Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Raul Lozano: Chcemy być w pierwszej czwórce na Olimpiadzie

Raul Lozano: Chcemy być w pierwszej czwórce na Olimpiadzie

fot. archiwum

O swojej współpracy z kadrą Niemiec, celach zespołu i różnicach między pracą w Polsce i Niemczech specjalnie dla Strefy Siatkówki opowiedział trener naszych wczorajszych rywali i były selekcjoner reprezentacji Polski- Raul Lozano.

Szkoleniowiec odniósł się również do głośnych komentarzy dotyczących  zarzutów o unikaniu kamer telewizyjnych w trakcie przerw, zaznaczając że podobny problem pojawiał się już w czasie jego pracy na stanowisku selekcjonera  reprezentacji Polski.

Jak porównałby Pan prowadzenie reprezentacji Hiszpanii, później Polski, a teraz Niemiec. Zawsze Pan powtarzał, że w siatkówce najważniejsza jest drużyna, w reprezentacji Niemiec powoli widać lidera- jest Grozer. Czy może w tym przypadku ta teoria nie znalazła potwierdzenia?

Raul Lozano: – Są zawodnicy, którzy czasem mają wyższą efektywność i są w danym meczu ważniejsi, ale zawsze kluczowy jest zespół. W sporcie jakim jest siatkówka nie może być innej możliwości. Jeżeli zespół nie ma odpowiednio ułożonej struktury nawet jeden zawodnik, który choćby był bardzo dobry sam spotkania nie wygra. Ale jeżeli ten zawodnik ma przerwę przez 5-6 akcji, albo nie gra przez jeden set, a ta struktura jest właściwa, pozwala to mimo wszystko grać dobrze i ostatecznie zwyciężyć.



W ostatnim czasie reprezentacja Niemiec zrobiła spore postępy o czym świadczyć mogą trzy zwycięstwa w czterech meczach z Polską. Na co stać niemiecką reprezentację w kontekście zbliżających się mistrzostw świata, oraz kolejnych istotnych imprez międzynarodowych?

– Nasza praca ma na celu rozwój zespołu, aż do Olimpiady, aby na Igrzyskach Olimpijskich być w półfinale- chcemy być przynajmniej w pierwszej czwórce turnieju. W tym momencie mamy za sobą tylko siedem miesięcy wspólnej pracy, tak więc do Olimpiady zostało nam jeszcze sporo czasu. Musimy więc systematycznie, co roku robić postępy, aby na tej imprezę docelowej grać już na jak najwyższym poziomie.

Zauważa Pan różnice w stylu pracy z zespołem. W Polsce było spora presja na wynik, czy w Niemczech jest większa swoboda?

– Przy prowadzeniu drużyny nie ma ciśnienia, nawet dziennikarze mało uwagi poświęcają siatkówce. Na meczach jest też dużo mniej kibiców niż miało to miejsce w Polsce. Te trzy czynniki: mniejsza presja na wynik, mniej zainteresowania dziennikarzy i kibiców, stwarzają inną atmosferę wokół reprezentacji.

Nie jest trochę tak, że dla Niemców najważniejsza jest piłka nożna, później długo nie pojawia się żaden inny sport zespołowy, a siatkówka jest gdzieś na uboczu?

– Tak to jest prawda, jest niezwykle duża różnica i spory dystans między piłką nożną a innymi sportami. Piłka nożna jest oczywiście na pierwszym miejscu, gdzieś później jest koszykówka, a dopiero dalej swoje miejsce ma siatkówka i jakiekolwiek zainteresowanie tą dyscypliną sportu.

Czy w związku z tym nie brakuje Panu atmosfery, jaka towarzyszyła meczom siatkówki w Polsce?

– Oczywiście jak najbardziej tak- tej atmosfery zawsze brakowało i brakuje.

W ostatnich dniach mówiło się o konflikcie między Panem a telewizją  Polsat transmitującą mecze z katowickiego Spodka. Co dokładnie było źródłem problemu?

– Ogólnie, przez cztery lata w Polsce nigdy nie pozwalałem na mikrofony pojawiające się między drużyną w trakcie przerwy ( w przypadku przerw technicznych, czy czasów na żądanie). Podobnie wyglądała sytuacja we Włoszech, dlaczego więc miałbym pozwolić na to tym razem?

* z Raulem Lozano rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved