Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gyorgy Grozer: PlusLiga to dla mnie coś nowego

Gyorgy Grozer: PlusLiga to dla mnie coś nowego

fot. archiwum

- Nie jestem żadnym skandalistą, ale w trakcie meczu jestem arogancki i nie mam zamiaru tego zmieniać. Taki mam styl i taki też był mój tata. Ale poza boiskiem jestem innym człowiekiem. Nawet moja żona zastanawiała się, jak mogę mieć aż tak różne oblicza - mówi Gyorgy Grozer.

Niemiecki atakujący, który od przyszłego sezonu będzie grał w Resovii Rzeszów, imponuje zasięgiem w wyskoku i atomowym uderzeniem. – Z tymi elementami nigdy nie miałem problemu, bo faktycznie chyba trochę skaczę. Siłę odziedziczyłem po ojcu. Ale gdyby interesowało mnie tylko to, to byłbym zwykłym „młotkiem". Dlatego pracuję nad techniką i innymi elementami. Chcę grać sprytnie i mądrze. Tego uczę się od Raula Lozano – twierdzi Grozer.

Żona Grozera jest Polką, co mogło mieć znaczenie w podjęciu decyzji o przeprowadzce do PlusLigi. Na rozmowy z atakującym Resovii w języku polskim trzeba jednak jeszcze poczekać. – Jedyną osobą, z którą wymieniam parę słów w waszym języku jest moja córeczka – twierdzi zawodnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym. – Żona ją trochę uczy, więc ja też się postarałem zapamiętać kilka zwrotów. Na razie umiem np. „daj mi buzi", ale jak jesienią będę jechał do Resovii, to zacznę się uczyć waszego języka na poważnie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Po sezonie wyróżniający się zawodnik VfB Friedrichshafen miał oferty również z Włoch i Rosji. Grozer nie ukrywa, że w procesie podejmowania decyzji o nowym klubie pieniądze nie były najważniejsze. – Wielka kasa była w Rosji, ale nie to było dla mnie kluczowe. Moja żona jest w ciąży i w październiku ma rodzić, więc nie wyobrażałem sobie, żeby grać gdzieś bardzo daleko od domu. W Rzeszowie będzie mi dobrze, poza tym słyszałem, że macie dobrą ligę. Rodzina jest dla mnie najważniejsza, a u was będę się czuł jak w domu. Tym bardziej że to co wyczyniają wasi kibice, jest nie do pomyślenia. Siatkówka jest tak kochana, że aż nie chce mi się w to wierzyć.



Reprezentant Niemiec nie ukrywa, że chciałby z Resovią wywalczyć mistrzostwo Polski. – Grałem już z Bełchatowem i ostatnio dwa razy wygrałem po 3:0. To znaczy, że z nimi można wygrywać. Te sześć tytułów wprawdzie robi wrażenie, ale to tylko sport. Zresztą sposób na mistrza to nie mój problem, od tego jest trener. Ja cieszę się, że przyjadę do PlusLigi, bo to dla mnie coś nowego – mówi Grozer. – Jeśli chodzi o moją nową drużynę, to szczerze mówiąc wiem niewiele.

Mimo gry w niemieckiej kadrze Gyorgy Grozer wciąż czuje się Węgrem. Gra  i treningi pod okiem trenera Raula Lozano przynoszą jednak niemieckim zawodnikom coraz więcej korzyści i sukcesów. – Coraz lepiej się poznajemy i to widać na boisku. Pamiętajmy, że w naszej kadrze jest wielu niedoświadczonych zawodników, tylko dwóch z nas grało wcześniej w Lidze Światowej. A przeciwko Kubie, Polsce czy Argentynie zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle – uważa Grozer. – Do mistrzostw świata musimy poprawić jeszcze kilka elementów i powinno być nieźle. Naszą siłą nie są poszczególni zawodnicy, ale grupa. Jak walczymy każdy za każdego, to możemy wygrywać. Na dodatek jesteśmy głodni sukcesów.

Cały wywiad Kamila Składowskiego dostępny w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved