Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE Kobiet: Serbia i Bułgaria ponownie zwycięskie

LE Kobiet: Serbia i Bułgaria ponownie zwycięskie

fot. archiwum

W niedzielnych meczach trzeciej kolejki Ligi Europejskiej Kobiet padły takie same wyniki jak w dniu wczorajszym. Serbia ponownie pokonała bez straty seta pokonała Rumunię, natomiast Bułgaria Wielką Brytanię.

Brytyjki miały nadzieję na lepszy, niż dzień wcześniej, występ na własnym boisku, ale to Bułgarki lepiej rozpoczęły spotkanie. Od pierwszych piłek seta otwarcia osiągnęły kilkupunktowe prowadzenie (8:3 na pierwszej przerwie technicznej). Po błędach gospodyń oraz przy dobrej grze bułgarskiej kapitan Evy Yanevej przyjezdne dołożyły do przewagi kolejne oczka (12:4). Nie pomógł czas wzięty przez brytyjskiego trenera, Bułgarki systematycznie zwiększały prowadzenie i nie dawały miejscowym szans na podjęcie jakiejkolwiek walki. Ostatecznie przyjezdne zdeklasowały rywalki w tej partii, wygrywając 25:13.
Początek drugiej partii był bardziej wyrównany – Brytyjki stawiały opór faworyzowanym Bułgarkom aż do stanu 11:11. Wtedy jednak przyjezdne wysforowały się na trzypunktowe prowadzenie (14:11), które utrzymały na przerwie technicznej (16:13). Gospodynie zabrały się do odrabiania strat i po autowym ataku Straszimiry Filipovej były już tylko oczko za rywalkami (19:18). Czas dla trenera Nesica oraz dobra postawa Yanevej pozwoliły Bułgarkom ponownie odskoczyć na trzy punkty (22:19). Brytyjki nie zwalniały tempa i po znakomitym uderzeniu Rachel Laybourne obroniły pierwszego setbola (24:23). Zepsuty serw Janine Sandell dał jednak zwycięstwo w tej partii przyjezdnym (25:23).
W trzeciej odsłonie Brytyjki tylko na początku potrafiły nawiązać walkę z przeciwniczkami. Bułgarki jednak szybko zbudowały kilkupunktową przewagę (8:4), którą w dalszej części seta systematycznie powiększały. Emilia Nikolowa oraz Yaneva grały pierwsze skrzypce wśród przyjezdnych, które krok po kroku wybijały Brytyjkom siatkówkę z głowy. Zawodniczki z Bułgarii zdecydowanie wygrały 25:14 i wywożą z Crawley komplet punktów.

Trener bułgarskiego zespołu po meczu nie krył radości. – Jestem szczęśliwy, bo ważne dla nas było, aby do spotkań w Serbii przystępować z dobrej pozycji. Za tydzień jedziemy do mojej ojczyzny, gdzie zagramy z bardzo dobrym zespołem. Serbki są w tej chwili na zupełnie innym niż my poziomie, zagrają przecież o mistrzostwo świata. Ale musimy postarać się wygrać – mówił trener Nesic. Szkoleniowiec Brytyjek pochwalił z kolei swój zespół – Moim zdaniem, widać progres w stosunku do wczorajszego meczu. Poprosiłem dziewczyny, żeby pokazały charakter, żeby były odważne i agresywne. Udało im się to pokazać w drugim secie, szkoda, że nie utrzymały tego poziomu do końca spotkania – komentował spotkanie trener Cooper.

Wielka Brytania – Bułgaria 0:3
(13:25, 23:25, 14:25)



Składy zespołów:

Wielka Brytania: Wicks, Osborne, Laybourne (8), Beattie (1), Sandell (13), Carter (3), Bertelli (libero) oraz Bragg (6), Morgan (1), Reid (2), Palmer i O’Connor
Bułgaria: Nenova (2), Zarkova (3), Yaneva (23), Vasileva (8), S. Filipova (7), Nikolova (8), M. Filipova (libero) oraz Ruseva (1), Karakaszeva (1) i Rabadżieva (1)


Serbia odniosła na swoim terenie drugie zwycięstwo nad Rumunią, gospodynie potrzebowały do tego 78 minut. Początek pierwszego seta był wyrównany, po pierwszej przerwie technicznej (8:7 dla Serbii) sprawy w swoje ręce wzięła Maja Ognjenovic, wyprowadzając Serbki na czteropunktowe prowadzenie (16:12). Miejscowe błyszczały we wszystkich siatkarskich elementach i stopniowo zwiększały swoją przewagę. Przy stanie 19:13 o czas poprosił trener Rumunek i okazał się skuteczny, bo jego podopieczne odrobiły sporą część strat (20:17). Zryw przyjezdnych był jednak chwilowy. Serbki szybko odrobiły to, co zgubiły i ostatecznie wygrały 25:19.
Zawodniczki Rumunii z impetem weszły w drugą partię, i od początku zbudowały solidną przewagę (12:7). Wtedy jednak w polu zagrywki pojawiła się Sara Klisura, która rozbroiła rumuńskie przyjęcie, dzięki czemu Serbki zniwelowały straty do jednego oczka (11:12). Mimo, iż na przerwie technicznej to Rumunki prowadziły 16:13, gospodynie skuteczniej rozegrały końcówkę i zwyciężyły 25:20.
Również trzeci set to dobra gra przyjezdnych od pierwszych piłek – Rumunki prowadziły na przerwie technicznej 8:2. Ponownie jednak podopiecznym trenera Zakoca przydarzył się przestój w grze i Serbki od stanu 4:11 doprowadziły do wyniku 12:13. Od tego momentu toczyła się już zacięta walka, z której zwycięsko wyszły gospodynie i skończyły mecz w trzech setach.

Obaj trenerzy podkreślali, że dzisiejsze spotkanie było o wiele bardziej wyrównane niż wczorajszy mecz. – To był trudny mecz. Oczekiwałem więcej od mojej drużyny, ale moje zawodniczki zagrały dziś słabo. Na treningach nasza gra wygląda lepiej, więc wierzę, że możemy rozgrywać w przyszłości znacznie lepsze mecze – tłumaczył po meczu trener Serbek Zoran Terzic. Wtórował mu szkoleniowiec rumuńskiego zespołu, który na konferencji pogratulował przeciwniczkom. – Zagraliśmy dziś lepiej niż wczoraj, ale i nasze rywalki wydawały się rozluźnione wczorajszym łatwym zwycięstwem. Musimy sporo poprawić w naszej grze, wciąż popełniamy proste błędy. Jednak po spotkaniach z Bułgarią i Serbią jestem pełen nadziei, że możemy grać lepiej. Jeśli będziemy ciężko pracować, to za jakiś czas podejmiemy walkę z najlepszymi zespołami – zapowiedział Darko Zakoc.

Serbia – Rumunia 3:0
(25:19, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:

Serbia: Brakocevic (4), Krsmanovic (4), Molnar (7), Vesovic (6), Ognjejovic (2), Veljkovic (11), Cenic (libero) oraz Zivkovic, Majstorovic, Bjelica (6), Rasic (5), Klisura (4)
Rumunia: Trica (1), Neagu, Albu (6), Martin (3), Muresan (11), Onyejekwe (6), Dimeny (libero) oraz Sobo (2), Zaharia (7), Radu (2), Salaoru (2) i Miclea-Grigoruta (3)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Europejskiej Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved