Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Przemysław Płaczek: Będziemy walczyć o coś więcej, niż utrzymanie

Przemysław Płaczek: Będziemy walczyć o coś więcej, niż utrzymanie

fot. archiwum

Zespół AZS Skawa UEK jest beniaminkiem rozgrywek na zapleczu Plus Ligi Kobiet. - Pierwszym celem każdego beniaminka jest utrzymanie. My jednak będziemy chcieli powalczyć o coś więcej niż tylko ligowy byt - mówi drugi trener Przemysław Płaczek.

Dość długo trzeba było cię namawiać na udzielenie wywiadu. Skąd ta niechęć?

Przemysław Płaczek: – To przez wrodzoną skromność. (śmiech) A tak naprawdę to myślę, że są w zespole osoby, które bardziej się nadają do tej roli. Ale skoro zostałem już ostatnią osobą, która tego nie uczyniła, no to chyba najwyższa pora (śmiech).

W trakcie spotkań ciężko wyczytać jakiekolwiek emocje z twojej twarzy. Faktycznie jesteś taki spokojny czy to tylko pokerowa mina?



Emocje i napięcia, które towarzyszą każdemu spotkaniu są spore, trzeba je jak najszybciej opanować i skupić się na swojej pracy. Nie ma więc za bardzo czasu, żeby zaprzątać sobie myśli czymkolwiek innym poza meczem i tym jak pomóc zespołowi grać lepiej.

Jak byś ocenił poprzedni sezon? Jest coś, co w jakiś szczególny sposób zapadło ci w pamięć?

– Jak już wspominał w kilku wywiadach trener Klocek, cel sportowy – czyli awans, został osiągnięty, więc wypada się z tego tylko cieszyć. Było w tym sezonie kilka nerwowych chwil, ale to co najważniejsze to, że w najtrudniejszych momentach sezonu, jak mecze finału play-off na Wiśle, czy podczas Turnieju Mistrzów okazaliśmy się prawdziwą drużyną i to można było zauważyć. A szczególny moment ? Myślę, że długo będę pamiętał akcję gdy podczas wspomnianego Turnieju Mistrzów i spotkania z Politechniką Gliwicką przy stanie 14-13 w piątym secie dla przeciwnika uciekałem z krzesła, żeby umożliwić Sandrze odbicie piłki. Była to piłka, która mogła zdecydować o awansie gliwiczanek. Na szczęście wygraliśmy tą akcję jak i dwie pozostałe i mogliśmy się cieszyć z wymarzonego awansu.

Oprócz roli drugiego trenera zajmujesz się także szkoleniem młodzieży. Czy młode adeptki sztuki siatkarskiej odniosły już jakieś sukcesy w barwach AZS-u?

Za nami dopiero pierwszy rok pracy z grupami młodzieżowymi, więc ciężko się było spodziewać jakiś oszałamiających sukcesów. Razem z dziewczynami cieszyliśmy się z każdego wygranego spotkania, kilka ich się uzbierało. Przed nami jednak jeszcze sporo pracy.

Jak się zapatrujesz na przyszły sezon? Masz jakieś konkretne oczekiwania?

Pierwszym celem każdego beniaminka jest utrzymanie. My jednak będziemy chcieli powalczyć o coś więcej niż tylko ligowy byt. A oczekiwania to na pewno 100 % zaangażowania od nas wszystkich, bo bez tego ciężko cokolwiek wskórać nie tylko w sporcie.

Kto wg ciebie będzie faworytem do awansu i czy upatrujesz w kimś czarnego konia, który mógłby sprawić sensację na miarę tej autorstwa TPS Rumia?

Na papierze najsilniejsze wydają się być zespoły z Murowanej Gośliny i Piły, ale jak pokazał poprzedni rok i przypadek Trefla Sopot jest to sport, czyli wszystko się może wydarzyć. Co do czarnego konia, to bardzo bym chciał aby to Nasz zespół napsuł krwi faworytom. Wiem, że nas na to stać. Już rok temu wygrywaliśmy z bardzo mocnym wtedy zespołem z Mysłowic, w tym roku pokonaliśmy Ostrowiec, dziewczyny mają pierwszoligowe doświadczenia, niektóre ekstraligowe, więc dlaczego nie?

źródło: azsskawauek.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved