Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Rosja pokonała Egipt, Amerykanie przegrali z Finami

LŚ, gr. C: Rosja pokonała Egipt, Amerykanie przegrali z Finami

fot. archiwum

W pierwszym meczu czwartego weekendu Ligi Światowej reprezentacja Rosji pokonała w trzech szybkich setach Egipt i przewodzi tabeli. W drugim spotkaniu tej grupy Amerykanie dość niespodziewanie przegrali z Finlandią na własnym parkiecie 2:3.

Siatkarze Rosji w meczu z Egiptem wykorzystali wszystkie błędy rywali i po zwycięstwie 3:0 pozostają nadal niepokonani w tegorocznej Lidze Światowej. Dla Egipcjan była to już szósta porażka. Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole rosyjskim był Maksym Michajłow, który zdobył 16 punktów.

Spotkanie w dobrym tempie rozpoczęły oba zespoły, jednak to Rosjanie dość szybko przejęli inicjatywę i kontrolowali przebieg pierwszej partii. Błędy w obronie oraz zagrywce gospodarzy spowodowały, że siatkarze "Sbornej" pewnie wygrali pierwszego seta do 18. W drugim secie dzięki skutecznej grze Salaha Egipcjanie nawet prowadzili, ale goście dość szybko wrócili do skutecznej gry w ataku. Do tego dołożyli skuteczny blok i po chwili mogli się znów cieszyć z wygranego seta, ponownie do 18.

Pomimo wielu zmian w egipskim zespole brązowi medaliści Ligi Światowej z zeszłego roku trzeciego seta wygrali jeszcze wyżej, do 16, i mogli cieszyć się z siódmej wygranej w tym roku. Kolejne spotkanie oba zespoły rozegrają jutro.



Egipt – Rosja 0:3
(18:25, 18:25, 16:25)

Składy zespołów:
Egipt: Ahmed, Abdelhay (15), Ahmed Abdel (6), Youssef (4), Atia (4), Badawy (6), Alaydy (libero) oraz Abouelhassan, Afifi, El Kotb i Abdel Fattah
Rosja: Chtiej (6), Abramow (8), Grankin (1), Muserskij (12), Wołkow (8), Michajłow (16), Komarow (libero) oraz Krasikow (1), Kazakow (1) i Ataszenkow (1)

Po meczu powiedzieli:

Ashrf Abou Alhassen, kapitan Egiptu: – Gratulacje dla Rosjan, którzy grali bardzo dobrze, w przeciwieństwie do nas. Popełniliśmy mnóstwo błędów w zagrywce i w bloku, czuliśmy się jeszcze zmęczeni po zmianie strefy czasowej i podróżach bez chwili wytchnienia. Jutro postaramy się zagrać o wiele lepiej niż dzisiaj.

Aleksiej Kazakow, kapitan Rosji: – Dobra zagrywka i gra blokiem dała nam przewagę w pierwszym i drugim secie. W trzeciej partii to Egipcjanie podarowali nam wiele punktów, co sprawiło, że dość łatwo wygraliśmy w trzech setach.

Intonio Gaicobbe, trener Egiptu: – Zgadzam się z kapitanem Rosji, zagrywka i blok były kluczem do zwycięstwa w pierwszym i drugim secie. Wiemy, że rosyjski blok jest najlepszy na świecie. W trzecim secie straciliśmy koncentrację, czego wynikiem była szybka przegrana.

Danielle Bagnoli, trener Rosji: – Jestem zadowolony ze swojego zespołu. W pierwszym i w drugim secie narobiliśmy sobie trochę trudności, ale w trzecim secie wszystko było już proste. Egipt nie zagrał dziś tego, co potrafi.

 


 

Do sporej niespodzianki doszło w meczu dwóch innych drużyn z grupy C. Reprezentacja Finlandii po niezwykle interesującym pojedynku okazała się lepsza od Stanów Zjednoczonych, wygrywając 3:2. Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że odniesione na parkiecie w USA. Spotkania w Finlandii w obu przypadkach kończyły się zwycięstwem 3:1 dla mistrzów olimpijskich.

Zwycięstwo w tym meczu siatkarze z Półwyspu Skandynawskiego mogą zawdzięczać głównie dwóm zawodnikom. Matti Hietanen zdobył w tym spotkaniu 17 punktów, ale prawdziwym asem był Urpo Sivula, który zapisał na swoim koncie aż 31 "oczek", w tym 28 atakiem. W drużynie gospodarzy tradycyjnie już najlepszy był Clayton Stanley, który punktował 21 razy.

Spotkanie w Hoffman Estates rozpoczęło się dość niespodziewanie, bowiem to Finowie wygrali pierwszą i trzecią partię i byli bliscy pokonania rywali i zdobycia kompletu punktów. Ostatecznie doszło do tie-breaka. W piątym secie USA prowadziło już 5:3, ale szybko straciło swoją przewagę (5:5). Decydujący fragment spotkania miał miejsce przy stanie 7:7. Wtedy to na zagrywkę powędrował Matti Oivanen, który posłał trzy trudne zagrywki, w efekcie czego Finowie wyszli na prowadzenie 10:7. Amerykanie próbowali jeszcze dogonić gości, ale ostatecznie musieli uznać ich wyższość, ulegając 11:15.

USA – Finlandia 2:3
(22:25, 25:14, 20:25, 25:19, 11:15)

Składy zespołów:
USA: Rooney (6 pkt), Lee (15), Priddy (13), Stanley (21), Hansen (3), Holmes (9), Lambourne (libero) oraz Patak (1), Lotman (3) i Holt (4).
Finlandia: Tervaportti (2), Siltala (11), Hietanen (17), Oivanen (9), Sivula (31), Lehtonen (5), Hyvarinen (libero) oraz Mantyla, Ojansivu, Tuominen i Olli.

Powiedzieli po meczu:

William Priddy, kapitan USA: – Finlandia nas ograła. Nie potrafię wskazać fragmentu, który był decydującym o naszej porażce. Nie graliśmy tak dobrze jak potrafimy. Musimy bardziej szanować piłkę.

Jukka Lehtonen, kapitan Finlandii: – To była wspaniała wygrana przeciwko USA. Znakomite zawody rozegrał Sivula, który był największą postacią na boisku. We wszystkich elementach gry zagraliśmy poprawnie, ale nie oszałamiająco.

Alan Knipe, trener USA: – Gratuluję Finlandii rozegrania tak dobrego meczu. Oni kładą spory nacisk na zagrywkę, dlatego my musimy zdecydowanie lepiej przyjmować niż dzisiaj.

Mauro Berutto, trener Finlandii: – Dziękuję za gratulacje i również gratuluję przeciwnikowi tak dobrej postawy w tegorocznej Lidze Światowej.  To była wygrana przeciwko jednej z najlepszych reprezentacji na świecie. Kluczem do zwycięstwa było przyjęcie . W ostatnich meczach mieliśmy z tym spory problem . Teraz było już dużo lepiej.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved