka świetnie atakowała Skowrońska-Dolata, lecz mimo to gra była zdecydowanej bardziej wyrównana. Błąd Rivery w polu serwisowym dał polskim zawodniczkom chwilę oddechu, a pojawienie się w nim Agnieszki Bednarek-Kaszy sprawiło, iż nasze siatkarki wrzuciły wyższy bieg i już do końca seta nie pozwoliły swoim rywalkom na zdobycie żadnego punktu. Blok na Burgos zakończył tę odsłonę wynikiem 25:16.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dobrej gry obu zespołów. Wynik oscylował w granicach remisu, a akcje kończyły się w pierwszym uderzeniu. W ataku dobrze prezentowały się Barańska i Kaczor, dzielnie wspierane przez środkowe – 6:5 po ataku Gajgał. To właśnie dzięki dobrym zagrywkom tej siatkarki Polkom udało się zbudować trzypunktowe prowadzenie na pierwszą przerwę techniczną. Po wznowieniu gry kolejne błędy popełniały Dominikanki, na czym korzystał polski zespół. Fatalną passę swojej drużyny przerwała dopiero Eve udanie atakując (11:6). Po naszej stronie jednak każda z zawodniczek prezentowała równy poziom, co ułatwiało zadanie Skorupie, która mogła prowadzić kombinacyjną grę. To właśnie po jednej z takich akcji, w wykonaniu Gajgał, obie drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną, przy prowadzeniu Polek 16:8. Po powrocie na parkiet kolejnym asem serwisowym popisała się Bednarek-Kasza, a blok Barańskiej tylko utwierdził wszystkich zebranych w hali, że mecz ten zwycięży reprezentacja Polski. Po czasie wziętym przez trenera Marcosa Kwieka błąd wprawdzie popełniła Kaczor (19:9), jednak przewaga była na tyle wysoka, iż jedna nieudana akcja nie mogła wprowadzić nerwowości w szeregi polskiej drużyny. W końcówce oba zespoły grały zdecydowanie mniej agresywnie. Polki spokojnie kontrolowały przebieg seta, chcąc zakończyć go pewnym zwycięstwem. Dominikanki natomiast nie widziały już szans na doścignięcie i przedłużenie swoich szans w tym spotkaniu. Atak Bednarek-Kaszy dał Polkom piłkę meczową, a cały pojedynek pewnym atakiem zakończyła Skowrońska-Dolata – 25:15.



Najlepszą zawodniczką spotkania została Agnieszka Bednarek-Kasza.

Polska – Dominikana 3:0
(25:23, 25:16, 25:14)

Składy zespołów:
Polska: Skowrońska-Dolata (8), Kosek (4), Bednarek-Kasza (12), Barańska (12), Sadurek, Gajgał (14), Maj (libero) oraz Zenik, Skorupa i Kaczor (7)
Dominikana: Burgos (5), Eve (3), Echenique, Rondon (4), Rivera (9), Mambru (8), Caso (libero) oraz Marte, Rodriguez (3), Arias (2), Fersola i Binet

Zobacz także:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved