Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Ponownie 3:1 z Argentyną i wyprzedzamy Niemców

LŚ, gr. D: Ponownie 3:1 z Argentyną i wyprzedzamy Niemców

fot. archiwum

Po porażce w pierwszym secie reprezentanci Polski wygrali trzy kolejne partie i w drugim spotkaniu z Argentyną ponownie zainkasowali trzy punkty. W tabeli grupy D Polacy wyprzedzili już reprezentację Niemiec, a do Kubańczyków brakuje nam tylko trzech punktów.

Polacy wyszli na to spotkanie z trzema zmianami w pierwszej szóstce. Od początku mogliśmy oglądać na boisku trójkę siatkarzy, którzy stanowili o sile reprezentacji na zeszłorocznych mistrzostwach Europy, czyli Pawła Zagumnego, Daniela Plińskiego i Michała Bąkiewicza, który już w pierwszej akcji skutecznie zablokował Pereirę. Nasi siatkarze próbowali zacząć mecz bardziej kombinacyjną grą, niż ta, którą zaprezentowali w sobotę. Od początku spotkania widać było, że Argentyńczycy nie speszyli się wczorajszą porażką i postawią trudne warunki również w drugiej potyczce z naszymi siatkarzami. Polacy opanowali jednak szybko nerwy i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:7. Na uwagę od początku seta zasługiwała przede wszystkim bardzo dobra gra blokiem naszej reprezentacji, także tym pasywnym. Nie gorzej spisywał się niestety blok naszych rywali, co utrudniało rozgrywanie akcji Pawłowi Zagumnemu. Przez cały środek seta Argentyńczycy mieli dwupunktową przewagę, na co niemały wpływ miały kłopoty z dobrym rozegraniem pierwszej akcji przez podopiecznych Daniela Castellaniego. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili 16:15. Po powrocie na boisko wciąż minimalną przewagę utrzymywali goście. Przy stanie 22:20 po niewykorzystanym ataku Bartosza Kurka udaną kontrę z lewego skrzydła wyprowadzili Argentyńczycy i osiągnęli najwyższe dotychczas prowadzenie. W końcówce seta na boisku pojawili się Mariusz Wlazły i Grzegorz Łomacz. Zmiana na niewiele się jednak zdała, gdyż chwilę później udanym atakiem popisał się bardzo skuteczny przez cały set Pereira i ostatecznie Argentyńczycy wygrali pierwszą partię 25:22.

Na seta drugiego nasi siatkarze wyszli z nastawieniem poprawienia przede wszystkim przyjęcia zagrywki, które w pierwszej odsłonie stało na bardzo niskim poziomie oraz lepszej skuteczności w pierwszej akcji. Zamysł ten udało się po części zrealizować i na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy prowadząc dwoma punktami. Przy stanie 10:9 dla naszej reprezentacji pięknym pojedynczym blokiem popisał się Bartosz Kurek, a kilka sekund później nie do przyjęcia dla rywali zaserwował Daniel Pliński. Parę chwil potem asa serwisowego zagrał Jakub Jarosz, a na środku rywala zablokował Patryk Czarnowski i Polacy na drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:11. W tym okresie wreszcie nasi siatkarze wzmocnili zagrywkę, co przełożyło się na problemy z rozgrywaniem akcji przez Argentyńczyków. Do końca seta goście nie znaleźli już recepty na rozkręcających się Polaków. Skutecznymi atakami z prawego skrzydła rywali nękał Kuba Jarosz, dobre przyjęcie zabezpieczył nam Piotrek Gacek, a skuteczne zagrywki dołożył Michał Bąkiewicz. W końcówce seta dwukrotnie zablokowany został Chavez, który zastąpił gorzej spisującego się w drugiej partii Pereirę. Polska zwyciężyła 25:17, a seta zakończyła zepsuta zagrywka zdenerwowanych swoją nieporadnością w ostatnich akcjach przyjezdnych.

Trzeciego seta od udanego ataku rozpoczął Filardi. Nasi rywale mieli szanse wyjść od samego początku na trzypunktowe prowadzenie, jednak skutecznym pojedynczym blokiem popisał się Jakub Jarosz. Argentyńczycy wyraźnie poprawili grę w stosunku do poprzedniej partii, co skutkowało znów wyrównaną walką punkt za punkt i prowadzeniem gości na pierwszej przerwie technicznej 8:7. W połowie seta w polu zagrywki pojawił się Paweł Zagumny, który swoimi świetnymi serwisami bardzo utrudnił przyjęcie naszym rywalom, przez co goście nie mogli przebić się przez dobrze ustawiony polski blok. W tym okresie nasi siatkarze wyszli na prowadzenie 12:8. Argentyńczycy zdołali nieco zmniejszyć straty i na drugiej przerwie technicznej, po udanym ataku Jarosza przegrywali już tylko 14:16. Po powrocie na boisko już był remis, do czego mocno przyczynił się Chavez obijając blok naszym siatkarzom. W tym czasie na boisku pojawił się Michał Ruciak, który zastąpił Michała Bąkiewicza. Polacy jednak szybko opanowali emocje i znów odzyskali swoją przewagę. Przy stanie 20:18 kapitalną kolejną obroną popisał się Gacek, a skutecznym blokiem tę akcję zakończyli Kurek z Plińskim. Do końca seta „biało – czerwoni" kontrolowali już przebieg gry i wygrali tę odsłonę 25:20. Kluczem do zwycięstwa okazało się utrzymanie dobrego poziomu przyjęcia z poprzedniej partii oraz skuteczna gra blokiem. Polscy siatkarze również całkiem dobrze serwowali, czym utrudnili próbę kombinacyjnej gry Argentyńczykom.



Na boisku na kolejną partię pozostał Michał Ruciak, który skutecznym obiciem bloku z prawego skrzydła zdobył pierwszy punkt. Czwarty set rozpoczął się tak, jak wszystkie poprzednie, czyli wyrównaną walką punkt za punkt, gdzie żaden z zespołów nie zdołał osiągnąć znaczącej przewagi. Na pierwszą przerwę techniczną nasi schodzili przy prowadzeniu 8:7. W międzyczasie na boisku po raz drugi dzisiaj pojawił się Mariusz Wlazły. Gra cały czas była bardzo wyrównana, a w tej części seta znów świetnie spisywał się Bartosz Kurek, który wczoraj był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny. W połowie seta Argentyńczycy wyszli na trzypunktowe prowadzenie (15:12), co było spowodowane znanymi nam już grzechami z pierwszego seta, czyli słabszym przyjęciem zagrywki i niekończeniem ataków w pierwszej akcji. Wróciły również kłopoty z nienajlepszą zagrywką, którą polscy siatkarze albo psuli albo nie robili większej krzywdy swoim rywalom. Kapitalnie w tym okresie meczu spisywał się argentyński libero Meana, który popisał się kilkoma świetnymi obronami. Na całe szczęście dzięki pasywnej grze blokiem i dobrym atakom ze skrzydeł naszych „armat", czyli Wlazłego i Kurka, Polacy odrobili straty i był remis 17:17. Moment potem już prowadziliśmy po kolejnym punkcie Mariusza Wlazłego. Argentyńczycy nie zdołali już zatrzymać rozpędzonych Polaków. Seta zakończył mocnym atakiem ze środka z drugiej linii Michał Ruciak. Polscy siatkarze wygrali ostatnią partię 25:21 i cały mecz 3:1 odnosząc drugie zwycięstwo we wrocławskiej hali „Stulecia". Najlepszym siatkarzem spotkania został wybrany libero reprezentacji Polski, Piotr Gacek.

Polska – Argentyna 3:1
(22:25, 25:17, 25:20, 25:21)

Składy zespołów:
Polska: Pliński (12), Zagumny (3), Kurek (19), Jarosz (13), Czarnowski (7), Bąkiewicz (4), Gacek (libero) oraz Kłos, Wlazły (4), Ruciak (6) i Łomacz
Argentyna: Arroyo (8), Filardi (5), Blanco (9), Uriarte (1), Quiroga (16), Pereyra (5), Meana (libero) oraz Gonzalez, Solé,Chavez (10) i Giani (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved