Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mariusz Wlazły: Aby myśleć o finale trzeba wygrać pozostałe mecze

Mariusz Wlazły: Aby myśleć o finale trzeba wygrać pozostałe mecze

fot. archiwum

Po dłuższej przerwie do gry w reprezentacji wrócił Mariusz Wlazły. W dzisiejszym meczu z Argentyną kilkakrotnie miał okazję zaprezentować się zgromadzonym we wrocławskiej Hali Stulecia kibicom. - Cieszę się, że mogłem się pokazać na 2-3 piłki.

Sam zawodnik sprawiał wrażenie zaskoczonego decyzją trenera. – Prawdę mówiąc nie sądziłem, że w ogóle wyjdę na boisko- mówił po meczu. Po raz ostatni w biało-czerwonych barwach Mariusz Wlazły zagrał w 2008r., polski atakujący dopiero niedawno wznowił treningi z reprezentacją.

Po zakończeniu sezonu ligowego trener Castellani dał kilku zawodnikom, w tym również Wlazłemu, czas na odpoczynek i regenerację sił, zwalniając ich z konieczności uczestnictwa w wyjazdowych spotkaniach Ligi Światowej. – Przede wszystkim jestem szczęśliwy, że mogłem wystąpić. Mam za sobą bardzo mało przepracowanych treningów i myślałem, że trener po prostu chce ‚zalepić’ dziurę w dwunastce ze względu na absencje Piotrka. Ale cieszę się, że mogłem się pokazać na 2-3 piłki, to jest dla mnie ważne, mam nadzieję że dla kibiców też i że chociaż trochę się podobało – komentował po zakończeniu spotkania polski atakujący.

Przed naszą reprezentacją kluczowe spotkania, już za tydzień rywalizacja przeniesie się do Łodzi, gdzie biało-czerwoni zagrają z Kubańczykami. Jaka jest szansa na to, aby Mariusz Wlazły rozpoczął to spotkanie w wyjściowym składzie? Polski atakujący aktualnie skupia się na cyklu treningowym i odpowiednim przygotowaniu. – Na pewno będę po lepszej pracy, bo kolejny tydzień będę mógł przepracować i skupić się na tym, co jest dla mnie najważniejsze. Ten czas przygotowań do Wrocławia nie był dla mnie łaskawy i nie miałem tyle pracy ile bym chciał – mówił w wywiadzie dla Polsatu Sport.



Powrót do reprezentacji Mariusza Wlazłego przyniósł Danielowi Castellaniemu "problem bogactwa" na pozycji atakującego. Poza Wlazłym na tej pozycji znakomicie spisuje się MVP ostatnich mistrzostw Europy Piotr Gruszka, oraz występujący jako pierwszy atakujący w ostatnich spotkaniach Jakub Jarosz. – Wiadomo jeden z nas będzie musiał odpaść, to jest decyzja trenera, każdy z nas chce jak najlepiej wypaść. Myślę że każdy pracuje tutaj na konto swoje i drużyny, najsłabszy z nas nie będzie mógł reprezentować barw, jeżeli to ja będę tym trzecim trudno – komentował Wlazły, oceniając również grę swojego młodszego kolegi z reprezentacji. – Chciałem jeszcze powiedzieć, że Jakub Jarosz bardzo dobrze się spisuje, w tym chłopaku jest naprawdę ogromny talent i potencjał, myślę że spokojnie można na niego stawiać.

Kolejne zwycięstwo za trzy punkty dało biało-czerwonym drugie miejsce w tabeli grupy D. Dystans punktowy między Kubą, Polską i Niemcami nie jest jednak duży i każda z reprezentacji ma jeszcze szanse na awans do turnieju finałowego. Sami zawodnicy unikają kalkulacji skupiając się na następnym spotkaniu. Ostatecznie konieczne jest jednak zwycięstwo we wszystkich spotkaniach fazy grupowej jakie pozostały. – Aby myśleć o awansie do finału Ligi Światowej na pewno trzeba wygrać wszystkie pozostałe mecze. Później jeżeli po drodze przytrafi się jakaś porażka, trzeba będzie liczyć na innych, a my znamy dobrze z historii że liczenie na innych nam nie dobrze wychodzi. Miejmy nadzieję, że rozwiążemy to na własnym podwórku dla siebie jak najkorzystniej – twierdzi Wlazły.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved