Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Artykuły > Krzyczy, wspiera, motywuje

Krzyczy, wspiera, motywuje

fot. archiwum

Jest nieodzownym elementem rozgrywek. Bez niej mecz przestaje być widowiskiem. Tworzy aurę rywalizacji i sportowej zaciętości. Powstrzymuje oddech i wybucha radością. Publiczność! - przeczytaj najnowszy artykuł psycholog Anny Sznurowskiej.

Publiczność. Zbiór nieprzypadkowych osób, skoncentrowanych w jednym miejscu i czasie w tym samym celu. W socjologii i psychologii określany jako "tłum – zbiorowość ludzka przyjmująca formę czasową i niezorganizowaną. Jednostki w tłumie zawsze przebywają w bliskości fizycznej i mają wspólny obiekt zainteresowania" (definicja z portalu Wikipedia.org). Wśród wymienionych na Wikipedii rodzajów tłumu, kibice siatkarscy zaliczają się do tłumu konwencjonalnego, w którym każda z osób osiąga swój cel. Jakie są cele kibiców i jaki mają wpływ na zawodników i rozgrywki?

Wojciech Wożniak  z Katedry Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego stwierdza, że "Niestety, brakuje szczegółowych badań poświęconych publiczności siatkarskiej. Trudno się temu dziwić, bo – co stało się już wiedzą powszechną – tak wyjątkowej siatkarskiej publiczności jak polska pod inną szerokością geograficzną się nie znajdzie, toteż może i nie ma specjalnego sensu badanie akurat tego wycinka sportowego audytorium w krajach, gdzie nie wyróżnia się od kibiców innych dyscyplin." Prześledźmy więc ostatnie mecze Ligi Światowej by rozwinąć trochę temat kibiców.

Przede wszystkim kibice to osoby jednoczące się na całym świecie w miejscach ich ukochanego sportu, rozgrywek, pojedynczych meczów czy turniejów. Posiadają wiedzę na temat swoich drużyn, zawodników i trenerów. Ci prawdziwi kibicie wiedzą naprawdę dużo w temacie. Mają własne przemyślenia i wnioski na temat wykonanej akcji czy decyzji sędziego. Niekiedy równie żywo jak na widowni przedstawiają je w postaci komentarzy w Internecie. Ich obecność na widowni ma niesamowite znaczenie dla atmosfery wydarzenia jakim jest mecz. To oni w pewnym sensie nadają charakteru rozgrywce.



Trend bycia fanem oraz uatrakcyjnianie się tej specyficznej dyscypliny sportowej jaką jest aktywne kibicowanie rozpoczął się wraz z dynamicznym rozwojem piłki siatkowej jako sportu narodowego oraz pierwszymi sukcesami naszych siatkarzy mniej więcej w latach siedemdziesiątych. I tak z każdym rokiem rosła liczebność i zasięg polskiej publiczności obecnie znanej i podziwianej na całym globie.  Wiadomo bowiem, że na naszą polską publiczność – na Was, zawodnicy mogą liczyć w każdym momencie i w prawie każdym miejscu na świecie. Na trybunach zawsze widać choć małą grupę. W najgorętszych i najbrzydszych halach. W klimatyzowanych i w tych z popsutymi wyświetlaczami. Dla was jednak najważniejsze jest być z naszymi siatkarzami. Siła i rozmiar waszego zaangażowania jest niesamowita. Przejeżdżacie setki kilometrów by na żywo śledzić rozwój każdej akcji. Przeważnie anonimowi, wnosicie jednak charakterystyczny ładunek energii i wiary w zwycięstwo naszej reprezentacji. Czemu i jak to się dzieje?

Po pierwsze siatkówka daje swoim kibicom poczucie obecności w światowej czołówce sportowej. Umożliwia oglądanie reprezentacji Polski na arenie międzynarodowej rywalizującej z równymi sobie. Siatkówka jest jedną z niewielu polskich dyscyplin sportowych dostarczających tyle emocji oraz równie dużo satysfakcji i radości z sukcesów. Można wręcz powiedzieć, że zwycięstwa siatkarskie są pewnego rodzaj rekompensatą za brak zwycięstw w innych sportach, tym samym gromadzą coraz to większą rzeszę fanów.

Dodatkowym motywatorem do uczestnictwa w turniejach i meczach jest określanie polskiej publiczności mianem „najlepszych kibiców na świecie". Z bycia częścią tak dumnie określanej zbiorowości znanej ze swej pozytywności, niezachwianej wiary i siły każdy kibic może czerpać najlepsze emocje. Wspólne tworzenie i przeżywanie atmosfery rozgrywek jest każdorazowo niepowtarzalnym wydarzeniem w życiu kibica. Dodatkowo kibice chcą nadal utrzymywać to miano.

To wszystko wpływa na postawę kibiców ich pośredni wpływ na zawodników. Poza trąbkami, papierowymi dłońmi i własnymi gardłami kibice wnoszą na salę silne emocje, które emanując wspomagają zawodników, dając im poczucie, że nie są sami. "Hałas" jaki łączy się z obecnością kibiców, nie jest traktowany jako dystraktor, rozpraszacz, o których wspominałam już w artykule „Na stres najlepsza guma" .

Zawodnicy są przyzwyczajeni do swoich kibiców i ich naturalnej energii płynącej z miłości do siatkówki. Motywująco i pobudzająco działa na nich muzyka, gwizdy i odliczanie. Taki aplauz wzbudza w siatkarzach świadomość, że grają nie tylko dla siebie, ale i dla swojej publiczności. Taka Wasza siła i wiara wpływa spajająco na drużynę. Taka wasza postawa ułatwia zmianę nastawienia zawodników, a tym samym wyniku gry. Nakręca siatkarzy do walki, wzmaga koncentrację i dodaje energii do każdego wysiłku.

Aktywność publiczności i jej efekt można było bardzo dobrze zaobserwować podczas pierwszego meczu Polski z Kubą w obecnej Lidze Światowej. Mecz na bardzo wysokim poziomie. Obie drużyny świadome swoich umiejętności. Bardzo zacięta gra.

W trzecim secie Polska miała przewagę paru punktów. Kubańska publiczność odrobinę uśpiona poprzednim setem i niezbyt dobrą grą swojego zespołu ożywiła się dość niespodziewanie. Zaczęła wtórować każdej pojedynczej wygranej akcji Kubańczyków. Każdy zdobyty punkt nagradzany był ogromem oklasków i krzyków. Atmosferę rozgrzewały kolejne fenomenalnie kończone akcje. Samo nakręcające się koło. Wprawiona w ruch publiczność nie mogła się zatrzymać. Siła "uruchomionej" widowni była niesamowita i wręcz odrobinę przerażająca. Nawet z pozycji widza telewizyjnego miałam wrażenie, że w powietrzu czuło się żwawość reakcji publiczności, siłę ich głosów i wolę walki. Dla mnie efekt był zatrważający.

Zawsze uważałam Polską publiczność za taką, która nadaje rozgrywkom charakteru, wzbogaca je własnym impetem z jakim cieszą się kibice. Jest murem nie do przebicia. Echem swoich okrzyków i piosenek niesie swoich siatkarzy punkt za punktem, zawsze aż do końca meczu. Tak jak podczas trzeciego meczu Polski z Argentyną.  Cała publiczność zaangażowana od samego początku. Hymn zaśpiewany bez akompaniamentu. Końcówki meczów na stojąco, odliczanie uderzeń w każdej akcji. I to co osobiście mi się w polskiej publiczności bardzo podoba – pomoc w wietrzeniu hali podczas przerw w grze.  W trakcie tego meczu jak zwykle nasi kibice nie zawodzili. Słowami: "To  jest fenomenalne, (…) jak długo potrafią się tak dobrze bawić nasi kibice" podkreślał to również Ireneusz Mazur w studiu komentatorskim przed czwartym meczem Polski z Argentyną rozgrywanym w niedzielę 27 czerwca we Wrocławiu. Taka jest właśnie polska publiczność fenomenalna.

Jednak to co zobaczyłam w Hawanie, siła z jaką widownia tego meczu (Polska – Kuba) "walczyła" o zwycięstwo zaskoczyła mnie. I jednocześnie potwierdziła temperament latynoskich narodów, spontaniczność i niepowtarzalną umiejętność cieszenia się z każdej chwili w charakterystyczny dla nich sposób. Podobne zachowania zaobserwowałam w Hiszpanii, podczas badań nad osobowością zawodników w klubach siatkarskich. W porównaniu z polską publicznością powiedziałabym stateczną, stabilną i spokojną choć silną widownią, kibice kubańscy byli dynamiczni i porywczy. Nie podobała mi się taka kubańska atmosfera. Mam wrażenie, że była dużo bardziej demobilizująca i rozpraszająca dla naszych zawodników niż zachowania innych publiczności. Kubańscy kibice byli w moim odczuciu nachalni, a takie ich zachowanie sprawiało wrażenie mentalności niekontrolowanego tłumu. W takiej sytuacji grupa polskich kibiców w Hawanie nie mogła się przebić. Tym razem i my kibice, i nasi siatkarze poddali się ich naporowi. Uważam, że część tego meczu wygrała kubańska publiczność.

Jak w stosunku do tych dwóch rodzajów publiczności, prezentują się inne narody i ich świat kibica? Przykład z Mistrzostw Europy z Izmiru, gdzie tureccy kibice nie zaprezentowali się. Po prostu nie przyszli. Ławki na widowni świeciły pustkami i na trybunach słychać jedynie było „Polska, Polska". Punkt dla nas. Z kolei niemieccy kibice dali mi poczucie stabilnej radości z osiągnięć swojego zespołu. Nie wyróżniali się jednak niczym specjalnym. Choć ich zawodnicy pokonali nas dość chyba niespodziewanie, sami kibice nie wnieśli w grę żadnego specjalnego wymiaru emocjonalnego.

Kibicem jest każdy kto z pewną systematycznością i zaangażowaniem śledzi poczynania swoich ulubieńców. Czy można na podstawie obserwacji drużyny wnosić o mentalności i charakterystyce ich narodowych kibiców? Można by więc powiedzieć, że Kubańczycy to naród z temperamentem, podobnie jak Hiszpanie czy Argentyńczycy. Z kolei my europejczycy, Niemcy, Rosjanie jesteśmy pozytywni i opanowani. To chyba jednak zbytnie uproszczenie. Jak bardzo i czy w ogóle zawodnicy i kibice są do siebie podobni? To temat, który wymaga większej analizy i kolejnego artykułu.

Podsumowując. Gdy wszystkie drużyny grają na podobnym bardzo wysokim poziomie o zwycięstwie czasem decydują pojedyncze elementy. Bądźmy więc nadal asem w rękawie, silnym punktem obok techniki i Mocnego Serwisu naszych siatkarzy. Razem możemy zwalczyć każdego. Nawet Kubańską publiczność. Na koniec ciekawostka dotycząca popularności siatkówki. Rekord oglądalności został ustanowiony podczas Mistrzostw Świata mężczyzn w 2006 na meczu Polska-Brazylia. Rywalizację oglądało wtedy 6,93 mln kibiców.

A będzie nas jeszcze więcej.

Psycholog
Anna Sznurowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Artykuły, Psychologia siatkówki

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved