Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zbigniew Bartman: Z Warszawą wiążę swoją przyszłość

Zbigniew Bartman: Z Warszawą wiążę swoją przyszłość

fot. archiwum

W poprzednim sezonie Zbigniew Bartman nie miał szczęścia do występów w zagranicznych klubach. Po sezonie gry poza PlusLigą popularny Zibi wraca na krajowe parkiety. - Bardzo się cieszę, że zagram w swoim rodzinnym mieście - podkreśla zawodnik.

Ostatnio często jesteś pytany dlaczego wybrałeś Warszawę. Ty podkreślasz, że to twoje miasto, ale siatkarze do swoich miast wracają na emerytury a ty na emeryturę się chyba jeszcze nie wybierasz?

Zbigniew Bartman: – Do emerytury to mam jeszcze bardzo, bardzo daleko. Myślę, że te najlepsze siatkarskie lata jeszcze są przede mną a wracam do rodzinnego miasta dlatego, że tu powstaje projekt tworzenia bardzo silnego zespołu. Będzie to bardzo ważny bo przejściowy rok. Jestem wręcz pewien, że cele, które są przed nami postawione czyli minimum szóste miejsce zostaną zrealizowane a w przyszłym sezonie zbudujemy zespół, który powalczy o medale i grę w europejskich pucharach. Pojawili się trzej silni sponsorzy, są to znane, silne finansowo i bardzo znane firmy dlatego cieszę się, że jest takie wsparcie i dlatego zdecydowałem się na grę w Warszawie.

Do tej pory najwyższe miejsce Politechniki to miejsce piąte. Czy w tym sezonie jest szansa na lepszy wynik?



– W tym sezonie liga będzie bardzo wyrównana. Poza dwoma, trzema krezusami finansowymi, którzy zakontraktowali większość reprezentantów Polski plus kilku dobrych obcokrajowców, reszta zespołów na pewno będzie w naszym zasięgu. Z każdym będziemy walczyć o ligowe punkty i każdemu będziemy te punkty urywać, niezależnie czy będzie to pierwszy czy ostatnio zespół ligowej tabeli. Bądźmy na razie ostrożni w tych prognozach, skupmy się na razie na tym szóstym miejscu, które mamy zająć. Wiadomo, że piąte byłoby lepsze bo premiowane grą w europejskich pucharach i myślę, że my prywatnie jako zawodnicy taki cel sobie postawimy.

Jaki był dla ciebie ten poprzedni sezon? Czy to taka szansa na odbudowanie się po problemach w Rosji i Włoszech?

– Ja nie uważam, że to był zły sezon, jestem jedynie zawiedziony tym co się wydarzyło w Rosji. Nie spodziewałem się, że tam mogą być problemy finansowe, ale sportowo to był bardzo dobry sezon co myślę widać po mojej grze w Lidze Światowej, widać, że jest postęp. Dużo dało mi też zgrupowanie kadry więc ja nie mam się po czym odbudowywać. Cały czas robię małe kroczki do przodu pod tą siatkarską górę aby dojść na sam szczyt. Bardzo bym chciał aby ten sezon już się rozpoczął, ale spokojnie, cierpliwości. Jeszcze dużo pracy przede mną w reprezentacji, później przygotowanie do ligowych występów a później walka na ligowych parkietach.

Czy jest jakiś element siatkarskiego rzemiosła, z poprawy którego jesteś najbardziej zadowolony?

– Na pewno poprawiłem swój repertuar ataków. Poszerzył się wachlarz moich zagrań w ataku i z tego jestem zadowolony, ale jestem też zadowolony z postępów jakie w przeciągu roku poczyniłem w przyjęciu. Czuję się w tym elemencie dużo pewniej niż to było rok temu. W Taranto byłem zawodnikiem bardziej defensywnym niż ofensywnym i to przyniosło rezultaty jeśli chodzi o moja grę w przyjęciu i w obronie.

Sześciu zawodników przyjmujących będzie walczyć o cztery miejsca w reprezentacji na mistrzostwa świata. To będzie ciężka i wyrównana rywalizacja.

– Na pewno wszyscy w głowie mamy to, że chcielibyśmy na mistrzostwa świata pojechać bo to jest naszym głównym celem, ale na co dzień tej rywalizacji nie widać. Wszyscy pracują przede wszystkim dla siebie żeby podnieść swój poziom sportowy. Jeśli zrobimy to na tyle skutecznie żeby dostać się do dwunastki czy czternastki na mistrzostwa świata to będziemy szczęśliwi. Ci, którzy na tę imprezę nie pojadą z pewnością będzie to dla nich dodatkowa mobilizacja do pracy na treningach.

Twoim zdaniem na mistrzostwa pojedzie czterech czy pięciu przyjmujących?

To jest zdecydowanie pytanie do trenera. Będzie on miał twardy orzech do zgryzienia bo przecież mamy trzech bardzo dobrze grających atakujących, dwóch bardzo dobrych libero. Tu jest dużo konfiguracji, które trener może wybrać i wszystko będzie zależało od jego koncepcji.

Czy nie sądzisz, że wśród kibiców będzie się nadal odbijać echem wywiad, którego udzieliłeś przed meczem Politechniki z AZS-em Częstochowa?

Myślę, że to już jest stara sprawa. Miało to miejsce dwa lata temu. W tamtym czasie była to prawda. Teraz cieszę się, że powstaje projekt silnego zespołu, którego ja chcę być częścią bo jestem warszawiakiem i całą swoją przyszłość nawet poza sportową wiążę z tym miastem. Bardzo się cieszę, że tu będę występował i mam nadzieję, że wraz z zarządem, sponsorami i kibicami będziemy się cieszyć ze wspólnie osiąganych sukcesów.

źródło: Polskie Radio

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved