Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > LE Kobiet: Serbki mają szansę na obronę tytułu

LE Kobiet: Serbki mają szansę na obronę tytułu

fot. archiwum

Reprezentacja Serbii siatkarek ma szansę na ponowny triumf w rozgrywkach Ligi Europejskiej Kobiet. W półfinale Serbki bez większych kłopotów pokonały ekipę Izraela. Bułgarki, pokonując Turcję w tie-breaku, wzięły odwet za zeszłoroczną porażkę w walce o finał.

W pierwszym półfinale zmierzyły się Serbki – zwyciężczynie poprzedniej edycji Ligii Europejskiej oraz debiutantki tego turnieju – siatkarki Izraela, które rozpoczęły spotkanie prowadząc 3:1 w pierwszym secie. Drużyna z kraju należącego do byłej Jugosławii zdobyła jednak prowadzenie, do czego przyczyniły się w znacznej mierze Brakocević i kapitan zespołu Nikolić. Siatkarki z Izraela miały trudności z ostrymi zagrywkami rywalek, jednak świetnie spisywały się w obronie. Serbska drużyna prowadząc 16:12 na drugiej przerwie technicznej oraz 21:17 w dalszej części seta zmusiła trenera Ariego Selingera do poproszenia o przerwę dla swoich zawodniczek. Mimo to, nie udało się pokonać Serbek – Nikolić zaatakowała z lewego skrzydła a następnie zakończyła partię skutecznym blokiem.

Drużyna z Izraela próbowała odegrać się w drugiej odsłonie, jednakże wysokie rywalki dominowały w bloku i szybkich kombinacjach na siatce. Wyróżniająca się rozgrywająca Ognjenović popisała się udaną kiwką przy stanie 13:5 dla swojego zespołu, do swojego dorobku punktowego dołączyła również blok, co dało zwiększyło przewagę jej drużyny na 15:6. Serbski trener Zoran Terzić w miejsce Nikolić wpuścił na boisko Molnar, która spektakularnym serwisem powiększyła prowadzenie i w końcówce seta było już 20:8 dla drużyny z Serbii. Partię zakończył mocny atak Vesović.

W trzeciej odsłonie Terzic dokonał zmiany na pozycji środkowej Krsmanović pojawiła się na parkiecie w miejsce Veljković. Pomimo dobrej postawy Izraelki Velikiy, jej drużynie nie udało się odrobić pięciopunktowej straty, czego efektem było prowadzenie Serbek 16:7 na drugiej przerwie technicznej. Od tego momentu zwyciężczynie poprzedniej edycji turnieju nie oddały już przewagi, a wynik tej partii 25:21 dla nich. Najlepiej punktującą zawodniczką tego spotkania była Serbka Jovana Vesović, która zdobyła 12 punktów, a tuż za nią uplasowała się Izraelka Anna Velikiy z 11 punktami zdobytymi dla swojej drużyny.



Izrael – Serbia 0:3
(20:25, 12:25, 21:25)

Składy zespołów:
Izrael: Frage-Gerber (2), Velikiy (11), Volivach (4), Vysotski (2), Ponte (3), Artmenko (7), Zinobar (libero) oraz Arazi
Serbia: Nikolić (9), Brakocević (10), Vesović (12), Ognjenović (5), Veljković, Rasić, Cebić (libero) oraz Krsmanović (2), Zivković (1) i Bjelica (1)


W drugim półfinale na pierwszej przerwie technicznej można było obserwować prowadzenie Bułgarek 8:3, a przyczyniły się do tego głównie zagrywki Staszimiry Filipowej. Skuteczne ataki kapitan gospodyń Esry zmniejszyły przewagę drużyny z Bułgarii do czterech punktów. Po kolejnym punktowym serwisie Bułgarek w końcówce seta trener Turczynek poprosił o czas, jednak mimo to partia została wygrana przez rywalki.

W drugiej odsłonie 19-letnia Emilia Nikołowa przyczyniła się do prowadzenia swojej drużyny 8:4 na początku seta. Trener Turczynek Alessandro Chiappini dokonał zmiany na pozycji rozgrywającej, ponadto w zespole gospodyń bardzo dobrze spisywały się Eda i Esra, jednak nie pozwoliło to na odrobienie strat. Filipowa zwiększyła i tak już dużą przewagę swojej drużyny, bowiem tablica wyników wskazywała 20:11. Set zakończył się wynikiem 25:17 dla Bułgarek.

Wspierane dopingiem liczącej prawie siedem tysięcy osób widowni Turczynki zagrały w kolejnej partii o niebo lepiej. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:2, na co wpływ miała dobra dyspozycja Neslihan. Gospodynie dominowały w każdym elemencie, czego odzwierciedleniem był wynik 13:3. Trener Bułgarii Dragan Nesić dokonał pięciu zmian w swoim zespole, jednak nie zatrzymało to tureckiego zespołu – wygrał tę partię 25:11.

Neriman rozpoczęła czwarty set od świetnych zagrywek, co w znacznej mierze miało wpływ na prowadzenie Turczynek. Silniejsze serwisy innych zawodniczek również miały wpływ na utrzymywanie przewagi. Nie było oczywiste, czy dojdzie do tie-breaka, bowiem w pewnym momencie tablica wyników wskazywała już tylko 13:11 dla gospodyń, a na drugiej przerwie technicznej 16:15 dla ekipy z Turcji. Ostatecznie skuteczność Turczynek doprowadziła do wygrania czwartej odsłony.

W decydującym secie gospodynie rozpoczęły do przewagi 4:1. Po udanym bloku Bahar i błędach Bułgarek w odbiorze zagrywki było już 11:6 dla Turcji. Bułgaria jednak odważnie walczyła w celu odrobienia strat, w dalszej części tie-breaka przegrywały tylko jednym punktem (12:13), następnie udane akcja Rabadżijewej doprowadziły kolejno do remisu oraz piłki meczowej. Wykorzystała ją Filipowa popisując się blokiem i tym samym Bułgarki przeszły do finału turnieju.

Turcja – Bułgaria 2:3
(19:25, 17:25, 25:11, 25:23, 13:15)

Składy zespołów:
Turcja: Toksoy (11), Aydemir (6), Ozsoy (13), Erdem (10), Darnel (29), Tokatlioglu (3), Yeldan (libero) oraz Celik, Gumus (12), Boz (1) i Guresen
Bułgaria: Nenowa (2), Zarkowa (11), Janewa (15), Wasiljewa (2), Filipowa S. (23), Nikołowa E. (2), Filipowa M. (libero) oraz Zetowa (6), Rusewa, Karakaszewa (2) i Rabadżiewa (5)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Ligi Europejskiej Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved