Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. F: Drugi tie-break i awans do półfinału dla Rosjan

LŚ, gr. F: Drugi tie-break i awans do półfinału dla Rosjan

fot. archiwum

Siatkarze Rosji pokonali 3:2 w drugim meczu grupy F Kubańczyków i z dwoma zwycięstwami awansowali do półfinału Ligi Światowej z pierwszego miejsca w grupie F. O drugie miejsce w piątek Włosi zagrają w bezpośrednim meczu z Kubą.

Trzeci mecz Final Six Ligi Światowej i trzeci tie- break. Tym razem potrzeba był pięciu setów, by wyłonić zwycięzcę meczu Rosja- Kuba. Ostatecznie górą byli podopieczni trenera Danielle Bagnoliego, zapewniając sobie awans do półfinału Ligi Światowej.

Na początku meczu dużo błędów popełniali Kubańczycy: niedokładnie przyjmowali i psuli zagrywki. Rosjanie próbowali to wykorzystać, lecz w polu serwisowym pojawił się Simon i ze stanu 4:2 dla Rosjan zrobiło się 7:4 dla Kubańczyków. To oni po udanym bloku na Denisie Birjukowie schodzili na przerwę techniczną prowadząc 8:6. Potem walka toczyła się punkt za punkt, atomowymi atakami popisywali się Simon i Maksym Michajłow. Po ataku z szóstej strefy Leala podopieczni Orlando Samuelsa Blackooda schodzili na przerwę techniczną prowadząc 16: 13. Rosjanie próbowali gonić wynik, lecz wszystkie kontry kończyli ich przeciwnicy. Przy stanie 20: 16 dla Kuby o czas poprosił Danielle Bagnoli. Przerwa poskutkowała, gdyż cztery następne punkty z rzędu zdobyli jego podopieczni i doprowadzili do remisu po 20. W poczynania obu zespołów wkradła się jednak nerwowość, zawodnicy psuli zagrywki, a po nieudanym ataku Tarasa Chtieja siatkarze z Kuby odskoczyli na 23: 21. Trener Rosjan próbował jeszcze ratować się podwójną zmianą, na nic się to jednak nie zdało, bo po szczęśliwym i mocno przypadkowym ataku Cepedy pierwszego seta wygrali Kubańczycy 25:23.

Następną odsłonę lepiej rozpoczęli Rosjanie, po stronie kubańskiej mnożyły się błędy w przyjęciu i polu serwisowym. Zagrywki Aleksandra Wołkowa nie przyjął Leon i to podopieczni Bagnolego schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:5. Kubańczycy grali bardzo chaotycznie, skuteczność w ataku utrzymywał tylko Cepeda, Rosjanie natomiast grali swobodnie, prowadząc wiele akcji przez środek, swoje nieprzeciętne umiejętności pokazywał Maksym Michajłow i bardzo skuteczny Denis Birjukow. Rosjanie prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:11, a potem powiększali przewagę. Na boisko po stronie kubańskiej wszedł Bell, który zdecydowanie nie może zaliczyć swojej zmiany do udanych. Nie przyjął zagrywki Birjukowa, następnie został zablokowany w pojedynkę przez Chtieja. Rosjanie uporządkowali grę i po zepsutej zagrywce Bella wygrali tego seta bez historii 25:14.



W trzecim secie oba zespoły grały punkt za punkt, zarówno Siergiej Grankin, jak i Hierrezuelo mieli dobre przyjęcie i często uruchamiali swoich środkowych. Kubańczycy popełniali jednak błędy w obronie. Przy stanie 5:5 trener Orlando Samuels Blackood wprowadził na boisko drugiego atakującego, to podopieczni Bagnoliego schodzili jednak na przerwę prowadząc 8:6. Gra się wyrównała,potem jednak Rosjanie zaczęli powiększać przewagę, w głównej mierze dzięki równemu i wysokiemu blokowi. Z obu stron pojawiały się błędy na zagrywce, a po źle przyjętej piłce przez Leala było 16:11 dla "Sbornej". Po stronie kubańskiej rewelacyjnie spisywał się wprowadzony chwilę wcześniej Hernandez. Dla Kubańczyków był to ostatni dzwonek, by zacząć odrabiać straty, przy stanie 19: 17 zagrywkę popsuł jednak Leon i gra jego kolegów znowu się załamała. Grę u Rosjan dobrze prowadził za to Grankin i to oni pewnie wygrali tę odsłonę 25:20.

Czwarta partia to gra punkt za punkt. Po udanym bloku na Aleksandrze Wołkowie Kubańczycy prowadzą 6:5, mają także minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Do gry wrócił Leon, który skończył kilka ataków z drugiej linii. Rosjanie natomiast zdekoncentrowali się po dwóch łatwo wygranych setach i nie byli w stanie powstrzymać ataków Leala i spółki. Po udanej akcji Hernandeza prowadzili na przerwie 16:15. Po niej zawodnicy z "gorącej wyspy" wyraźnie się rozegrali, po ataku z drugiej piłki Hierrezuelo odskoczyli na trzy punkty (18:15). Rosjanie szybko jednak wyrównali, by po chwili popełnić dwa proste błędy. Siatkarze Orlando Samuelsa Blackooda nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w tej odsłonie i wygrali go do 22.

W tie-breaku oba zespoły grały nierówno. Piątą partię lepiej rozpoczęli Kubańczycy, którzy prowadzili 2:0. Chwilę później siatkarze z Europy doprowadzili do remisu 3:3. Po błędzie Siergieja Grankina znowu na dwa punkty odskoczyli podopieczni Orlando Samuelsa, by następnie przegrać kolejne trzy akcje. Przy zmianie stron było 8:7 dla Rosjan. Prawdziwym kilerem okazał się Maksym Michajłow, który kończył wszystkie piłki. Gra toczyła się punkt za punkt, na boisku było bardzo nerwowo, lecz więcej zimnej krwi mieli Rosjanie. Po nieudanym ataku Leala wygrali tego seta 15:13 i cały mecz 3:2, zapewniając sobie tym samym udział w półfinale Ligi Światowej.

Rosja – Kuba 3:2
(23:25, 25:14, 25:20, 22:25, 15:13)

Składy zespołów:
Rosja: Chtiej (17), Grankin (4), Birjukow (18), Muserskij (10), Wołkow (11), Michajłow (21), Komarow (libero) oraz Połtawski, Makarow i Kazakow
Kuba: Leon (13), Leal (14), Camejo (3), Cepeda (6), Simón (17), Hierrezuelo (5), Gutierrez (libero) oraz Leyva, Bell, Diaz i Hernandez (15)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved