Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Joanna Mirek: Zrobimy jeszcze niejedną niespodziankę

Joanna Mirek: Zrobimy jeszcze niejedną niespodziankę

fot. archiwum

- Jeżeli trener widzi mnie w roli liderki i tak to się w tym zespole ułoży, to ja zrobię wszystko, żeby się z tej funkcji wywiązać jak najlepiej będę potrafiła - mówi nowa przyjmująca Budowlanych Łódź, Joanna Mirek, najbardziej doświadczona zawodniczka w zespole.

Organika bardzo mi się podobała w tym roku, spokój, z jakim trener prowadzi ten zespół. Wiadomo, że były mecze bardzo dobre w wykonaniu dziewczyn, były tez mecze słabsze – ocenia miniony sezon w wykonaniu siatkarek Budowlanych Łódź Joanna Mirek. Liga jest jednak długa i ciężko utrzymać jest taką formę, żeby grac cały czas na jednym poziomie. Zresztą młodość ma to do siebie, że ta forma faluje. Czasami można zagrać taki rewelacyjny mecz, że trudno uwierzyć, a można tez zagrać tak słabo, że aż wstyd. Ale to jest młodość, stabilizację formy trzeba wypracować, z czasem to wszystko przychodzi. Uważam, że trener dobrze poprowadził ten zespół i stać tę drużynę jeszcze na wiele.

Po zakończeniu kariery przez Małgorzatę Niemczyk to właśnie Joanna Mirek będzie teraz w łódzkiej drużynie najbardziej doświadczoną zawodniczką. Czy była siatkarka muszynianki przejmie na siebie rolę lidera zespołu? – Absolutnie nie mam zamiaru matkować dziewczynom, chciałabym być ich równorzędną partnerką. Z racji tego, że faktycznie będę najbardziej doświadczoną zawodniczką, to jeżeli zajdzie taka potrzeba, oczywiście będę dziewczynom pomagać i służyć dobra radą. Jeżeli trener widzi mnie w roli liderki i tak to się w tym zespole ułoży, to ja zrobię wszystko, żeby się z tej funkcji wywiązać jak najlepiej będę potrafiła – zapewnia zawodniczka.

Budowlani w przyszłym sezonie zadebiutują na europejskich arenach i to od razu w prestiżowej Lidze Mistrzyń. W grupie D ich rywalami będą zespoły Modranskiej Prostejov, RC Cannes i włoska MC-Carnaghi Villa Cortese. Francuski zespół jest Joannie Mirek znany bardzo dobrze. – Akurat tak się składa, że ilekroć występowałam w Lidze Mistrzyń, to niemal zawsze walczyłam z Cannes. Chyba tylko w zeszłym roku nie miałyśmy ich w grupie, tak więc mam szczęście do tego zespołu – opowiada przyjmująca łódzkiego zespołu. – Mecze układały się różnie – raz wygrywałyśmy, raz przegrywałyśmy, ale ciesze się, że jej mamy, kolejny wyjazd do Cannes się szykuje. Myślę, że łatwiej się gra z takim zespołem, który się zna, niż z drużyną, z którą się nigdy nie grało a okrzyknięty został rewelacją np. ligi włoskiej. Mam nadzieję, że jako młody zespół, żądny zwycięstw, będziemy walczyć do końca w tej Lidze Mistrzyń i zrobimy jeszcze niejedną niespodziankę.



Łodzianki bardzo chciałyby wyjść z grupy i awansować do fazy play-off Ligi Mistrzyń, nie będzie to jednak łatwe zadanie. – W Lidze Mistrzyń nie ma zespołów słabych, wszystkie zespoły tam grające są silne. Jeżeli się gra z pełną determinacją, wiarą w zwycięstwo i ta gra jest poukładana, to jesteśmy w stanie wszystkich zaskoczyć i powalczyć jak równy z równym. A może nawet wygrać, dlaczego nie? – pyta samą siebie Joanna Mirek.

źródło: inf. własna, TV Toya

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved