Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Nie milkną dyskusje o konflikcie Żygadły z Castellanim

Nie milkną dyskusje o konflikcie Żygadły z Castellanim

fot. archiwum

- To ja podjąłem decyzję o tym, że Łukasz Żygadło przestał być reprezentantem Polski. Oświadczenie, które wydałem, to wszystko co mam w tej sprawie do powiedzenia. Nie chcę wracać do tego tematu - powiedział selekcjoner reprezentacji Daniel Castellani.

Odejście rozgrywającego Trentino z reprezentacji Polski wywołało burzę. – Dlatego że zasygnalizowałem ten problem w telewizji. Trener nie powinien być jednak zaskoczony, bo uprzedziłem go jeszcze przed łódzkimi spotkaniami, nie robiąc na treningach tego, co do mnie należy – zgrywania się z zawodnikami – zamierzam zrezygnować. Kolejne dni, kolejne zajęcia utwierdzały mnie w tym przekonaniu. Mimo rozmów nic się nie zmieniało – atakowałem, blokowałem, serwowałem, ale nie rozgrywałem. Moja forma w takiej sytuacji na pewno by nie rosła, wręcz przeciwnie – twierdzi zawodnik cytowany przez Gazetę Wyborczą.

Łukasz Żygadło nie ukrywa, że ma ogromne pretensje do Daniela Castellaniego.Trener stwierdził, że wybrał rozgrywających, którzy są w najlepszej dyspozycji. A ja pytam, w jaki sposób trener sprawdził moją dyspozycję? Jak mam wypracować formę, skoro nie uczestniczę w treningach? Jak mam się przygotować do meczów, skoro nie wystawiam piłek kolegom i nie zgrywam się z nimi? – pyta Żygadło. Jednocześnie nie wyklucza występów na mistrzostwach świata, gdyby selekcjoner uznał, że jest potrzebny reprezentacji. – Zawsze byłem i nadal jestem gotowy do grania w reprezentacji. Chcę, żeby Polska wygrywała i zdobywała medale i jeżeli mogę w tym pomóc, zawsze będę gotowy. Oczekuję tylko jasnego sprecyzowania, na czym ma polegać moja rola w zespole. Funkcjonując w reprezentacji w ten sposób jak ostatnio, nie byłbym w stanie wypracować dobrej formy – twierdzi były już rozgrywający reprezentacji w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Nie podoba mi się, że Łukasz próbował wymusić na trenerze wstawienie go do składu za pośrednictwem mediów. To, że ktoś gra w najlepszej klubowej drużynie świata nie znaczy, że musi mieć pewne miejsce w składzie reprezentacji. Zresztą w przypadku Łukasza słowo „grał" to nadużycie, bo on jest w Trento rezerwowym i skorzystał na kontuzji Rafaela – ocenia całą sytuację Ryszard Bosek.Może niech się zastanowi, czemu przez całą karierę w kadrze był tylko zmiennikiem. Zasady są takie, że zawodnik jest dla drużyny, a nie drużyna dla zawodnika. Trzeba respektować pewne ustalenia, godzić się z decyzjami trenera. Jeśli nie akceptujesz jego wyborów, podziękuj za współpracę, ale nie opluwaj potem trenera. Nie znam selekcjonera, który wstawiałby do składu zawodnika będącego w gorszej formie. Żaden trener nie jest samobójcą i nie podcina gałęzi, na której siedzi. Gdyby Łukasz rzeczywiście był w lepszej dyspozycji niż Grzesiek Łomacz, grałby.



źródło: Gazeta Wyborcza, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved