Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Czarnowski: Przede mną jeszcze sporo ciężkiej pracy

Patryk Czarnowski: Przede mną jeszcze sporo ciężkiej pracy

fot. Cezary Makarewicz

Patryk Czarnowski był odkryciem minionego sezonu ligowego. Teraz coraz bardziej zadamawia się w reprezentacyjnej szóstce i staje się jednym z jaśniejszych punktów narodowej drużyny, jednak siatkarz nie popada w hurraoptymizm.

Patryk Czarnowski ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Jastrzębskiego Węgla. Jego dobra dyspozycja została zauważona przez selekcjonera reprezentacji Polski, Daniela Castellaniego, który powołał tego zawodnika do reprezentacji. Czarnowski już w pierwszych meczach Ligi Światowej pokazał, że warto na niego stawiać. Jednak w potyczkach z Argentyną doznał kontuzji. Na szczęście nie okazała się ona zbyt groźna i siatkarz wraca już do swojej normalnej dyspozycji. Opiekun biało-czerwonych nie szczędzi mu pochwał, ale zawodnik spokojnie podchodzi do sytuacji. – Takie słowa mnie cieszą i podbudowują, Jednak przede mną jeszcze sporo nauki i ciężkiej pracy na treningach. Z powołania się ucieszyłem i byłem dumny, że mogę grać w takiej ekipie – mówi dla sportu środkowy reprezentacji Polski.

Czarnowski przyznaje, że o wiele trudniej jest obserwować poczynania kolegów z kwadratu dla rezerwowych niż być na boisku. – Gdy stałem w kwadracie dla rezerwowych, bardzo się denerwowałem i mocno przeżywałem spotkanie. Zdecydowanie wolę przebywać na parkiecie i mieć wpływ na grę – twierdzi zawodnik.

Zdaniem reprezentanta Polski Kuba to bardzo trudny przeciwnik, dlatego można cieszyć się z czterech punktów przywiezionych z „kraju cygar", choć z pewnością można było również pokusić się o komplet „oczek". – Nie przestraszyliśmy się faworyzowanego rywala i zagraliśmy dwa dobre spotkania. W pierwszym przegraliśmy w dość nieszczęśliwych okolicznościach. Tę lekcję jednak odrobiliśmy starannie i w drugim meczu nie popełniliśmy takiego błędu, że prowadzimy 13:6 i przegrywamy seta – ocenia siatkarz.

Zawodnik przyznaje, że na Kubie biało-czerwoni musieli walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale także z temperaturą, która panowała w meczowej hali. – W Hawanie walczyliśmy nie tylko z rywalem, ale również z temperaturą w hali. Upał na parkiecie był nie do wytrzymania i mogliśmy się schłodzić dopiero w basenie hotelowym – przyznaje.



Dyspozycja naszych siatkarzy idzie do góry. Teraz przed nimi sześć spotkań w ramach Ligi Światowej, które rozegrają w Polsce. Jeśli spiszą się w nich dobrze, to mają szansę na awans do Final Six World League. – Z tygodnia na tydzień czujemy się coraz lepiej i z optymizmem patrzę na rundę rewanżową w naszym kraju – kończy Czarnowski.

źródło: inf. własna, Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved