Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Piotr Gruszka: Kubańczycy nas obrażali

Piotr Gruszka: Kubańczycy nas obrażali

fot. archiwum

Dwumeczu Ligi Światowej z reprezentacją Kuby w Atlas Arenie podopieczni Daniela Castellaniego na pewno nie zaliczą do udanych. Goście dwukrotnie byli wyraźnie lepsi sportowo i co gorsze, podkreślali to na każdym kroku prowokacyjnym zachowaniem.

Wszyscy kadrowicze zgodnie przyznają, że siatkarze z Kuby byli w ten weekend poza zasięgiem. Podkreślali ich determinację i przygotowanie. Akcentowali też jednak niewybredne komentarze i zachowanie oponentów. Oprócz spotkań z kadrą Rosji, gdzie pod siatką zawsze „iskrzy", nasi reprezentanci już dawno nie grali z tak mocno prowokującymi rywalami.

W sobotnim meczu nawet selekcjoner polskiej kadry dał się sprowokować i kilkakrotnie wdał się w dyskusję tuż przy słupku, przy którym stał drugi sędzia. – Ich prowokacyjne zachowanie wpływa na nas mocno ambicjonalnie, ale przecież nikt nie lubi, jak mu się w twarz pluje i wtedy reaguje – komentował zachowanie podopiecznych Samuela Blackwooda przyjmujący Zbigniew Bartman.

Jeszcze dosadniej o ich zachowaniu wypowiada się nasz atakujący. – Spięcia pod siatką były, bo Kubańczycy zwyczajnie nas obrażali, a mieli pecha, że ja rozumiałem, bo hiszpański i włoski są bardzo podobne i czasem im coś odpowiedziałem – tłumaczył dyskusje z rywalem Piotr Gruszka.



Takie zachowanie Kubańczyków nie dziwiło Grzegorza Łomacza, który zauważył, że reprezentanci Kuby z takiego zachowania na boisku zrobili już normę. – Tak samo zachowywali się podczas spotkań na Kubie, tak samo zachowują się w meczach z innymi drużynami, które oglądaliśmy na video.

– Z naszej strony odpowiedzi na „zaczepki" Kubańczyków były raczej grą aktorską. Staraliśmy się ich jakoś „ruszyć", żeby zaczęło się coś dziać na boisku, bo sportowo byli nie do doścignięcia. Tego, jak oni się zachowują, nie będę komentował – wyjaśniał po niedzielnym meczu Bartosz Kurek.

Wszystko wskazuje na to, że siatkarska „sportowa złość" długo jeszcze nie opuści podopiecznych Daniela Castellaniego. – Chcemy wygrać dwa mecze z Niemcami, bo dwie porażki w Stuttgarcie mocno nas zabolały. Boli nas także, że przed własną publicznością nie udało nam się wykorzystać atutu własnej hali. Przykro nam, że kibice obejrzeli tylko jednego wygranego przez nas seta – zakończył Zbigniew Bartman.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved