Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Rusek: Jestem w kropce

Paweł Rusek: Jestem w kropce

fot. archiwum

Paweł Rusek był jednym z bohaterów Jastrzębskiego Węgla w zakończonym niedawno sezonie. Oprócz wicemistrzostwa Polski podopieczni Roberto Santilliego zdobyli także Puchar Polski. - Wydaje mi się, że to był najlepszy sezon - mówi libero drużyny z Jastrzębia.

Czy to był najlepszy sezon w historii Jastrzębskiego Węgla? Wicemistrzostwo Polski i Puchar Polski to sukcesy, jakich w jednym sezonie w Jastrzębiu jeszcze nie było.

Paweł Rusek: – Wydaje mi się, że tak. Najlepszy sezon był zapewne wtedy, kiedy Jastrzębski Węgiel zdobywał mistrzostwo Polski, ale wtedy zespół nie grał w finale Pucharu Polski. Można więc powiedzieć, że teraz sytuacja się odwróciła, bo mamy puchar i wystąpiliśmy w finale PlusLigi.

Przed sezonem mówiłeś, że awans do czwórki będzie dużym sukcesem. Tymczasem zajęliście 2. miejsce, a za plecami zostawiliście tak uznane firmy jak ZAKSA Kędzierzyn Koźle czy Asseco Resovia Rzeszów.



– Zgadza się. Przed sezonem nasze wypowiedzi nie były zbyt optymistyczne, bo mieliśmy swoje problemy. Między innymi Paweł Abramow miał problemy z barkiem, więc na pewno nie był w pełni sił. Na całe szczęście szybko się wyleczył, podobnie jak Ben Hardy i to właśnie oni byli liderami naszego zespołu. Myślę, że Abramow rozegrał jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze.

Ty także byłeś jednym z filarów Jastrzębskiego Węgla. Jak ocenisz swoje występy w sezonie 2009/2010?

Bardzo się cieszę ze swojej gry. Nie ukrywajmy jednak, że jak się ma obok siebie tak dobrych przyjmujących, to i libero gra się łatwiej. Wszyscy wykonaliśmy kawał dobrej roboty, a ja zrobiłem to, co do mnie należało. Być może było bez fajerwerków, ale gra na pozycji libero nie na tym polega. Libero ma wykonać określoną pracę i właśnie na tym się koncentrowałem.

Największe wrażenie wywarła jednak postawa duetu Patryk Czarnowski – Grzegorz Łomacz. Obaj po świetnych sezonach znaleźli uznanie w oczach Daniela Castellaniego i bronią barw naszej reprezentacji.

– Patryk Czarnowski od wielu lat już pokazywał, że jego forma rośnie. Szkoda, że opuścił nas zespół po takim sezonie. Nie ukrywam, że był numerem jeden na środku w naszej drużynie. Będzie nam go na pewno bardzo brakowało. Taki jest jednak sport, tu każdy ma prawo wyboru. On zdecydował się na ZAKSĘ, życzę mu powodzenia i na pewno spotkamy się po przeciwnych stronach siatki.

Kolejna sprawa – Liga Mistrzów. Chyba nie było tak, jak się wszyscy spodziewali…

Powiem tak: może nie mieliśmy aż takich nadziei, że będziemy grali dalej w Lidze Mistrzów, ale na pewno w Pucharze CEV. Niestety sprawy potoczyły się inaczej, choć na pewno wyciągnęliśmy z tej lekcji jakieś wnioski. Poza tym nie da się wszystkiego wygrywać – PlusLiga, Puchar Polski oraz Ligi Mistrzów. Popatrzmy na Skrę Bełchatów – zespół ten miał zdobyć wszystko, a wywalczył tylko jedno trofeum. Naprawdę jest ciężko, aby się odpowiednio skoncentrować i zwyciężyć na każdym froncie. Myślę jednak, że wyciągnęliśmy wnioski i w przyszłym sezonie będzie lepiej. Trzeba też powiedzieć, że mieliśmy silną grupę. Po słabym początku, potem graliśmy lepiej i w końcówce była szansa z niej wyjść. Szans pozbawił nas Paweł Zagumny – zapewne nie pierwszy i nie ostatni raz (śmiech).

A propos LM jeszcze. Georg Grozer – ten zawodnik robi obecnie furorę w Lidze Światowej, a wam dał się we znaki kiedy grał w VfB Friedrichshafen. Od nowego sezonu będzie graczem Resovii, która podobnie jak ZAKSA zbudowała silną ekipę. Jak ocenisz zmiany w tych klubach?

– Uważam to za duży hit drużyny z Rzeszowa i ciekawy jestem jak to będzie wyglądało na tle naszej ligi. Rozgrywki tak naprawdę wszystko zweryfikują. Duże brawa dla Rzeszowa za zbudowanie takiego składu, ale inni też przecież potrafią grać. My jednak nie będziemy płakać i rozczulać się nad innymi drużynami. Zrobili fajną "pakę", ale myślę, że my również będziemy mieli ciekawy zespół i wszystko rozstrzygnie się na boisku.

No tak, ale póki co w Jastrzębskim Węglu cisza jeśli chodzi o transfery. Nie martwi cię to?

– Chyba każdego to martwi (śmiech). U wszystkich drużyn prawie całe składy skompletowane, a u nas tak naprawdę nikt nic nie wie. Można powiedzieć, że jest to olbrzymi znak zapytania. Ja sam czekam aż zostanie podane do publicznej wiadomości kto będzie grał w Jastrzębiu w następnym sezonie. No i tyle co mogę powiedzieć. Sam jestem w kropce, przyznam szczerze.

* Rozmawiał Jacek Konsek (SportoweFakty.pl)
* więcej na SportoweFakty.pl

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved