Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Chwile grozy niemieckich siatkarzy

Chwile grozy niemieckich siatkarzy

fot. archiwum

Reprezentacja Niemiec po dwóch spotkaniach na Kubie dziś przemieszczała się do Argentyny, gdzie w najbliższy weekend rozegra kolejne mecze Ligi Światowej. Nie obyło się bez przygód, na szczęście po wypadku autokaru wszyscy są zdrowi i cali.

Okazuje się, ze droga z Kuby do Argentyny nie jest prosta. Siatkarze reprezentacji Niemiec przez 25 godzin mieli podróżować z Hawany przez Panama City i Buenos Aires do Catamarca, gdzie rozegrają w najbliższy weekend dwa spotkania Ligi Światowej. Jadących już na terenie Argentyny autokarem niemieckich siatkarzy zbudził o godzinie 7:30 głośny huk. Niedaleko lotniska piętrowy autokar wiozący niemieckich siatkarzy zahaczył o most zawieszony nad drogą. W wyniku uderzenia dwie szyby umieszczone w dachu autokaru rozbiły się na drobne kawałki, które spadły na śpiących siatkarzy. Zawodnicy siedzący na piętrze autokaru zostali lekko ranni, najbardziej jednak ucierpiał Marcus Böhme. Na jego głowie, kolanach i tułowiu nagle znalazło się mnóstwo odłamków szkła i pojawiła się krew. Na szczęście okazało się, że na twarzy i szyi nie ma żadnych ran.

Kierowca autokaru nie zdając sobie sprawy z tego, co się stało, kontynuował podróż i po chwili zahaczył o nisko wiszące gałęzie drzew, które przez otwarte okna w dachu wbiły się do środka pojazdu. Dopiero wtedy autokar zatrzymał się. Szczęśliwie wypadek miał miejsce niedaleko lotniska, gdzie natychmiast do ambulatoriom w towarzystwie lekarza reprezentacji Tonyego Kassa i selekcjonera Raula Lozano przewieziony został Böhme. Tam okazało się, że rany, których doznał zawodnik nie są poważne i może on dołączyć do reszty drużyny.

Jakby tego było mało przy lądowaniu w Catamarca pilot miał problemy z posadzeniem maszyny na pasie startowym i w końcu uczynił to tak twardo i brutalnie, że napędził pasażerom niezłego strachu. Na osłodę przygód w podróży na lotnisku kadrę Niemiec przywitali mieszkający tam studenci niemieccy z narodowymi flagami i piosenkami. Podczas półgodzinnej podróży autokarem z lotniska do hotelu Niemcy przeżyli deja vu. Dwupiętrowy autobus, wąskie uliczki, nisko wiszące gałęzie, które ocierały się o okna – mimo to Marcus Böhme odważnie siedział ponownie na górze, Na szczęście więcej przygód już nie było i niemieccy siatkarze po 30 godzinach podróży dotarli do celu.



źródło: DVV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-06-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved