Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Igor Prielożny potwierdza, że rozmawia z Jastrzębskim Węglem

Igor Prielożny potwierdza, że rozmawia z Jastrzębskim Węglem

fot. archiwum

Potwierdzają się spekulacje, iż poważnym kandydatem do objęcia schedy po Roberto Santilim w Jastrzębskim Węglu jest dobrze znany w Polsce Igor Prielożny. Szefostwo klubu nie potwierdza żadnych nazwisk, ale sam Słowak potwierdza fakt kontaktu z klubem.

Mówiło się, że Santiliego ma zastąpić inny włoski trener, bądź właśnie Prielożny. Pojawiły się pogłoski, iż podobno przesądzone już było zatrudnienie szkoleniowca z Italii, ale ostatecznie ponoć nie doszło do porozumienia stąd kandydatura Słowaka wydaje się być coraz bardziej prawdopodobna.

Jesteśmy w kontakcie, pracujemy nad tym, żeby się dogadać, ale umowy jeszcze nie podpisałem. Cieszyłbym się bardzo, gdyby tak się stało – mówi szkoleniowiec, dla którego, gdyby doszło do podpisania umowy byłby to powrót do klubu. W 2004 roku pod jego wodzą Jastrzębie zdobyło jedyne jak do tej pory mistrzostwo kraju. Rok później zastąpił go Ryszard Bosek. Do nikogo nie mam urazu. Taki jest ten biznes, trzeba z tym żyć. Po to trenerzy zarabiają dobre pieniądze, by być na to przygotowanym – mówi  Igor Prielożny o rozstaniu ze śląskim klubem.

Ostatnie pół roku, po rozstaniu z Aluprofem Bielsko-Biała słowacki szkoleniowiec spędził w Austrii, w Aon hotVolleys Wiedeń, z którym wywalczył wicemistrzostwo kraju, jednak rozstał się z nim ze względu na problemy finansowe.



Igor Prielożny nie ukrywa, że polska liga jest dla niego bardzo atrakcyjnym rynkiem pracy. – To najlepszy adres pracodawcy w Europie! Co weekend hale pełne kibiców. To, że ludzie chcą przychodzić na mecze, to jest właśnie ocena mojej pracy, a nie tylko sama zapłata za nią. Być może jestem idealistą, ale dzięki temu działam na takim poziomie już ponad 20 lat – mówi trener.

Po zakończonym sezonie tym trenerem interesowała się także Iskra Odincowo, ale ostatecznie zatrudniła Roberto Santillego.Byli wobec mnie mało konkretni. A Santilli dostał robotę głównie dzięki osobie Pawła Abramowa uważa Prielożny. Miał też ofertę z Bliskiego Wschodu, ale nie zdecydował się jej przyjąć. – Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Jeszcze jestem na takim etapie pracy trenerskiej, że biorę pod uwagę to co robię – wyjaśnia szkoleniowiec.

Prielożny był obecny na meczach LŚ w Katowicach, a w przyszłym tygodniu ponownie ma przyjechać do Polski. – Być może wtedy coś się wyjaśni z Jastrzębiem – uśmiecha się.

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved