Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Kazimierz Pietrzyk: Pomysł dobry, realizacja niekoniecznie

Kazimierz Pietrzyk: Pomysł dobry, realizacja niekoniecznie

fot. archiwum

- Sam pomysł jest dobry, ale jego realizacja chyba zbyt szybka i nie do końca przemyślana. Spodziewam się, że będzie przez to sporo kłopotów natury organizacyjnej i sportowej - mówi Kazimierz Pietrzyk o rozgrywkach Młodej Ekstraklasy.

Od lat postuluję, aby piramida szkolenia u podstaw była jak najszersza, bo o ile w kategoriach młodszych, czyli młodzików i kadetów, system opiera się na szkołach, to problem pojawia się, kiedy siatkarz zostaje juniorem. Kończy gimnazjum i tak naprawdę nie ma co ze sobą zrobić – twierdzi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Kazimierz Pietrzyk.Jest kilka ośrodków młodzieżowych np. Metro Warszawa, czy DelicPol Częstochowa, ale są to ośrodki klubowe, jest także SMS, ale on rocznie przyjmuje 15 osób i to jest koniec, a młodych zdolnych siatkarzy jest przecież znacznie więcej. Reszta nie ma się gdzie podziać. Przykładem mogą być choćby nasi młodzi zawodnicy MMKS-u, którzy w 2008 roku zdobyli mistrzostwo Polski kadetów, później poszli w Polskę i dziś po zaledwie dwóch latach wielu z nich zakończyło już swoją przygodę z siatkówką – mówi Kazimierz Pietrzyk.

Prezes ZAKSY miał swój pomysł na rozgrywki Młodej PlusLigi, który nieco różni się od tego, który będzie obowiązywał. – Chodziło mi o to, aby stworzyć dla takich siatkarzy ośrodki szkoleniowe przy klubach ekstraklasy, dzięki temu mając 18-20 lat trafialiby oni do tych klubów i obie strony by na tym korzystały. Postulowałem, aby PZPS dał im miejsca w II lidze, wówczas nie musieliby jeździć po całej Polsce, wyprawy na mecze nie byłyby tak odległe, a młodzi mieliby okazję do regularnej gry. Taka była nasza propozycja, niestety był opór m.in. ze strony SMS-u, więc przeforsowano pomysł młodej ekstraklasy – zdradza kulisy powstania nowych rozgrywek prezes Pietrzyk.

Obecny kształt rozgrywek Młodej PlusLigi będzie się również różnił od założeń, które przyświecały jej powołaniu. – W założeniu było tak, że mecze młodzieżowe będą odbywały się przed, lub po meczach pierwszej drużyny. Byłaby to nobilitacja dla młodych, a jeśli ktoś chciałby ich zobaczyć miałby okazję. Rozumiem, że spotkania ligowe są transmitowane przez telewizję, że są sztywne terminy, a sprzęt musi być rozkładany na hali cztery godziny przed meczem, ale przecież, nikomu nie przeszkadzałoby gdyby młodzi grali po seniorach. Niestety zrobiono tak, że trudno będzie zgrać terminy, bo o ile pierwsza drużyna zaczyna sezon 23 października, to młoda ekstraklasa rusza trzy tygodnie wcześniej już 2 października. Wszystko przez to, że kluby naciskały, aby zakończyli oni rozgrywki do 2 lutego, bo w połowie tego miesiąca ruszają mistrzostwa Polski juniorów. Dzięki temu siatkarze grający w ME mogliby wrócić do swych macierzystych klubów na MP. Aby zdążyć z zakończeniem młodzi mają także grać między świętami i Nowym Rokiem, co uważam za pomysł zupełnie kuriozalny – dodaje Kazimierz Pietrzyk.



Cały wywiad Jacka Konopackiego dostępny w opolskiej Gazecie Wyborczej

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved